autor: sindar » 17 grudnia 2020, 09:21
Z żalem zerkam do tego wątku, a przyczynkiem jest to, że w końcu obejrzałem 3 sezon Colony, który długo u mnie leżał na dysku. Zanim się za niego zabrałem, serial dostał cancela i nie miałem serca, by to wcześniej zrobić...
A po obejrzeniu żałuję jeszcze bardziej, że to zrobiłem, bo serial tak miodnie ewoluował, tak, że nawet pomimo urwania w momencie, w którym to zrobiono, uważam go za jedną z lepszych produkcji SF ostatnich lat.
Josh Holloway zdradził później, że Colony miało mieć jeszcze 2 sezony, a kolejny miał w sporej mierze opowiadać o wojnie w kosmosie. Nic, tylko żałować, tym bardziej, że z urywków fabuły, które nam ostrożnie serwowali twórcy serialu, widać było, że mają konkretny plan na pozostałą część serialu.
Żałuję i jeszcze raz żałuję, ale zdecydowała kasa, Colony już był drogi w realizacji, a kosmiczne wojny raczej też do tanich nie należą...
Tak mi się przy oglądaniu przypomniało nieco pokrewne Falling Skies, z którym kiedyś wiązałem spore nadzieje, a zakończył się wielką... kupą. Szkoda, że ten ostatni dostał zakończenie, a nie Colony, z chęcią bym to zamienił.
Z żalem zerkam do tego wątku, a przyczynkiem jest to, że w końcu obejrzałem 3 sezon Colony, który długo u mnie leżał na dysku. Zanim się za niego zabrałem, serial dostał cancela i nie miałem serca, by to wcześniej zrobić...
A po obejrzeniu żałuję jeszcze bardziej, że to zrobiłem, bo serial tak miodnie ewoluował, tak, że nawet pomimo urwania w momencie, w którym to zrobiono, uważam go za jedną z lepszych produkcji SF ostatnich lat.
Josh Holloway zdradził później, że Colony miało mieć jeszcze 2 sezony, a kolejny miał w sporej mierze opowiadać o wojnie w kosmosie. Nic, tylko żałować, tym bardziej, że z urywków fabuły, które nam ostrożnie serwowali twórcy serialu, widać było, że mają konkretny plan na pozostałą część serialu.
Żałuję i jeszcze raz żałuję, ale zdecydowała kasa, Colony już był drogi w realizacji, a kosmiczne wojny raczej też do tanich nie należą...
Tak mi się przy oglądaniu przypomniało nieco pokrewne Falling Skies, z którym kiedyś wiązałem spore nadzieje, a zakończył się wielką... kupą. Szkoda, że ten ostatni dostał zakończenie, a nie Colony, z chęcią bym to zamienił.