autor: Bostonq » 19 sierpnia 2013, 19:56
Finał.
Finał sezonu jest dziwny. Dzieli się na dwie części. Pierwszą, dziadowską, choć zwieńczoną chyba najbardziej urokliwą sceną (zwłaszcza dla lubiących czytać

), biorąc pod uwagę wszystkie sezony:
A czemu dziadowską? Bo takie niewykorzystanie motywu z piosenki z poprzedniego mojego posta zakrawa na kpinę! A pojawiające się jak Deus Ex Machina rozwiązania - tylko śmieszą.
Natomiast druga część... jest dobra. Zapowiada bardzo ciekawy, ech, siódmy sezon. Bo w końcu wygląda to jakoś doroślej, sensownej, społecznie intrygująco.
No i część druga przynosi taką oto scenę:
Ciekawe, czy ktoś z naszych walczących w sprawie obrazy uczuć religijnych zareaguje

(Bo pal sześć sam akt, ale dialog jest cudny - co ciekawe, wampir(ka) w tej scenie definiuje siebie jako katoliczkę, co tłumaczy zresztą jej zachowanie

No i pochodzi z Europy

)
Generalnie, to i tak Jason wyszedł na tym wszystkim najgorzej
Ale końcówka odcinka, całkiem dobre sceny między Tarą (której nie cierpię od początku serialu) i jej matką, ogólny pomysł, na którym zasadza się układ między ludźmi a wampirami - to jest całkiem niezłe, może w końcu znikną dyrdymały z kiczem wróżek wśród wstążek i zamazanych - celem uczynienia mistycznymi - ujęć
Pytanie tylko - co z Erickiem??
Wniosek taki: sezon jako całość - fatalny, końcówka - niezła, choć absolutnie niewykorzystująca potencjału, który tkwił w 9 odcinku. Ale znowu się dam nabrać, poczekam chwilę, bo to szybko minie, do następnych wakacji, i znowu będę oglądał ten serial

Ech, siedem lat, aż wstyd

Finał.
Finał sezonu jest dziwny. Dzieli się na dwie części. Pierwszą, dziadowską, choć zwieńczoną chyba najbardziej urokliwą sceną (zwłaszcza dla lubiących czytać ;) ), biorąc pod uwagę wszystkie sezony:
[img]http://seriale-asd.com/upload_files//es(201308191939).jpg[/img]
A czemu dziadowską? Bo takie niewykorzystanie motywu z piosenki z poprzedniego mojego posta zakrawa na kpinę! A pojawiające się jak Deus Ex Machina rozwiązania - tylko śmieszą.
Natomiast druga część... jest dobra. Zapowiada bardzo ciekawy, ech, siódmy sezon. Bo w końcu wygląda to jakoś doroślej, sensownej, społecznie intrygująco.
No i część druga przynosi taką oto scenę:
[spoiler]https://www.youtube.com/watch?v=ADLnFU-YiUQ
obrazek uciekł, więc wrzucam znalezioną scenkę z yt edit:(joana)[/spoiler]
[img]http://seriale-asd.com/upload_files/es2.jpg[/img]
Ciekawe, czy ktoś z naszych walczących w sprawie obrazy uczuć religijnych zareaguje ;) (Bo pal sześć sam akt, ale dialog jest cudny - co ciekawe, wampir(ka) w tej scenie definiuje siebie jako katoliczkę, co tłumaczy zresztą jej zachowanie ;) No i pochodzi z Europy :) )
Generalnie, to i tak Jason wyszedł na tym wszystkim najgorzej ;)
Ale końcówka odcinka, całkiem dobre sceny między Tarą (której nie cierpię od początku serialu) i jej matką, ogólny pomysł, na którym zasadza się układ między ludźmi a wampirami - to jest całkiem niezłe, może w końcu znikną dyrdymały z kiczem wróżek wśród wstążek i zamazanych - celem uczynienia mistycznymi - ujęć :)
Pytanie tylko - co z Erickiem??
Wniosek taki: sezon jako całość - fatalny, końcówka - niezła, choć absolutnie niewykorzystująca potencjału, który tkwił w 9 odcinku. Ale znowu się dam nabrać, poczekam chwilę, bo to szybko minie, do następnych wakacji, i znowu będę oglądał ten serial :) Ech, siedem lat, aż wstyd ;)