autor: bigfranek » 09 marca 2015, 19:51
Obejrzałem 2 odcinki US i 2 Australia. Decyzja: wersji amerykańskiej już dalej nie oglądam. Amerykanie po raz kolejny udowodnili, że nie potrafią zrobić lepszego serialu niż oryginał. Moim zdaniem grzechy główne tej produkcji to zły dobór aktora do roli pierwszoplanowej, wygląda jak starszy brat swoich dzieci, zła gra aktorska, a najważniejsze brak klimatu.
Odcinek pierwszy skopiowali w dość szerokim zakresie ale jest kilka niepotrzebnych pominięć lub zaciemniających przekaz zmian w linii dialogowej. W drugim zmiany (przeważnie na gorsze) sięgają już ponad połowy scen. Moja rada: obu wersji nie ma sensu oglądać a jeśli wybierać lepszą to polecam australijski oryginał.
Obejrzałem 2 odcinki US i 2 Australia. Decyzja: wersji amerykańskiej już dalej nie oglądam. Amerykanie po raz kolejny udowodnili, że nie potrafią zrobić lepszego serialu niż oryginał. Moim zdaniem grzechy główne tej produkcji to zły dobór aktora do roli pierwszoplanowej, wygląda jak starszy brat swoich dzieci, zła gra aktorska, a [b]najważniejsze brak klimatu[/b].
Odcinek pierwszy skopiowali w dość szerokim zakresie ale jest kilka niepotrzebnych pominięć lub zaciemniających przekaz zmian w linii dialogowej. W drugim zmiany (przeważnie na gorsze) sięgają już ponad połowy scen. Moja rada: obu wersji nie ma sensu oglądać a jeśli wybierać lepszą to polecam australijski oryginał.