Chciałabym poznać Wasz kanon serialowy - takie MUST SEE, indywidualny spis, prywatny katalog seriali, które były Waszym zdaniem jakimś ważnym wydarzeniem w tym odcinkowym świecie, kamieniem milowym w rozwoju tej sfery kultury telewizyjnej, ale również indywidualnym, ogromnym przeżyciem emocjonalnym, estetycznym lub poznawczym...itp.
Nie chodzi mi tu o seriale, które kiedyś, czy teraz się podobają najbardziej - bo tego byłaby ilość nie do ogarnięcia.
Myślę tu o takich, które każdy z Nas określiłby po długim (lub krótkim) namyśle jako dla siebie najważniejsze, wybrałby z tych wielu obejrzanych jako najcenniejsze, z czystym sumieniem chciałby polecić innym, a przede wszystkim chodzi mi o seriale, których braku możliwości zobaczenia, teraz, z perspektywy czasu, najbardziej byście żałowali.
A skoro pytam, to wyliczę swoich 5 tytułów. Pięć, bo wtedy selekcja musi być bardzo ostra (ale możecie wpisywać więcej lub mniej, to kwestia indywidualna): The Wire, The Shield, Six Feet Under, Carnivale i Breaking Bad.
Moja lista składa się z seriali zakończonych, ale chyba wtedy można ocenić je najlepiej, jako produkt kompletny (no, może poza Carnivale, które miało w planach mieć 5 sezonów, ale i te dwa, które wyszły - zasługują u mnie na wysoką ocenę).
Dajcie mi (nam) się poznać przez Wasze serialowe wybory
Chciałabym poznać Wasz kanon serialowy - takie MUST SEE, indywidualny spis, prywatny katalog seriali, które były Waszym zdaniem jakimś ważnym wydarzeniem w tym odcinkowym świecie, kamieniem milowym w rozwoju tej sfery kultury telewizyjnej, ale również indywidualnym, ogromnym przeżyciem emocjonalnym, estetycznym lub poznawczym...itp.
Nie chodzi mi tu o seriale, które kiedyś, czy teraz się podobają najbardziej - bo tego byłaby ilość nie do ogarnięcia.
Myślę tu o takich, które każdy z Nas określiłby po długim (lub krótkim) namyśle jako dla siebie najważniejsze, wybrałby z tych wielu obejrzanych jako najcenniejsze, z czystym sumieniem chciałby polecić innym, a przede wszystkim chodzi mi o seriale, których braku możliwości zobaczenia, teraz, z perspektywy czasu, najbardziej byście żałowali.
A skoro pytam, to wyliczę swoich 5 tytułów. Pięć, bo wtedy selekcja musi być bardzo ostra (ale możecie wpisywać więcej lub mniej, to kwestia indywidualna): [color=#FF0000]The Wire, The Shield, Six Feet Under, Carnivale i Breaking Bad[/color].
Moja lista składa się z seriali zakończonych, ale chyba wtedy można ocenić je najlepiej, jako produkt kompletny (no, może poza Carnivale, które miało w planach mieć 5 sezonów, ale i te dwa, które wyszły - zasługują u mnie na wysoką ocenę).
Dajcie mi (nam) się poznać przez Wasze serialowe wybory :)[/justuj]
Nie wiem, czy dokładnie o takie wspomnienia Ci chodzi, ale pamiętam jak dziś, gdy odprowadzałem kumpla do samochodu, zaparkowanego na najpiękniejszej ulicy na świecie, on nagle przypomniał sobie, że ma w samochodzie płytki DVD z pierwszymi sezonami dwóch seriali i pożyczył mi twierdząc, że warto obejrzeć. Do tamtego momentu seriale kojarzyły mi się z niezobowiązującą rozrywką na poziomie Alfa, Słonecznego Patrolu czy szeregu kryminałów z NRDowskiem "Telefonem 110" na czele.
Włączyłem i mnie zatkało, po raz pierwszy do mnie dotarło, że produkcje telewizyjne mogą nie tylko być dobre, ale mogą łamać utarte schematy, wytyczać nowe pionierskie drogi masowej rozrywki. Były to oczywiście sezony Prison Break oraz Losta
Nie wiem, czy dokładnie o takie wspomnienia Ci chodzi, ale pamiętam jak dziś, gdy odprowadzałem kumpla do samochodu, zaparkowanego na najpiękniejszej ulicy na świecie, on nagle przypomniał sobie, że ma w samochodzie płytki DVD z pierwszymi sezonami dwóch seriali i pożyczył mi twierdząc, że warto obejrzeć. Do tamtego momentu seriale kojarzyły mi się z niezobowiązującą rozrywką na poziomie Alfa, Słonecznego Patrolu czy szeregu kryminałów z NRDowskiem "Telefonem 110" na czele.
Włączyłem i mnie zatkało, po raz pierwszy do mnie dotarło, że produkcje telewizyjne mogą nie tylko być dobre, ale mogą łamać utarte schematy, wytyczać nowe pionierskie drogi masowej rozrywki. Były to oczywiście sezony Prison Break oraz Losta
Temat dobry i myślę, że warto byłoby założyć dla tego nowy temat, ale mogę napisać i tutaj.
W przeciwieństwie do jc-k w moim zestawieniu nie ma pozycji ambitnych, bo tak postrzegam te które wymieniła wyżej, choć oglądałem tylko BB.
Jeżeli miałbym wybierać te które najbardziej mi się spodobały, które wywarły na mnie największe wrażenie i za którymi tęsknię to były by to: Smallville serial, który odkryłem dość późno, bo gdzieś koło trzceigo sezonu. Ale szybko nadrobiłem, miałem taki okres w życiu, że oglądanie seriali to była pewna ucieczka, a ten nadawał się idealnie. Mam mnóstwo wspomnień z tym tytułem związanych, ale i duży sentyment, bo jakby nie było przez sześć czy siedem lat idzie się zżyć z bohaterami. Między przerwami na kolejny sezon oglądałem od początku, także pierwsze 6 serii oglądałem chyba z 10 razy, kolejne już mniej. Wiem, że serial nie jest wybitny, ale mam do niego ogromny sentyment. Battlestar Galactica no co tu dużo pisać. Najlepszy serial s-f na przestrzeni kilkunastu lat, pomijając "Fringe", ale to już inny kaliber. Niesamowita historia, no i ta muzyka Chuck Sympatyczny nerd komputerowiec zostaje szpiegiem i poznaje piękną agentkę, a wszystko to w komediowej otoczce. Mimo tego, że ostatnie sezony były słabsze to i tak mile wspominam godziny spędzone z Chuckiem Bartowskim, Sarą i Morganem. Lubie sobie też wrócić do tego serialu od czasu do czasu. Eureka Bardzo sympatyczny serial i bohaterowie, których nie da się nie lubić. Ciekawa konwencja, jeszcze ciekawsze kolejne wynalazki. Z sezonu na sezon się rozkręcało, a humor w tamtym serialu był jedyny w swoim rodzaju. Bardzo szybko się wciągnąłem, a kiedy się skończył było mi bardzo szkoda. Firefly Kolejne s-f, ale w nietypowym wydaniu. Urzekł mnie już w pilocie. Postaci, historia, a przede wszystkim oryginalna konwencja przemawia za tym serialem, kasacja tego serialu to największy błąd FOXa, o którym ciągle fani mu przypominają. Nikita Ta pierwsza. Serialma już swoje lata, ale też go wspominam dobrze. Pierwszy raz oglądałem go szczenięciem będąc na polsacie, a później odświeżyłem sobie po latach już na komputerze i muszę przyznać, że całkiem fajnie się oglądało, a oglądałem po kilka odcinków. Niektóre postaci irytowały, niektóre bardzo lubiłem, sama historia niezbyt oryginalna, ale w tedy nie mogłem się oderwać. Serial lekko trąci już myszką - jak to się mówi - ale ma swój urok.
