(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

Odpowiedz

Emotikony
:) ;) :] :-) :tak :nie :tongue: :D :haha :( :P ;P :smt110 :silent: :smt013 :foch: :nununu: :super: :no :'( :scratch: :niewiem: :salut: :alien: :-)) :* :-* :cygaro: :mur: :tort :piwo: :przybija: :szok: :zaciera:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: (Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Skalpel » 28 marca 2025, 23:03

Świeżo po seansie



bardzo mocny film i wstrząsający.

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Traf » 28 marca 2025, 20:50

Dzisiaj obejrzałem taki film:


Nawet niezły, ale nie z tych, które się zapamiętuje...

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: sindar » 17 marca 2025, 12:24

No właśnie to też mam w planach, na razie niezrealizowanych.

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Skalpel » 17 marca 2025, 11:40

Średnio jestem zadowolony po seansie. Za to bardziej przypadł mi ten film.

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: sindar » 17 marca 2025, 09:25



Mickey 17, nowy film SF Bong Joon Ho, reżysera Snowpiercera i oskarowego Parasite.
Czy na pewno tylko SF? Jak zwykle dla tego reżysera, to bardziej przyczynek do rozprawy na tematy społeczne - nierówności klasowych, wyzysku ekonomicznego czy generalnie szeroko pojętego człowieczeństwa u rodzaju ludzkiego (i nie tylko). ;)
Ciekawa koncepcja ludzkiego klona - testowego manekina, który ginie w przeróżnych okolicznościach, wiąże się z tym oczywiście sporo czarnego humoru. Wielką rolę zagrał Robert Pattinson, jeden z ciekawszych aktorów młodszego pokolenia.
Mnie film przypadł do gustu, polecam, acz jeśli ktoś będzie oczekiwał typowego SF, może się rozczarować.

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Lubec » 15 marca 2025, 19:56

Co do Twórcy, to tak wygląda efektownie i efekty robią wrażenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę - jak na dzisiejsze standardy - niewielki budżet. Historia, rzeczywiście trochę pretekstowa, ale miała potencjał na coś więcej, ale widać twórcy nie mieli jaj zostawić pewnych niedopowiedzeń i szarości w moralności obu stron i musieli wskazać komu konkretnie widz ma kibicować i kto jest ten dobry. Szkoda, bo do połowy ten film był na prawdę dobry, a potem równia pochyła. Niemniej jako całokształt, to jest ok.

Na Borderlandsy chciałem nawet iść do kina, ale niskie oceny mnie do tego zniechęciły, choć i tak planuję obejrzeć :)

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Sirm » 15 marca 2025, 18:49

Widziałem ostatnio dwa, obydwa mają średnie oceny ale na obydwóch nieźle się bawiłem.

1. Twórca - SF o androidach, które dzięki SI rozwinęły się tak, że emocjonalnie są praktycznie takie jak ludzie i po prostu chcą sobie żyć obok nas ale Wujek Sam po pewnym wypadku wypowiedział im wojnę totalną. Reszta świata nie ma tych obiekcji ale boją się podskoczyć amerykanom ponieważ ci wybudowali gigantyczną bazę kosmiczną po prostu bombardującą każdego niepokornego bombami atomowymi z orbity. Historia trochę naciągana i niby prosta ale efektowna i ma fajny cyberpunkowy klimat.

2. Borderlands - Na podstawie gry komputerowej, dynamicznej i kolorowej strzelanko-rozpieprzanki na innej planecie. Fani gry jak jeden mąż wytawili 0/10 zarzucając brak klimatu, brak sensu, źle dobrane postacie, nudę, woke itp. Krytycy podobnie. Ja fanem ani krytykiem nie jestem i miałem gdzieś, że postacie są trochę zmienione i nie wszystko pokrywa się z fabułą gry, zresztą i film i gra z sensem mają mało wspólnego. Całość to bardziej przegięta kreskówka dla dorosłych. Podszedłem do filmu bez całego tego balastu bólu dupy i dostałem 1,5 godziny kolorowej demolki w klimatach udających SF.

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Skalpel » 02 marca 2025, 18:53

Bardzo dobry film oparty o autentyczne wydarzenia stacji ABC w relacjonowaniu zamachu podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium



solidne 8/10

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: sindar » 02 marca 2025, 17:32

The Gorge (Wąwóz) - ilość głupot powala, ale dla akcji ogląda się naprawdę dobrze. W sam raz do kotleta na niedzielne popołudnie.

Nosferatu - tu mam pewną trudność - oglądało mi się dobrze, nawet drugą część, która nieco zwolniła.
Ale ten film jest zbyt idealny - tak precyzyjnie rozpisany wg wzorcowego scenariusza, że aż czegoś w nim zabrakło, jakiejś odrobiny własnego rysu. Tak bardzo, że aktorzy niespecjalnie wzbudzili we mnie jakieś emocje, po prostu wyszli to i zagrali to, co mieli zagrać, jeden Willem Dafoe co się jak zwykle wybił ponad resztę. Reasumując, można obejrzeć, ale do arcydzieła daleko. Eggers, nakręć coś wg swojego własnego pomysłu.

