produkcja: Wielka Brytania
gatunek: Dokumentalny
data premiery: 2006-01-09 (Świat)
Richard Dawkins zastanawia się w dokumencie, czy świat nie byłby lepszy bez religii.
Przeciwstawiony jest tu świat religii i świat nauki oraz problem boga jako pielegnowanego złudzenia, które w przeciwieństwie do jednostkowego szaleństwa (np. czyjegoś przekonania, że jest Napoleonem) jest powszechnie szanowane i wzmacniane przez państwo. Autor pokazuje świat fundamentalizmu religijnego, religię jako przyczynę poważnych konfliktów (m.in. w Jerozolimie) oraz opowiada się przeciw religijnej indoktrynacji najmłodszych.
Dawkins próbuje w sposób racjonalny wytłumaczyć powszechność zachowań religijnych oraz kwestionuje zasady moralne zawarte w Biblii i szuka świeckich podstaw etyki. Dokument zawiera wypowiedzi wielu osób z obydwu stron barykady ateistyczno-religijnej.
[quote]produkcja: Wielka Brytania gatunek: Dokumentalny data premiery: 2006-01-09 (Świat)[/quote][quote]Richard Dawkins zastanawia się w dokumencie, czy świat nie byłby lepszy bez religii. Przeciwstawiony jest tu świat religii i świat nauki oraz problem boga jako pielegnowanego złudzenia, które w przeciwieństwie do jednostkowego szaleństwa (np. czyjegoś przekonania, że jest Napoleonem) jest powszechnie szanowane i wzmacniane przez państwo. Autor pokazuje świat fundamentalizmu religijnego, religię jako przyczynę poważnych konfliktów (m.in. w Jerozolimie) oraz opowiada się przeciw religijnej indoktrynacji najmłodszych. Dawkins próbuje w sposób racjonalny wytłumaczyć powszechność zachowań religijnych oraz kwestionuje zasady moralne zawarte w Biblii i szuka świeckich podstaw etyki. Dokument zawiera wypowiedzi wielu osób z obydwu stron barykady ateistyczno-religijnej.[/quote] [b]Dostepność i [url=http://chomikuj.pl/gracek17/Filmy+Dokumentalne/The+Root+of+All+Evil]Napisy tu[/url][/b] :ok.
W tym temacie asd nie ma wyjscia bo bede tego bronic rekami i nogami :D Jestem bardzo ZA i dawno zadna nowosc nie wywołala u mnie takiego entuzjazmu ;)
No cóż - religia od zawsze wzbudzała kontrowersje.
Z jednej strony jest przyczyną wielu wojen na ziemi, przez stulecia zginęło przez nią wiele osób w okrutnych cierpieniach i mękach.
Powoduje waśnie i spory, jest przyczyną szykan (np. w szkołach) i nienawiści oraz dewiacji seksualnych.
Religia to bardzo niebezpieczne narzędzie - w rękach szaleńca może wyczyniać wiele zła (np. zbiorowe samobójstwa) - przykład tatka Rydzyka jest tu ideałem - fanatyczne mohery zrobią dla niego wszystko i oddadzą mu każdy grosz.
Ale jest i druga strona medalu - religia daje nadzieję, jest naturalną potrzebą człowieka. Nadaje sens egzystencji człowieka tutaj, na ziemi.
Dzięki religii ludzie są lepsi (z obawy przed karą?).
Religia powinna być wyborem osobistym każdego z nas - powinna trzymać się z dala od instytucji państwowych, w żaden sposób nie powinna być odgórnie narzucana - religia w szkole - przedmiot ten powinien nazywa c się "religioznawstwo" i powinien być prowadzony przez osobę świecką, itd. itp... - można by wymieniać i wymieniać - i tak nic to nie da.
Prawda jest taka, że dopiero gdzieś za jakieś trzy, cztery pokolenia pozbędziemy się dopiero tej religijnej spuścizny i zaczniemy szanować inne religie/ludzi (wzorem zachodnich krajów).