Temat dobry i myślę, że warto byłoby założyć dla tego nowy temat, ale mogę napisać i tutaj. W przeciwieństwie do jc-k w moim zestawieniu nie ma pozycji ambitnych, bo tak postrzegam te które wymieniła wyżej, choć oglądałem tylko BB. Jeżeli miałbym wybierać te które najbardziej mi się spodobały, które wywarły na mnie największe wrażenie i za którymi tęsknię to były by to: [b]Smallville[/b] serial, który odkryłem dość późno, bo gdzieś koło trzceigo sezonu. Ale szybko nadrobiłem, miałem taki okres w życiu, że oglądanie seriali to była pewna ucieczka, a ten nadawał się idealnie. Mam mnóstwo wspomnień z tym tytułem związanych, ale i duży sentyment, bo jakby nie było przez sześć czy siedem lat idzie się zżyć z bohaterami. Między przerwami na kolejny sezon oglądałem od początku, także pierwsze 6 serii oglądałem chyba z 10 razy, kolejne już mniej. Wiem, że serial nie jest wybitny, ale mam do niego ogromny sentyment. [b]Battlestar Galactica[/b] no co tu dużo pisać. Najlepszy serial s-f na przestrzeni kilkunastu lat, pomijając "Fringe", ale to już inny kaliber. Niesamowita historia, no i ta muzyka :) [b]Chuck[/b] Sympatyczny nerd komputerowiec zostaje szpiegiem i poznaje piękną agentkę, a wszystko to w komediowej otoczce. Mimo tego, że ostatnie sezony były słabsze to i tak mile wspominam godziny spędzone z Chuckiem Bartowskim, Sarą i Morganem. Lubie sobie też wrócić do tego serialu od czasu do czasu. [b]Eureka[/b] Bardzo sympatyczny serial i bohaterowie, których nie da się nie lubić. Ciekawa konwencja, jeszcze ciekawsze kolejne wynalazki. Z sezonu na sezon się rozkręcało, a humor w tamtym serialu był jedyny w swoim rodzaju. Bardzo szybko się wciągnąłem, a kiedy się skończył było mi bardzo szkoda. [b]Firefly[/b] Kolejne s-f, ale w nietypowym wydaniu. Urzekł mnie już w pilocie. Postaci, historia, a przede wszystkim oryginalna konwencja przemawia za tym serialem, kasacja tego serialu to największy błąd FOXa, o którym ciągle fani mu przypominają. [b]Nikita[/b] Ta pierwsza. Serialma już swoje lata, ale też go wspominam dobrze. Pierwszy raz oglądałem go szczenięciem będąc na polsacie, a później odświeżyłem sobie po latach już na komputerze i muszę przyznać, że całkiem fajnie się oglądało, a oglądałem po kilka odcinków. Niektóre postaci irytowały, niektóre bardzo lubiłem, sama historia niezbyt oryginalna, ale w tedy nie mogłem się oderwać. Serial lekko trąci już myszką - jak to się mówi - ale ma swój urok.
NajPhil
Miałam podobne mniemanie o serialach, że to gorszy rodzaj sztuki (rozrywki) liczył się u mnie duży ekran i do tego starocie odgrzebywane w Iluzjonie i Kulturze. Szczęśliwie nogę na nartach złamałam i zmuszono mnie do oglądania Prison Break. Wtedy zaskoczyło, chociaż po latach już ten serial nie tak dobrym, jak kiedyś, mi się wydawał. Przyszły inne. A, i przyznam się - obejrzałam wtedy całą Brzydulę PL.
Lubec, ale mnie nie o "ambicje" chodzi, ale o zaspokajanie indywidualnych oczekiwań. Ja wiem, że Ty w chmurach (kosmosie) lubisz bujać, ja po ziemi twardo wolę stąpać. Tylko, gdy zachce mi się jakiejś odmiany, to wiem, do kogo z pytaniem się zwrócić. A Chucka, Eurekę i Filefly - widziałam i lubię.
NajPhil Miałam podobne mniemanie o serialach, że to gorszy rodzaj sztuki (rozrywki) liczył się u mnie duży ekran i do tego starocie odgrzebywane w Iluzjonie i Kulturze. Szczęśliwie nogę na nartach złamałam i zmuszono mnie do oglądania Prison Break. Wtedy zaskoczyło, chociaż po latach już ten serial nie tak dobrym, jak kiedyś, mi się wydawał. Przyszły inne. A, i przyznam się - obejrzałam wtedy całą Brzydulę PL.
