autor: kapryk » 16 czerwca 2019, 19:29
No tak słabego powrotu to ja się nie spodziewałem, trzy odcinki i wszystkie do zapomnienia, duże rozczarowanie.
Pierwszy epizod,
Spoiler:
to opowieść o związkach i wirtualnym seksie, nie mylić z "wirującym" aka dirty dancing.
Koleś uprawie seks w grze wideo, z kolegą, ale de facto z kobietą, bo Roxette, w tej grze jest 100% kobietą. Po czym pod koniec postanawia sprawdzić w realu czy nie łączyć go z kolegą coś więcej, w domyśle chce sprawdzić czy nie jest bi, gejem, jakaś paranoja.
Oprócz tego temat związków, zdrady itp. nic nowego i nic ciekawego.
Epizod drugi,
No i epizod trzeci,
Bardzo słaby sezon, który jak czytam jest bardzo oszczędzany w recenzjach, pewnie ze względu na wcześniej wyrobioną markę. Ja owijać w bawełnę nie mam zamiaru, więc napiszę jeszcze raz, duże rozczarowanie i wielka szkoda, bo obsada tego sezonu była całkiem zacna.
No tak słabego powrotu to ja się nie spodziewałem, trzy odcinki i wszystkie do zapomnienia, duże rozczarowanie.
Pierwszy epizod, [spoiler]to opowieść o związkach i wirtualnym seksie, nie mylić z "wirującym" aka dirty dancing. ;)
Koleś uprawie seks w grze wideo, z kolegą, ale de facto z kobietą, bo Roxette, w tej grze jest 100% kobietą. Po czym pod koniec postanawia sprawdzić w realu czy nie łączyć go z kolegą coś więcej, w domyśle chce sprawdzić czy nie jest bi, gejem, jakaś paranoja.
Oprócz tego temat związków, zdrady itp. nic nowego i nic ciekawego.[/spoiler]
Epizod drugi,[spoiler]historia gościa, który przyczynił się do śmierci swojej ukochanej, bo "bawił" się telefonem prowadząc auto. Z tego właśnie powodu planuje porwanie, bo ma zamiar wyżalić się szefowi firmy odpowiedzialnej za aplikacje, z której on w chwili tragedii korzystał. Ja bym jeszcze porwał kogoś od producenta smartfona, być może sygnał powiadomienia był jednak zbyt głośny.
Kolejna opowieść o negatywnym wpływie technologii na nasze życie okazała się opowieścią o ludzkiej głupocie.[/spoiler]
No i epizod trzeci,[spoiler]po którym spodziewałem się najmniej, Miley Cyrus, wiadomo, -10 do dobrych chęci na starcie, okazał się tutaj najlepszy, na tle poprzednich odcinków oczywiście. Najbardziej imho "amerykański" odcinek serii jako jedyny wzbudził we mnie jak takie zainteresowanie. Kilka zabawnych scen z lalką i dobre role sióstr Rachel i Jack, Angourie Rice i Madison Davenport, można powiedzieć zrobiły robotę.[/spoiler]
Bardzo słaby sezon, który jak czytam jest bardzo oszczędzany w recenzjach, pewnie ze względu na wcześniej wyrobioną markę. Ja owijać w bawełnę nie mam zamiaru, więc napiszę jeszcze raz, duże rozczarowanie i wielka szkoda, bo obsada tego sezonu była całkiem zacna.