autor: sindar » 18 listopada 2021, 18:23
Ted Lasso to serial niespodzianka. Docierały do mnie opinie, że warto na niego zwrócić uwagę, ale jego fabuła wydawała się tak absurdalna, że wciąż go omijałem. W końcu co może być interesującego w serialu, który opowiada historię amerykańskiego trenera futbolu amerykańskiego, który zostaje trenerem angielskiego klubu Premier League, a kompletnie nie ma pojęcia o naszym kopańcu?
Po tegorocznych nagrodach Emmy w końcu postanowiłem spróbować i stwierdzam, że ten pozornie absurdalny serial naprawdę mnie kupił.
Ted Lasso wydaje się mieć dość lekką - sportowo - komediową konwencję, lecz nie unika przy tym też trudniejszych, obyczajowych zagadnień. Piłka nożna jest tu jedynie pretekstem, dzięki której dostajemy galerię barwnych postaci, często nie przebierających w słowach. I język jest tu odrębną warstwą - angielski i amerykański rozjeżdżają nam się coraz mocniej, na okoliczność czego, dostajemy w tej warstwie szereg zabawnych scenek. Niestety warstwa ta jest dla polskiego widza najtrudniejsza w odbiorze, pewne rzeczy mogą nam się wydawać niezrozumiałe i pewnie są nieprzetłumaczalne. I tu, szczerze, z napisami do tego serialu mam największy kłopot. Przyznaję, autor napisów momentami miał naprawdę trudne zadanie, ale mógłby bardziej nad niektórymi dialogami popracować. Pewnie presja czasowa przy profesjonalnych tłumaczeniach nie zawsze na to pozwala, natomiast dodatkowym zastrzeżeniem z mojej strony są wulgaryzmy. Owszem, Ted Lasso jest ich pełen, natomiast w tym aspekcie autor napek wykazał się sporą inwencją, jak dla mnie niektóre z tych wulgaryzmów są w polskich napkach przesadzone i niepotrzebne. No ale w tej sprawie możemy sobie tylko ponarzekać.
W każdym razie zachęcam, by zmierzyć się z Tedem samemu, uważam, że naprawdę warto.
[mimg]https://seriale-asd.eu/ext/dmzx/imageupload/img-files/5739/7321375/35b7ec7/7da1abf80150abf52a1b67ec5e754d81.png[/mimg]
Ted Lasso to serial niespodzianka. Docierały do mnie opinie, że warto na niego zwrócić uwagę, ale jego fabuła wydawała się tak absurdalna, że wciąż go omijałem. W końcu co może być interesującego w serialu, który opowiada historię amerykańskiego trenera futbolu amerykańskiego, który zostaje trenerem angielskiego klubu Premier League, a kompletnie nie ma pojęcia o naszym kopańcu?
Po tegorocznych nagrodach Emmy w końcu postanowiłem spróbować i stwierdzam, że ten pozornie absurdalny serial naprawdę mnie kupił.
Ted Lasso wydaje się mieć dość lekką - sportowo - komediową konwencję, lecz nie unika przy tym też trudniejszych, obyczajowych zagadnień. Piłka nożna jest tu jedynie pretekstem, dzięki której dostajemy galerię barwnych postaci, często nie przebierających w słowach. I język jest tu odrębną warstwą - angielski i amerykański rozjeżdżają nam się coraz mocniej, na okoliczność czego, dostajemy w tej warstwie szereg zabawnych scenek. Niestety warstwa ta jest dla polskiego widza najtrudniejsza w odbiorze, pewne rzeczy mogą nam się wydawać niezrozumiałe i pewnie są nieprzetłumaczalne. I tu, szczerze, z napisami do tego serialu mam największy kłopot. Przyznaję, autor napisów momentami miał naprawdę trudne zadanie, ale mógłby bardziej nad niektórymi dialogami popracować. Pewnie presja czasowa przy profesjonalnych tłumaczeniach nie zawsze na to pozwala, natomiast dodatkowym zastrzeżeniem z mojej strony są wulgaryzmy. Owszem, Ted Lasso jest ich pełen, natomiast w tym aspekcie autor napek wykazał się sporą inwencją, jak dla mnie niektóre z tych wulgaryzmów są w polskich napkach przesadzone i niepotrzebne. No ale w tej sprawie możemy sobie tylko ponarzekać.
W każdym razie zachęcam, by zmierzyć się z Tedem samemu, uważam, że naprawdę warto.