Lubec, ale mnie nie o "ambicje" chodzi, ale o zaspokajanie indywidualnych oczekiwań. Ja wiem, że Ty w chmurach (kosmosie) lubisz bujać, ja po ziemi twardo wolę stąpać. Tylko, gdy zachce mi się jakiejś odmiany, to wiem, do kogo z pytaniem się zwrócić. A Chucka, Eurekę i Filefly - widziałam i lubię. :)
Skoro to mają być seriale, które - choć wcale niekoniecznie muszę uważać je za najlepsze, czy najbardziej wybitne - przychodzą mi jako pierwsze do głowy, zostawiły po sobie ślad głównie emocjonalny, taki sentymentalny rzekłbym, to wymienię: jako pierwszy, tak, również "Prison Break" - do czasu tego serialu byłem zagorzałym przeciwnikiem tej formy oglądania. Śmiałem się z kolegi, który tkwił już w tym trochę, ale w końcu dałem się skusić - nadal uważam, że pierwsze odcinki, do momentu ucieczki i trafienia na tę załataną rurę, czyli wtedy, kiedy w zamierzeniach serial miał się kończyć, bo nikt nie spodziewał się takiej popularności, to jedna z najlepszych rzeczy, jakie powstały kiedykolwiek w telewizji. Do tej pory kołacze mi się po głowie ten charakterystyczny motyw muzyczny
Drugi będzie "Lost" - moje największe nadrabianie Ciągiem, ale tak w sumie dosłownym, to były akurat wakacje, obejrzałem chyba cztery sezony, a to nie jakieś tam "trzynastki", tylko uczciwe co najmniej "dwudziestki dwójki" Już nigdy później nic mnie tak nie wciągnęło, żebym musiał nadrabiać na zasadzie - oglądam, śpię, oglądam Mimo w jakiś sposób rozczarowującego zakończenia uważam ten serial za taki, który ktoś, kto chce cokolwiek sensownego powiedzieć na temat nowoczesnych seriali - musi obejrzeć, nawet jeśli miałby go nie polubić
Trzeci, to "Desperate Housewives", który zacząłem na Polsacie (swoją drogą sporo dobrych produkcji ta stacja puszczała u nas jako pierwsza, wbrew obiegowej opinii, że to głównie disco-polo ), pierwszy sezon do tej pory pamiętam, emocje, humor, postaci, tę zagadkową narracją za offu, wątek kryminalny. Reszta mi się lekko zlewa w całość, nie wiem, co było w którym sezonie, ale zakończenie wspominam bardzo dobrze
Czwarty, to "House", moje drugie po "Loście" nadrabianie, bo najpierw myślałem, że to serial medyczny, a za takimi później nie przepadałem. Dopiero później się zorientowałem, że to serial o... Housie, a to jedna z największych, najważniejszych postaci w dziejach telewizyjnej rozrywki. I solidnie spuentowana, co też jest niebagatelną wartością
Piąty to "Criminal Minds" trzecie nadrabianie, a ważne o tyle, że pobierałem to jeszcze jako sezony asd, na dodatek jeszcze na UPC z limitami, więc bardzo szybko osiągałem limit, przez co prędkość spadała do jakiś absurdalnie niskich wartości, ale byłem wytrwały. Jestem z tym serialem do dzisiaj i nadal bardzo mi się podoba, to jeden z ostatnich wielkich, z tej puli otwierającej boom serialowy, a na dodatek nigdy nie zszedł poniżej pewnego, bardzo wysokiego poziomu.
Szósty to "Eureka" - przy zakończeniu łza mi się zakręciła w oku, to jest serial o niepodrabialnej atmosferze, zaludniony cudownymi postaciami, z wyśmienitym, lekkim humorem. Bardzo bym chciał oglądać go po raz pierwszy
Siódmy to "Chuck", do tej pory mam za złe twórcom, że mi namieszali w związku jednej z najfajniejszych par serialowych Choć zakończenie było dobre - jest to serial, który z sezonu na sezon stawał się coraz lepszy, ciekawszy, oryginalniejszy, a to już naprawdę spore osiągnięcie
Ósmy to "Invasion" - jeden sezon, bo cancel, a do tej pory pamiętam te drzwi, za którymi było... Uważam, że pomimo tego, że serial przerwano, nadal warto go zobaczyć, w tej "kalekiej", niepełnej formie, bo odwdzięczy się sporą dawką emocji i tego nieuchwytnego czegoś, co powoduje, że serial staje się czymś więcej, niż tylko przerywnikiem między kolacją a snem
Dziewiąty to "Defying Gravity", serial okrutnie skasowany, bez żadnych szans na poznanie całej historii. To chyba nawet nie był sezon. A niezwykłą atmosferę tej produkcji pamiętam do dzisiaj, te sceny w ostatnich odcinkach w kosmosie, pełne magii, tajemnicy...
A dziesiąty to "Roswell", w całości obejrzany na - ha, znowu - Polsacie, jeszcze przed "Prison Break", co jakby przeczy temu, co pisałem, że byłem przeciwnikiem takiej formy Ale mimo iż to historia naprawdę młodzieżowa, serial wciągnął mnie niesamowicie. Z pozoru romansowa historyjka między kosmitą a ludzką dziewczyną, rozrosła się do całkiem niezłego serialu o tajemnicach, trudnościach w akceptacji odmienności, i ta atmosfera, raz jeszcze napiszę: atmosfera, niezwykła, tak się czasem zdarza, że składniki może wcale nie oryginalne i bardzo dobre, połączone razem tworzą coś więcej, a do tej pory w głowie brzmi:
To tylko dziesiątka, żeby zachować jakiś umiar (choć w piątce się nie zmieściłem ), a zupełnie, o czym wspomniałem na początku, pominąłem seriale "ambitne", w stylu "Carnivale", "Twin Peaks", "Rome", bo wtedy pewnie bym szedł w tę stronę. Nie napisałem też o "El Internado", nagrywanym swego czasu na dekoder UPC, żeby obejrzeć z AXN - bo to nie mieści się w żadnej skali Niezwykłe, osobiste doświadczenie serialu, który tajemnicami przewyższa "Lost", a jednocześnie przypomina w formie telenowelę nie da się opisać prostymi słowami Z podobnych powodów pominąłem "Spartacusa", którego uwielbiam, a finał oglądałem siedząc na krawędzi fotela, co jest o tyle głupie, że przecież wiadomo było, jak to się skończy Ale to też doświadczenie wyjątkowo specyficzne, unikalne, komiksowo-emocjonalne, że wolę o nim wspomnieć niejako poza główną listą