Oczywiście dokument ten wystawię i chętnie oglądnę - ale zapewne nie wniesie on nic nowego do moich poglądów przedstawionych powyżej...
No cóż - religia od zawsze wzbudzała kontrowersje. Z jednej strony jest przyczyną wielu wojen na ziemi, przez stulecia zginęło przez nią wiele osób w okrutnych cierpieniach i mękach. Powoduje waśnie i spory, jest przyczyną szykan (np. w szkołach) i nienawiści oraz dewiacji seksualnych. Religia to bardzo niebezpieczne narzędzie - w rękach szaleńca może wyczyniać wiele zła (np. zbiorowe samobójstwa) - przykład tatka Rydzyka jest tu ideałem - fanatyczne mohery zrobią dla niego wszystko i oddadzą mu każdy grosz.
Ale jest i druga strona medalu - religia daje nadzieję, jest naturalną potrzebą człowieka. Nadaje sens egzystencji człowieka tutaj, na ziemi. Dzięki religii ludzie są lepsi (z obawy przed karą?).
Religia powinna być wyborem osobistym każdego z nas - powinna trzymać się z dala od instytucji państwowych, w żaden sposób nie powinna być odgórnie narzucana - religia w szkole - przedmiot ten powinien nazywa c się "religioznawstwo" i powinien być prowadzony przez osobę świecką, itd. itp... - można by wymieniać i wymieniać - i tak nic to nie da. Prawda jest taka, że dopiero gdzieś za jakieś trzy, cztery pokolenia pozbędziemy się dopiero tej religijnej spuścizny i zaczniemy szanować inne religie/ludzi (wzorem zachodnich krajów).
Oczywiście dokument ten wystawię i chętnie oglądnę - ale zapewne nie wniesie on nic nowego do moich poglądów przedstawionych powyżej...
xvidasd pisze:No cóż - religia od zawsze wzbudzała kontrowersje.
Z jednej strony jest przyczyną wielu wojen na ziemi, przez stulecia zginęło przez nią wiele osób w okrutnych cierpieniach i mękach.
Powoduje waśnie i spory, jest przyczyną szykan (np. w szkołach) i nienawiści oraz dewiacji seksualnych.
Religia to bardzo niebezpieczne narzędzie - w rękach szaleńca może wyczyniać wiele zła (np. zbiorowe samobójstwa) - przykład tatka Rydzyka jest tu ideałem - fanatyczne mohery zrobią dla niego wszystko i oddadzą mu każdy grosz.
Ale jest i druga strona medalu - religia daje nadzieję, jest naturalną potrzebą człowieka. Nadaje sens egzystencji człowieka tutaj, na ziemi.
Dzięki religii ludzie są lepsi (z obawy przed karą?).
Religia powinna być wyborem osobistym każdego z nas - powinna trzymać się z dala od instytucji państwowych, w żaden sposób nie powinna być odgórnie narzucana - religia w szkole - przedmiot ten powinien nazywa c się "religioznawstwo" i powinien być prowadzony przez osobę świecką, itd. itp... - można by wymieniać i wymieniać - i tak nic to nie da.
Prawda jest taka, że dopiero gdzieś za jakieś trzy, cztery pokolenia pozbędziemy się dopiero tej religijnej spuścizny i zaczniemy szanować inne religie/ludzi (wzorem zachodnich krajów).
Oczywiście dokument ten wystawię i chętnie oglądnę - ale zapewne nie wniesie on nic nowego do moich poglądów przedstawionych powyżej...
Można się tylko cieszyć że internet okazuje się ostatnim bastionem rozumu
[quote="xvidasd"]No cóż - religia od zawsze wzbudzała kontrowersje. Z jednej strony jest przyczyną wielu wojen na ziemi, przez stulecia zginęło przez nią wiele osób w okrutnych cierpieniach i mękach. Powoduje waśnie i spory, jest przyczyną szykan (np. w szkołach) i nienawiści oraz dewiacji seksualnych. Religia to bardzo niebezpieczne narzędzie - w rękach szaleńca może wyczyniać wiele zła (np. zbiorowe samobójstwa) - przykład tatka Rydzyka jest tu ideałem - fanatyczne mohery zrobią dla niego wszystko i oddadzą mu każdy grosz.