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Traf » 01 marca 2025, 22:48



Przed chwilą skończyłem oglądać i to był całkiem dobry film...

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Nazgul » 18 lutego 2025, 12:48

Trailer bardzo mi się spodobał, oglądałam go już jakiś czas temu i chętnie obczaję całość (mimo tej Anny Joy, na którą patrzeć nie mogę).

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Traf » 16 lutego 2025, 13:25

The Gorge (Wąwóz) to całkiem fajny film. Taka fantastyka czy też political fiction, bo akcja dzieje się w 2024/2025 roku, ale pojawiają się potwory ;)
Ja obejrzałem z przyjemnością.

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Skalpel » 02 lutego 2025, 12:48

"Babygirl" z Nicole Kidman, stanowczo odradzam. Dawno nie widziałem tak złego filmu. Zastanawialiśmy się z małżonką czy nie opuścić sali kinowej. Strata czasu. Za to wczoraj obejrzeliśmy w kinie



tu na szczęscie się nie zawiedliśmy, nie jest to typowy "romantyczny" film a dramat i to całkiem dobry.

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Nazgul » 28 stycznia 2025, 10:36

Skalpel pisze: 27 stycznia 2025, 19:52 Właśnie w moim odczuciu Lily Deep-Rose zagrała tu bardzo dobrze, czego nie mogę powiedzieć o innych produkcjach jakie z nią widziałem. Po Eggersie wiedziałem czego się spodziewać i dostałem to czego oczekiwałem. Nic mnie nie zaskoczyło jednak uważam, że druga połowa filmu miała wyraźny spadek i mogłaby być spokojnie o 30 min krótsza. Całość jednak oceniam dobrze. Rozumiem i szanuję, że komuś film nie podszedł.
No ja miałam jakieś takie zaćmienie umysłu, bo totalnie do mnie nie dotarło, że to ten Eggers od Latarnika -_- I tak, o ile pierwsza połowa miała swoje tempo, tak na drugiej ziewu ziew. I też uważam, że skrócenie tej mordęgi wyszłoby jej tylko na dobre, no ale ludzie lubią się czasami kinematograficznie masturbować ;)

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: sindar » 28 stycznia 2025, 09:18

Sisu obejrzałem już jakiś czas temu dla czystej rozpierduchy.
I pod tym względem spełnił moje oczekiwania. :)

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Skalpel » 27 stycznia 2025, 19:52

Właśnie w moim odczuciu Lily Deep-Rose zagrała tu bardzo dobrze, czego nie mogę powiedzieć o innych produkcjach jakie z nią widziałem. Po Eggersie wiedziałem czego się spodziewać i dostałem to czego oczekiwałem. Nic mnie nie zaskoczyło jednak uważam, że druga połowa filmu miała wyraźny spadek i mogłaby być spokojnie o 30 min krótsza. Całość jednak oceniam dobrze. Rozumiem i szanuję, że komuś film nie podszedł.

Z kolei "Emilia Pérez" (2024) kompletnie nie rozumiem nominacji do Oscara dla tego "tworu". Nie dałem rady przebrnąć do końca, męczyłem ten film na raty i były to dla mnie katusze.

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Nazgul » 27 stycznia 2025, 18:51

Ja mam przesyt Skarsgardem, a Lily Deep-Rose jest bardzo drewnianą aktorką. Rozumiem zamysł nakręcenia filmu w konwencji filmu niemego, ale udźwiękowionego, no ale jednak tu coś nie do końca zagrało i jak kocham takie klimaty, tak tu się wynudziłam jak mops.

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Skalpel » 27 stycznia 2025, 12:42

Ja za to dobrze wspominam seans Nosferatu :)

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Nazgul » 27 stycznia 2025, 12:04

Zmarnowałam w weekend czas na It ends with us i Nosferatu, tych godzin już nic mi nie wróci :(

(Niekoniecznie) fajny film (niekoniecznie) wczoraj widziałem

autor: Traf » 08 stycznia 2025, 12:53

Sirm pisze: 07 stycznia 2025, 21:46 @Traf , mówiłem ci o Sisu, ale chyba dla zasady nie chciałeś obejrzeć. Nawet rok temu tu recenzję dałem. Musisz se przewinąć i poszukać jak chcesz. :tongue:
Możliwe. W zasadzie to nie lubię bezsensownych filmów, ale widocznie miałem ochotę obejrzeć czystą rozpierduchę, tak dla beki, bez zwracania uwagi na to, czy coś tu jest możliwe.
Ten film to kuzyn Adrenaliny i ją też obejrzałem, a jednak kontynuacja była dla mnie już nie do przyjęcia. Tutaj też tak mam- drugi raz bym nie obejrzał, kontynuacji raczej też ;)

Na górę