Skoro to mają być seriale, które - choć wcale niekoniecznie muszę uważać je za najlepsze, czy najbardziej wybitne - przychodzą mi jako pierwsze do głowy, zostawiły po sobie ślad głównie emocjonalny, taki sentymentalny rzekłbym, to wymienię: jako pierwszy, tak, również [b]"Prison Break"[/b] - do czasu tego serialu byłem zagorzałym przeciwnikiem tej formy oglądania. Śmiałem się z kolegi, który tkwił już w tym trochę, ale w końcu dałem się skusić - nadal uważam, że pierwsze odcinki, do momentu ucieczki i trafienia na tę załataną rurę, czyli wtedy, kiedy w zamierzeniach serial miał się kończyć, bo nikt nie spodziewał się takiej popularności, to jedna z najlepszych rzeczy, jakie powstały kiedykolwiek w telewizji. Do tej pory kołacze mi się po głowie ten charakterystyczny motyw muzyczny :)
Drugi będzie [b]"Lost" [/b]- moje największe nadrabianie :) Ciągiem, ale tak w sumie dosłownym, to były akurat wakacje, obejrzałem chyba cztery sezony, a to nie jakieś tam "trzynastki", tylko uczciwe co najmniej "dwudziestki dwójki" :) Już nigdy później nic mnie tak nie wciągnęło, żebym musiał nadrabiać na zasadzie - oglądam, śpię, oglądam ;) Mimo w jakiś sposób rozczarowującego zakończenia uważam ten serial za taki, który ktoś, kto chce cokolwiek sensownego powiedzieć na temat nowoczesnych seriali - musi obejrzeć, nawet jeśli miałby go nie polubić :)
Trzeci, to [b]"Desperate Housewives"[/b], który zacząłem na Polsacie (swoją drogą sporo dobrych produkcji ta stacja puszczała u nas jako pierwsza, wbrew obiegowej opinii, że to głównie disco-polo ;) ), pierwszy sezon do tej pory pamiętam, emocje, humor, postaci, tę zagadkową narracją za offu, wątek kryminalny. Reszta mi się lekko zlewa w całość, nie wiem, co było w którym sezonie, ale zakończenie wspominam bardzo dobrze :)
Czwarty, to [b]"House"[/b], moje drugie po "Loście" nadrabianie, bo najpierw myślałem, że to serial medyczny, a za takimi później nie przepadałem. Dopiero później się zorientowałem, że to serial o... Housie, a to jedna z największych, najważniejszych postaci w dziejach telewizyjnej rozrywki. I solidnie spuentowana, co też jest niebagatelną wartością :)
Piąty to [b]"Criminal Minds"[/b] trzecie nadrabianie, a ważne o tyle, że pobierałem to jeszcze jako sezony asd, na dodatek jeszcze na UPC z limitami, więc bardzo szybko osiągałem limit, przez co prędkość spadała do jakiś absurdalnie niskich wartości, ale byłem wytrwały. Jestem z tym serialem do dzisiaj i nadal bardzo mi się podoba, to jeden z ostatnich wielkich, z tej puli otwierającej boom serialowy, a na dodatek nigdy nie zszedł poniżej pewnego, bardzo wysokiego poziomu.
Szósty to [b]"Eureka"[/b] - przy zakończeniu łza mi się zakręciła w oku, to jest serial o niepodrabialnej atmosferze, zaludniony cudownymi postaciami, z wyśmienitym, lekkim humorem. Bardzo bym chciał oglądać go po raz pierwszy :)
Siódmy to [b]"Chuck"[/b], do tej pory mam za złe twórcom, że mi namieszali w związku jednej z najfajniejszych par serialowych :) Choć zakończenie było dobre - jest to serial, który z sezonu na sezon stawał się coraz lepszy, ciekawszy, oryginalniejszy, a to już naprawdę spore osiągnięcie :)
Ósmy to [b]"Invasion"[/b] - jeden sezon, bo cancel, a do tej pory pamiętam te drzwi, za którymi było... ;) Uważam, że pomimo tego, że serial przerwano, nadal warto go zobaczyć, w tej "kalekiej", niepełnej formie, bo odwdzięczy się sporą dawką emocji i tego nieuchwytnego czegoś, co powoduje, że serial staje się czymś więcej, niż tylko przerywnikiem między kolacją a snem :)
Dziewiąty to [b]"Defying Gravity"[/b], serial okrutnie skasowany, bez żadnych szans na poznanie całej historii. To chyba nawet nie był sezon. A niezwykłą atmosferę tej produkcji pamiętam do dzisiaj, te sceny w ostatnich odcinkach w kosmosie, pełne magii, tajemnicy...
A dziesiąty to [b]"Roswell"[/b], w całości obejrzany na - ha, znowu - Polsacie, jeszcze przed "Prison Break", co jakby przeczy temu, co pisałem, że byłem przeciwnikiem takiej formy ;) Ale mimo iż to historia naprawdę młodzieżowa, serial wciągnął mnie niesamowicie. Z pozoru romansowa historyjka między kosmitą a ludzką dziewczyną, rozrosła się do całkiem niezłego serialu o tajemnicach, trudnościach w akceptacji odmienności, i ta atmosfera, raz jeszcze napiszę: atmosfera, niezwykła, tak się czasem zdarza, że składniki może wcale nie oryginalne i bardzo dobre, połączone razem tworzą coś więcej, a do tej pory w głowie brzmi:
https://www.youtube.com/watch?v=PSu5nAQ7uZw
To tylko dziesiątka, żeby zachować jakiś umiar (choć w piątce się nie zmieściłem :) ), a zupełnie, o czym wspomniałem na początku, pominąłem seriale "ambitne", w stylu [b]"Carnivale"[/b], [b]"Twin Peaks"[/b], [b]"Rome"[/b], bo wtedy pewnie bym szedł w tę stronę. Nie napisałem też o [b]"El Internado"[/b], nagrywanym swego czasu na dekoder UPC, żeby obejrzeć z AXN - bo to nie mieści się w żadnej skali :) Niezwykłe, osobiste doświadczenie serialu, który tajemnicami przewyższa "Lost", a jednocześnie przypomina w formie telenowelę nie da się opisać prostymi słowami :) Z podobnych powodów pominąłem [b]"Spartacusa"[/b], którego uwielbiam, a finał oglądałem siedząc na krawędzi fotela, co jest o tyle głupie, że przecież wiadomo było, jak to się skończy :) Ale to też doświadczenie wyjątkowo specyficzne, unikalne, komiksowo-emocjonalne, że wolę o nim wspomnieć niejako poza główną listą :)
Na wschód od Edenu, Niewolnica Isaura, W kamiennym kręgu, Dynastia... - te produkcje spaczyły mój pogląd na temat seriali telewizyjnych - zaprzestałem je więc oglądać.
Dopiero kolega namówił mnie na ten serial:
Cholernie się zdziwiłem i to właśnie dzięki niemu wpadłem na pomysł założenia tegoż serwisu (miałem najszybsze łącze na osiedlu a płytki CD (DVD nie było) były drogie i mieściły tylko dwa odcinki...
Pamiętacie święte oburzenie jak Papieża przygniótł meteoryt? Albo biegające zakonnice wokół kin na premierze filmu Ksiądz ?
W tym czasie na świecie ludzie byli bardziej wyluzowani i potrafili śmiać się z takich produkcji jak ta:
Cholernie się cieszyłem, że mogłem dołączyć do tej społeczności.