Ale jest i druga strona medalu - religia daje nadzieję, jest naturalną potrzebą człowieka. Nadaje sens egzystencji człowieka tutaj, na ziemi. Dzięki religii ludzie są lepsi (z obawy przed karą?).
Religia powinna być wyborem osobistym każdego z nas - powinna trzymać się z dala od instytucji państwowych, w żaden sposób nie powinna być odgórnie narzucana - religia w szkole - przedmiot ten powinien nazywa c się "religioznawstwo" i powinien być prowadzony przez osobę świecką, itd. itp... - można by wymieniać i wymieniać - i tak nic to nie da. Prawda jest taka, że dopiero gdzieś za jakieś trzy, cztery pokolenia pozbędziemy się dopiero tej religijnej spuścizny i zaczniemy szanować inne religie/ludzi (wzorem zachodnich krajów).
Oczywiście dokument ten wystawię i chętnie oglądnę - ale zapewne nie wniesie on nic nowego do moich poglądów przedstawionych powyżej...[/quote]
Można się tylko cieszyć że internet okazuje się ostatnim bastionem rozumu :)
Bardzo fajny film - trudno nie zgodzić się z przedstawionymi w nim faktami.
Głównym narratorem jest Richard Dawkins
I radziłbym najpierw oglądnąć inny dokument: Genius of Charles Darwin,The gdyż jest to niejako wstęp do tego filmu.
Najbardziej spodobała mi się analogia filozofa Bertranda Russella:
Wyobraźmy sobie chiński czajnik do herbaty, krążący po orbicie słońca. Nie możemy udowodnić, że czajnik ten nie istnieje, bo jest zbyt mały, żebyśmy mogli dostrzec go przez teleskop. Nikt poza garstką szaleńców nie powie, że wierzy w istnienie tego czajnika tylko dlatego że nie możemy udowodnić, iż on nie istnieje. Może w tej sprawie musimy być agnostykami, w technicznym sensie tych słów ale w praktyce, w sprawie czajnika krążącego wokół słońca, wszyscy jesteśmy ateistami. Wyobraźmy sobie teraz, że całe społeczeństwo nauczyciele, starszyzna, wierzą w istnienie tego czajnika. "legenda o czajniku przekazywana jest z pokolenia na pokolenie;" stała się ważną częścią tradycji napisano nawet święte księgi traktujące o chińskim czajniku. Wówczas, gdyby ktoś oświadczył, że nie wierzy w jego istnienie, uznanoby go za ekscentryka lub nawet za szaleńca.
I jeśli ktoś nie dostrzega tutaj analogii to znaczy, że nie chce jej dostrzec...
Nic dodać nic ująć... - przykre to ale prawdziwe.
Bardzo fajny film - trudno nie zgodzić się z przedstawionymi w nim faktami.
Głównym narratorem jest Richard Dawkins [img]http://tvshows.i365.pl/upload_files/RichardDawkins.jpg[/img] I radziłbym najpierw oglądnąć inny dokument: [url=http://xvidasd.com/podstronapl.php?zmienna=geniusofcharles]Genius of Charles Darwin,The[/url] gdyż jest to niejako wstęp do tego filmu.
