Wiesz... notoryczny brak czasu...
Jeśli o mnie chodzi - priorytet mają seriale, które wracają - a od zeszłego lata wracają mi regularnie i to parami czasem w ten sam dzień
I do kolejnego lata grafik jest już wypełniony, a jest wiele seriali, za które chętnie bym się zabrał.
Że kiedyś trzeba pożyć... o tym nawet pisał nie będę...
Wiesz... notoryczny brak czasu... Jeśli o mnie chodzi - priorytet mają seriale, które wracają - a od zeszłego lata wracają mi regularnie i to parami czasem w ten sam dzień :D I do kolejnego lata grafik jest już wypełniony, a jest wiele seriali, za które chętnie bym się zabrał. Że kiedyś trzeba pożyć... o tym nawet pisał nie będę... ;)
Do obsady drugiego sezonu dołącza Meryl Streep. Wcieli się ona w Mary Louise Wright matkę granego przez Alexandera Skarsgårda Perry'ego Wrighta, która przybywa do Monterey zaniepokojona losem swoich wnuków, po wydarzeniach mających miejsce w pierwszym sezonie.
Do obsady drugiego sezonu dołącza Meryl Streep. Wcieli się ona w Mary Louise Wright matkę granego przez Alexandera Skarsgårda Perry'ego Wrighta, która przybywa do Monterey zaniepokojona losem swoich wnuków, po wydarzeniach mających miejsce w pierwszym sezonie.
Zupełnie nie moje klimaty, ale z ciekawości włączyłam pierwszy odcinek. I... zaskoczyło. Chyba odnalazłam troszkę siebie w tym serialu zwłaszcza jeśli chodzi o dorastanie dzieci i własne starzenie się -_- Znakomity serial, role Reese i Nicole rewelacyjne, czekam na drugą serię.
Zupełnie nie moje klimaty, ale z ciekawości włączyłam pierwszy odcinek. I... zaskoczyło. Chyba odnalazłam troszkę siebie w tym serialu zwłaszcza jeśli chodzi o dorastanie dzieci i własne starzenie się -_- Znakomity serial, role Reese i Nicole rewelacyjne, czekam na drugą serię.