Potem zacząłem oglądać ten serial:
i nie chciałem już nic innego - do teraz uważam, że BSG to jeden z lepszych seriali wszech czasów i długo jeszcze nic lepszego nie powstanie. To był po prostu fenomen.
I już myślałem, że nie ma sensu oglądać innych produkcji aż nie odkryłem:
To niesamowite połączenie Komedii i DRAMATU - bardzo zasymilowałem się z głównym aktorem bo jestem (byłem?) taki jak on.. - to były złote czasy.
Acha - a jak odkryłem mini seriale?
Oglądnąłem coś niesamowicie ciekawego:
- coś co do teraz pamiętam ale boję się oglądnąć ponownie..
Seriale Brytyjskie polubiłem natomiast po oglądnięciu tego serialu:
Na wschód od Edenu, Niewolnica Isaura, W kamiennym kręgu, Dynastia... - te produkcje spaczyły mój pogląd na temat seriali telewizyjnych - zaprzestałem je więc oglądać. Dopiero kolega namówił mnie na ten serial: [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=stargate][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/stargate.gif[/img][/url] Cholernie się zdziwiłem i to właśnie dzięki niemu wpadłem na pomysł założenia tegoż serwisu (miałem najszybsze łącze na osiedlu a płytki CD (DVD nie było) były drogie i mieściły tylko dwa odcinki...
Pamiętacie święte oburzenie jak Papieża przygniótł meteoryt? Albo biegające zakonnice wokół kin na premierze filmu [url=http://www.filmweb.pl/film/Ksi%C4%85dz-1994-30817]Ksiądz[/url] ? W tym czasie na świecie ludzie byli bardziej wyluzowani i potrafili śmiać się z takich produkcji jak ta: [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=fatherted][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/fatherted.gif[/img][/url] Cholernie się cieszyłem, że mogłem dołączyć do tej społeczności.
Potem zacząłem oglądać ten serial: [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=battlestargalactica][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/battlestargalactica.gif[/img][/url] i nie chciałem już nic innego - do teraz uważam, że BSG to jeden z lepszych seriali wszech czasów i długo jeszcze nic lepszego nie powstanie. To był po prostu fenomen.
I już myślałem, że nie ma sensu oglądać innych produkcji aż nie odkryłem: [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=rescueme][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/rescueme.gif[/img][/url] To niesamowite połączenie Komedii i DRAMATU - bardzo zasymilowałem się z głównym aktorem bo jestem (byłem?) taki jak on.. - to były złote czasy.
Acha - a jak odkryłem mini seriale? Oglądnąłem coś niesamowicie ciekawego: [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=lostroom_the][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/lostroom_the.gif[/img][/url] - coś co do teraz pamiętam ale boję się oglądnąć ponownie..
Seriale Brytyjskie polubiłem natomiast po oglądnięciu tego serialu: [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=survivors][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/survivors.gif[/img][/url]
Stargate SG-1, Jericho, Breaking Bad,OZ, Supernatural
W związku z faktem że przedmówcy podali 10 a nie 5 typów dokładam:
sons of anarchy
firefly
dextera [ do pewnego momentu ]
Prison Break [ to był tak naprawdę mój pierwszy serial w necie bo sg-1 gdzieś na hbo się przewinął wcześniej ]
V [ten oryginalny , choć remake również był dobry] i jeszcze pamiętam serial z lat zamierzchlej młodości o kosmitach przybyłych na ziemię , mieli głowy bez twarzy, coś tam złego planowali , emitowany był bardzo bardzo dawno temu , normalnie sie bałem tego serialu ale nie pamiętam tytułu
Ostatnio zmieniony 08 lutego 2014, 23:56 przez brexerb, łącznie zmieniany 1 raz.
Stargate SG-1, Jericho, Breaking Bad,OZ, Supernatural :) W związku z faktem że przedmówcy podali 10 a nie 5 typów dokładam: sons of anarchy firefly dextera [ do pewnego momentu :)] Prison Break [ to był tak naprawdę mój pierwszy serial w necie bo sg-1 gdzieś na hbo się przewinął wcześniej :)] V [ten oryginalny , choć remake również był dobry] i jeszcze pamiętam serial z lat zamierzchlej młodości o kosmitach przybyłych na ziemię , mieli głowy bez twarzy, coś tam złego planowali , emitowany był bardzo bardzo dawno temu , normalnie sie bałem tego serialu :) ale nie pamiętam tytułu
U mnie ,,serialomania ,, zaczęła się od serialu Babilon 5 , potem oczywiście SG1 .A najbardziej mi szkoda Firefly , w mojej liście najbardziej nie doceniony serial . Powinienem dopisać jeszcze Battlestar Galactica ,ale dopiero nie dawno obejrzałem go do końca i jeszcze jestem zły .
Z komedii to Eureka i Chuck . Te dwa seriale bardzo poprawiały mi humor podczas oglądania .
Warto też wspomnieć ze bylem wielkim fanem Drużyny A , Bardzo chciałem mieć fryzurę jak 'B.A.' Baracus . Na szczęście rodzice się nie zgodzili .
Są też i inne seriale ale te chyba najbardziej zapadły mi w pamięci .
U mnie ,,serialomania ,, zaczęła się od serialu [b]Babilon 5[/b] , potem oczywiście [b]SG1[/b] .A najbardziej mi szkoda [b]Firefly[/b] , w mojej liście najbardziej nie doceniony serial . Powinienem dopisać jeszcze Battlestar Galactica ,ale dopiero nie dawno obejrzałem go do końca i jeszcze jestem zły :P .
Z komedii to [b]Eureka[/b] i [b]Chuck [/b] . Te dwa seriale bardzo poprawiały mi humor podczas oglądania .
Warto też wspomnieć ze bylem wielkim fanem [b]Drużyny A [/b] , Bardzo chciałem mieć fryzurę jak 'B.A.' Baracus . Na szczęście rodzice się nie zgodzili :-) .
Są też i inne seriale ale te chyba najbardziej zapadły mi w pamięci .
A ja zacznę od końca - czyli od seriali najmlodszych. I podam troche wiecej niz 5, gdyz momentami wybor byl naprawde trudny i nie moglem sie sam ograniczyc
5. Breaking Bad - O tym serialu ostatnio napisano praktycznie wszystko. Atmosfera BB zachwyciłem się od od pierwszego odcinka, a potem było coraz lepiej. Klasa sama dla siebie i moj osobisty nr 1 ex aequo z... ale o tym pozniej.