Najbardziej spodobała mi się analogia filozofa Bertranda Russella:
[i]Wyobraźmy sobie chiński czajnik do herbaty, krążący po orbicie słońca. Nie możemy udowodnić, że czajnik ten nie istnieje, bo jest zbyt mały, żebyśmy mogli dostrzec go przez teleskop. Nikt poza garstką szaleńców nie powie, że wierzy w istnienie tego czajnika tylko dlatego że nie możemy udowodnić, iż on nie istnieje. Może w tej sprawie musimy być agnostykami, w technicznym sensie tych słów ale w praktyce, w sprawie czajnika krążącego wokół słońca, wszyscy jesteśmy ateistami. Wyobraźmy sobie teraz, że całe społeczeństwo nauczyciele, starszyzna, wierzą w istnienie tego czajnika. "legenda o czajniku przekazywana jest z pokolenia na pokolenie;" stała się ważną częścią tradycji napisano nawet święte księgi traktujące o chińskim czajniku. Wówczas, gdyby ktoś oświadczył, że nie wierzy w jego istnienie, uznanoby go za ekscentryka lub nawet za szaleńca.[/i]
I jeśli ktoś nie dostrzega tutaj analogii to znaczy, że nie chce jej dostrzec... Nic dodać nic ująć... - przykre to ale prawdziwe.
Spodobał mi się ten dokument, szkoda, że taki krótki - myślę, że spokojnie można by było go rozwinąć na jeszcze kilka odcinków. Zgadzam się z wywodami Dawkinsa chociaż nie są one - przynajmniej dla mnie - zbyt odkrywcze. Mam jednak parę zastrzeżeń co do realizacji tego dokumentu.
Wiem, że z założenia ta produkcja miała wytykać wady religii, ale narracja Dawkinsa jest (za) bardzo subiektywna. Gdyby dokument przedstawiał racje obu stron, sprawiałby wrażenie bardziej rzetelnego, a i cel jego powstania byłby osiągnięty.
Nie podobało mi się też manipulowanie zapisem rozmów. Przykład: rozmowa z biskupem Harriesem. Dawkins zadaje pytanie, biskup wypowiada jedno zdanie a następnie jest przyciszany po to byśmy mogli usłyszeć nagrany zza kadru komentarz D. Po czym D. zadaje kolejne pytanie biskupowi. Możliwe, że akurat nie powiedział nic ciekawego, ale wolałbym się samemu o tym przekonać. Takie zagrania są nie fair.
Niekiedy też Dawkins zbyt emocjonalnie podchodzi do rozmowy. Przykład: wywiad z Haggardem. przywódcą Kościoła Nowego Życia. Z fanatykami trzeba ostrożnie i na spokojnie
Ale ogólnie mi się dokument podobał. Pytanie tylko: dla kogo on jest? Ateiści to wiedzą, wierzący raczej nie dadzą się przekonać... Chyba dla powątpiewających...
Spodobał mi się ten dokument, szkoda, że taki krótki - myślę, że spokojnie można by było go rozwinąć na jeszcze kilka odcinków. Zgadzam się z wywodami Dawkinsa chociaż nie są one - przynajmniej dla mnie - zbyt odkrywcze. Mam jednak parę zastrzeżeń co do realizacji tego dokumentu.
Wiem, że z założenia ta produkcja miała wytykać wady religii, ale narracja Dawkinsa jest (za) bardzo subiektywna. Gdyby dokument przedstawiał racje obu stron, sprawiałby wrażenie bardziej rzetelnego, a i cel jego powstania byłby osiągnięty.
Nie podobało mi się też manipulowanie zapisem rozmów. Przykład: rozmowa z biskupem Harriesem. Dawkins zadaje pytanie, biskup wypowiada jedno zdanie a następnie jest przyciszany po to byśmy mogli usłyszeć nagrany zza kadru komentarz D. Po czym D. zadaje kolejne pytanie biskupowi. Możliwe, że akurat nie powiedział nic ciekawego, ale wolałbym się samemu o tym przekonać. Takie zagrania są nie fair.
Niekiedy też Dawkins zbyt emocjonalnie podchodzi do rozmowy. Przykład: wywiad z Haggardem. przywódcą Kościoła Nowego Życia. Z fanatykami trzeba ostrożnie i na spokojnie :)
Ale ogólnie mi się dokument podobał. Pytanie tylko: dla kogo on jest? Ateiści to wiedzą, wierzący raczej nie dadzą się przekonać... Chyba dla powątpiewających...