4. Tu 3 pozycje, dzieki ktorym po latach Izaur, Dynastii i innych podobnych pozycji, odzyskalem wiare w seriale, ktora zreszta trwa do dzis. Zaczalem je ogladac w podobnym czasie, reprezentuja odmienne gatunki - taki maly przekroj moich zainteresowan, ale wszystkie cechuje podobnie wysoki poziom. Sa to: Battlestar Galactica, Six Feet Under oraz Rome
3. Przedstawiciele lat 90 - 2 pozycje, ktore byly zajawkami serialowej eksplozji, ktora wydarzyla sie dekade pozniej: Twin Peaks oraz X Files. Ten pierwszy nieco przedwczesnie zakonczony, ten drugi z kolei nieco za bardzo przeciagniety. Niemniej oba zamieszaly niezle w moich gustach serialowych - i nadal mam do nich niezatarty sentyment.
2. Przedstawicielem szarych poststanowowjennych lat 80-tych - zaskakujaco i zupelnie nieoczekiwanie w tv tamtych czasow pojawil sie Robin of Sherwood. Niby historia bardzo dobrze znana, ale ten dodatek czegos odmiennego - swietnie wykreowane postaci okraszone elementami mistycyzmu, celtyckich wierzen, arabskich assassynow, tajemnicy, mroku... Tak naprawde chyba pierwszy wspolczesny serial fantasy, tak swiezy w tamtych czasach. A na koniec - muzyka - Clannad to folkowe mistrzostwo swiata, o czym szczesciem mialem sie okazje ostatnio na zywo przekonac. Na koncercie zagrali takze swietny polaczony w jedna calosc 10 minutowy przekroj tematow z Robina.
1. Najstarszy w zestawie - przedstawiciel lat 70-tych. I moj kolejny naj - ex aequo z Breaking Bad. Wstyd, ze nie bylo go dotad w bazie - naprawilem wlasnie ten blad. Skromna - praktycznie teatralna - niemniej swietna ekranizacja rownie swietnej powiesci (a wlasciwie 2 ksiazek) Roberta Graves'a - I, Claudius, niegdys bardzo dobrze znana pod polskim tytulem Ja, Klaudiusz.
wiecej o serialu napisalem tutaj: https://seriale-asd.eu/viewtopic.php?f=3&t=6672
A ja zacznę od końca - czyli od seriali najmlodszych. I podam troche wiecej niz 5, gdyz momentami wybor byl naprawde trudny i nie moglem sie sam ograniczyc ;)
5. [b]Breaking Bad[/b] - O tym serialu ostatnio napisano praktycznie wszystko. Atmosfera BB zachwyciłem się od od pierwszego odcinka, a potem było coraz lepiej. Klasa sama dla siebie i moj osobisty nr 1 ex aequo z... ale o tym pozniej.
4. Tu 3 pozycje, dzieki ktorym po latach Izaur, Dynastii i innych podobnych pozycji, odzyskalem wiare w seriale, ktora zreszta trwa do dzis. Zaczalem je ogladac w podobnym czasie, reprezentuja odmienne gatunki - taki maly przekroj moich zainteresowan, ale wszystkie cechuje podobnie wysoki poziom. Sa to: [b]Battlestar Galactica, Six Feet Under[/b] oraz [b]Rome[/b]
3. Przedstawiciele lat 90 - 2 pozycje, ktore byly zajawkami serialowej eksplozji, ktora wydarzyla sie dekade pozniej: [b]Twin Peaks[/b] oraz [b]X Files[/b]. Ten pierwszy nieco przedwczesnie zakonczony, ten drugi z kolei nieco za bardzo przeciagniety. Niemniej oba zamieszaly niezle w moich gustach serialowych - i nadal mam do nich niezatarty sentyment.
2. Przedstawicielem szarych poststanowowjennych lat 80-tych - zaskakujaco i zupelnie nieoczekiwanie w tv tamtych czasow pojawil sie [b]Robin of Sherwood[/b]. Niby historia bardzo dobrze znana, ale ten dodatek czegos odmiennego - swietnie wykreowane postaci okraszone elementami mistycyzmu, celtyckich wierzen, arabskich assassynow, tajemnicy, mroku... Tak naprawde chyba pierwszy wspolczesny serial fantasy, tak swiezy w tamtych czasach. A na koniec - muzyka - Clannad to folkowe mistrzostwo swiata, o czym szczesciem mialem sie okazje ostatnio na zywo przekonac. Na koncercie zagrali takze swietny polaczony w jedna calosc 10 minutowy przekroj tematow z Robina.
1. Najstarszy w zestawie - przedstawiciel lat 70-tych. I moj kolejny naj - ex aequo z Breaking Bad. Wstyd, ze nie bylo go dotad w bazie - naprawilem wlasnie ten blad. Skromna - praktycznie teatralna - niemniej swietna ekranizacja rownie swietnej powiesci (a wlasciwie 2 ksiazek) Roberta Graves'a - [b]I, Claudius[/b], niegdys bardzo dobrze znana pod polskim tytulem Ja, Klaudiusz. wiecej o serialu napisalem tutaj: [url]https://seriale-asd.eu/viewtopic.php?f=3&t=6672[/url]
Wiedziałam, że tak będzie, wiedziałam...
Z ogromnym trudem, ze ściśniętym z żalu sercem - wybrałam swoją piątkę ukochanych seriali, a teraz, po przeczytaniu Waszych wspomnień serialowych, zaczynam poszerzać swoja listę.
Bo jak ja mogłam nie wymienić Twin Peaks? Może dlatego, że to taka oczywista oczywistość.
Serial tajemniczy, mroczny. z muzyką, która ten klimat utrwalała. Zresztą, soundtracka z twinpiksa, często słucham.
Nie miałam okazji oglądać tego serialu wtedy, gdy był emitowany po raz pierwszy w polskiej TV, ale sobie wyobrażam, jakie musiał wywierać wrażenie na tych, którzy Dynastią byli zachwyceni.
Chociaż Dynastii nie wspominam źle, szczególnie odcinków emitowanych w wakacje, bo dorośli oglądali go w jakimś barze, gdzie był telewizor, a ja miałam ciastko z colą.
I jeszcze - pierwsze sezony Supernatural, droga, warkot Impali i muzyka. Dzięki SN poznałam np. psychodeliczny "White Rabbit" zespołu Jefferson Airplane, albo "Fire Of Unknown Origin" od Blue Oyster Cult.
Tak, te pierwsze sezony miał taką dziwną magię.
I jeszcze Deadwood, Rescue Me i dwa seriale wampirze "Moonlight" i "Blood Ties" ...pewnie cdn.
Wiedziałam, że tak będzie, wiedziałam... :) Z ogromnym trudem, ze ściśniętym z żalu sercem - wybrałam swoją piątkę ukochanych seriali, a teraz, po przeczytaniu Waszych wspomnień serialowych, zaczynam poszerzać swoja listę. Bo jak ja mogłam nie wymienić Twin Peaks? Może dlatego, że to taka oczywista oczywistość. Serial tajemniczy, mroczny. z muzyką, która ten klimat utrwalała. Zresztą, soundtracka z twinpiksa, często słucham. Nie miałam okazji oglądać tego serialu wtedy, gdy był emitowany po raz pierwszy w polskiej TV, ale sobie wyobrażam, jakie musiał wywierać wrażenie na tych, którzy Dynastią byli zachwyceni. Chociaż Dynastii nie wspominam źle, szczególnie odcinków emitowanych w wakacje, bo dorośli oglądali go w jakimś barze, gdzie był telewizor, a ja miałam ciastko z colą. ;) I jeszcze - pierwsze sezony Supernatural, droga, warkot Impali i muzyka. Dzięki SN poznałam np. psychodeliczny "White Rabbit" zespołu Jefferson Airplane, albo "Fire Of Unknown Origin" od Blue Oyster Cult. Tak, te pierwsze sezony miał taką dziwną magię. I jeszcze Deadwood, Rescue Me i dwa seriale wampirze "Moonlight" i "Blood Ties" ...pewnie cdn. :D
"Robin of Sherwood", faktycznie, z pewnych względów, o których pisał sindar najbardziej niezwykły ze wszystkich tu wymienionych, czasami bardziej tajemniczy od samego "Twin Peaks" Też powinienem go wpisać w "kanon"
[b]"Robin of Sherwood"[/b], faktycznie, z pewnych względów, o których pisał sindar najbardziej niezwykły ze wszystkich tu wymienionych, czasami bardziej tajemniczy od samego "Twin Peaks" :) Też powinienem go wpisać w "kanon" :)
Nie będę robił topowej "piątki" lub "10", po prostu wymienię kilka seriali, które przychodzą mi do głowy.
Na pewno jednym z takich seriali jest "Friends", który uważam za serial kultowy i ponadczasowy, a obecne produkcje, które próbują mu dorównać nie są w stanie nawet się zbliżyć poziomem.
Kolejny - "Chuck" - jeden z pierwszych seriali które zacząłem oglądać w takiej formie jak robię to teraz (online, pobierając, z napisami, itd.) Lubię sobie czasem wrócić do tego serialu, zabawne sceny i dialogi zawsze poprawią mi humor a piękno Yvonne ukoi duszę
Następny... i tu zdziwienie, bo pewnie nawet go nie znacie: "One Tree Hill", mimo wszystko miejscami dość naiwny młodzieżowy serial, ale zostając przy nim i oglądając "dalej" można zauważyć, że porusza sporo ważnych spraw, o których w innych seriach bano się mówić.
Oczywiście znajdzie się tu również "Breaking Bad", co jak na mnie to naprawdę spory wyczyn, bo lubuję się w bardziej pogodnych produkcjach, ewentualnie sensacyjnych czy scifi/fantasy, ale... no, BB to BB.
Do TOP5 nie mogę nie wrzucić również polskiego serialu "Ranczo", którego opisywać chyba nikomu nie trzeba.
Dopełniając do 10, już bez szerszych opisów:
"Supernatural"
"Person of Interest"
"Mentalist"
"Graceland"
"The Good Wife"
To moja "dziesiątka". A to i tak jedynie 1/3 tego, co oglądam... komentujcie, pytajcie, itd.
Nie będę robił topowej "piątki" lub "10", po prostu wymienię kilka seriali, które przychodzą mi do głowy.
Na pewno jednym z takich seriali jest [b]"Friends"[/b], który uważam za serial kultowy i ponadczasowy, a obecne produkcje, które próbują mu dorównać nie są w stanie nawet się zbliżyć poziomem.
Kolejny - [b]"Chuck"[/b] - jeden z pierwszych seriali które zacząłem oglądać w takiej formie jak robię to teraz (online, pobierając, z napisami, itd.) Lubię sobie czasem wrócić do tego serialu, zabawne sceny i dialogi zawsze poprawią mi humor a piękno Yvonne ukoi duszę :)
Następny... i tu zdziwienie, bo pewnie nawet go nie znacie: [b]"One Tree Hill"[/b], mimo wszystko miejscami dość naiwny młodzieżowy serial, ale zostając przy nim i oglądając "dalej" można zauważyć, że porusza sporo ważnych spraw, o których w innych seriach bano się mówić.
Oczywiście znajdzie się tu również [b]"Breaking Bad"[/b], co jak na mnie to naprawdę spory wyczyn, bo lubuję się w bardziej pogodnych produkcjach, ewentualnie sensacyjnych czy scifi/fantasy, ale... no, BB to BB.
Do TOP5 nie mogę nie wrzucić również polskiego serialu [b]"Ranczo"[/b], którego opisywać chyba nikomu nie trzeba.
Dopełniając do 10, już bez szerszych opisów:
[b] "Supernatural" "Person of Interest" "Mentalist" "Graceland" "The Good Wife"[/b]
To moja "dziesiątka". A to i tak jedynie 1/3 tego, co oglądam... komentujcie, pytajcie, itd. :)
Moim zdaniem:
"Firefly" - Nie najważniejszy ale za to najlepszy serial SF, brak słabych odcinków
"Star Trek" - Wszystkie serie po kolei, średnio lubię ale to wg mnie najważniejszy serial SF
"MacGyver" - Bo prywatnie baaaaardzo lubiłem
"Świat wg Bundych" - Jaja jak arbuzy, nawet dzisiaj mistrzostwo świata
"The Big Bang Theory" - Sheldon
"Ja Klaudiusz" - Mistrzostwo świata w kategorii seriali historycznych (zdziwiło mnie że dopiero ostatnio został dodany, sam przegapiłem)
"Simpsonowie" - Najlepszy serial animowany
"Siedem życzeń" - Najfajniejszy serial gdy byłem mały (fajna muzyka)
"Dynastia" - Wstyd się przyznać, ale lubiłem ten serial, gdy leciał kolejny odcinek kraj zamierał, klasyka
"Twin Peaks" - Nie trafił do mnie ale to fenomen, coś jak 'star wars', które są dla mnie symbolem tego co najgłupsze w sf, ale ludzie sikają na samo wspomnienie o nim, dlatego należy samemu obejrzeć aby mieć własne zdanie.
"Dexter" - Bo pierwsze 2 sezony to majstersztyk, i niech taki pozostanie w naszej pamięci
"The Bill Cosby Show" - Najlepszy serial familijny
"Allo allo" i "Latający Cyrk Monty Pythona" - Kwintesencja absurdalnego angielskiego humoru
Ostatnio zmieniony 11 lutego 2014, 17:04 przez Sirm, łącznie zmieniany 1 raz.
Moim zdaniem: "Firefly" - Nie najważniejszy ale za to najlepszy serial SF, brak słabych odcinków "Star Trek" - Wszystkie serie po kolei, średnio lubię ale to wg mnie najważniejszy serial SF "MacGyver" - Bo prywatnie baaaaardzo lubiłem "Świat wg Bundych" - Jaja jak arbuzy, nawet dzisiaj mistrzostwo świata "The Big Bang Theory" - Sheldon "Ja Klaudiusz" - Mistrzostwo świata w kategorii seriali historycznych (zdziwiło mnie że dopiero ostatnio został dodany, sam przegapiłem) "Simpsonowie" - Najlepszy serial animowany "Siedem życzeń" - Najfajniejszy serial gdy byłem mały (fajna muzyka) "Dynastia" - Wstyd się przyznać, ale lubiłem ten serial, gdy leciał kolejny odcinek kraj zamierał, klasyka "Twin Peaks" - Nie trafił do mnie ale to fenomen, coś jak 'star wars', które są dla mnie symbolem tego co najgłupsze w sf, ale ludzie sikają na samo wspomnienie o nim, dlatego należy samemu obejrzeć aby mieć własne zdanie. "Dexter" - Bo pierwsze 2 sezony to majstersztyk, i niech taki pozostanie w naszej pamięci "The Bill Cosby Show" - Najlepszy serial familijny "Allo allo" i "Latający Cyrk Monty Pythona" - Kwintesencja absurdalnego angielskiego humoru
Prawie rok temu wymieniłem większość "długich" seriali i tylko jeden mini. Przez rok czasu bardzo się to zmieniło - bardziej cenię krótkie i zamknięte historię dlatego wolę mini seriale. - Bullet in the Face - tego nie da się opowiedzieć - to po prostu trzeba oglądnąć! - Secrtet & Lies ale oczywiście w wersji oryginalnej (Australia). Ta historia jest tak niesamowita, że na długo zapada w pamięć! - Sherlock - wprawdzie oglądałem go już dawno to jednak ma coś w sobie, coś co przyciąga jak magnes. - Utopia - po głębszym zastanowieniu trudno nie przyznać racji pomysłodawcy wypuszczenia tegoż wirusa. Ciekawe jest to o tyle, że o ile każdy w myślach zgodzi się, że pomysł ten choć okrutny to jednak humanitarny, to jednak nikt tego na głos nie potwierdzi. - Czarne Lustro to naprawdę oryginalne spojrzenie w przyszłość. - Olivia jest wstrętną babą a jednak żal... - The Take to produkcja blisko leżąca "Bullet..." - po prostu cudo - Bikie Wars - chyba dlatego, że zawsze chciałem na motorze pojechać prosto przed siebie, nie oglądając się za sobą...
Z dłuższych produkcji wymienię tylko dwa: - Misfits dlatego, że połamał wszystkie standardy i ramy szablonowe, których używa się przy produkcji seriali tv. - Domek z Kart bo lubię Francisa i tyle.
Prawie rok temu wymieniłem większość "długich" seriali i tylko jeden mini. Przez rok czasu bardzo się to zmieniło - bardziej cenię krótkie i zamknięte historię dlatego wolę mini seriale. [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=bulletinface_the][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/bulletinface_the.gif[/img][/url] - Bullet in the Face - tego nie da się opowiedzieć - to po prostu trzeba oglądnąć! [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=secretsandlies][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/secretsandlies.gif[/img][/url] - Secrtet & Lies ale oczywiście w wersji oryginalnej (Australia). Ta historia jest tak niesamowita, że na długo zapada w pamięć! [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=sherlock][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/sherlock.gif[/img][/url] - Sherlock - wprawdzie oglądałem go już dawno to jednak ma coś w sobie, coś co przyciąga jak magnes. [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=utopia][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/utopia.gif[/img][/url] - Utopia - po głębszym zastanowieniu trudno nie przyznać racji pomysłodawcy wypuszczenia tegoż wirusa. Ciekawe jest to o tyle, że o ile każdy w myślach zgodzi się, że pomysł ten choć okrutny to jednak humanitarny, to jednak nikt tego na głos nie potwierdzi. [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=blackmirror][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/blackmirror.gif[/img][/url] - Czarne Lustro to naprawdę oryginalne spojrzenie w przyszłość. [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=olivekitteridge][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/olivekitteridge.gif[/img][/url] - Olivia jest wstrętną babą a jednak żal... [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=martinacolesthetake][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/martinacolesthetake.gif[/img][/url] - The Take to produkcja blisko leżąca "Bullet..." - po prostu cudo :D [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=bikiewars][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/bikiewars.gif[/img][/url] - Bikie Wars - chyba dlatego, że zawsze chciałem na motorze pojechać prosto przed siebie, nie oglądając się za sobą...
Z dłuższych produkcji wymienię tylko dwa: [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=misfits][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/misfits.gif[/img][/url] - Misfits dlatego, że połamał wszystkie standardy i ramy szablonowe, których używa się przy produkcji seriali tv. [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=houseofcards][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/houseofcards.gif[/img][/url] - Domek z Kart bo lubię Francisa i tyle.
[quote]Olivia jest wstrętną babą a jednak żal...[/quote] Nie za surowo? Owszem, miła nie jest, ale chyba przekazem serialu było ukazanie tego od innej strony. :D
A pamiętacie "The Jewel in the Crown" ?
Moja serialowa piątka z czasów przed Internetem to także
- Robin of Sherwood
- I, Claudius
wspomniany
- The Jewel in the Crown
oraz
- Roots
- Shaka Zulu
o nowszych napiszę innym razem
A pamiętacie "The Jewel in the Crown" ? Moja serialowa piątka z czasów przed Internetem to także - Robin of Sherwood - I, Claudius wspomniany - The Jewel in the Crown oraz - Roots - Shaka Zulu o nowszych napiszę innym razem :salut:
1. Te seriale, które powaliły mnie na ziemię i zachęciły do dalszego oglądania fikcji w tej formie + dzieła tego okresu [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=breakingbad][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/breakingbad.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=sonsofanarchy][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/sonsofanarchy.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=housemd][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/housemd.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=justified][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/justified.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=madmen][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/madmen.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=hannibal][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/hannibal.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=killing_the][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/killing_the.gif[/img][/url]
4. Seriale, które mnie realnie dotknęły/zmieniły [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=parenthood][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/parenthood.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=sixfeetunder][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/sixfeetunder.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=leftovers_the][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/leftovers_the.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=oz][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/oz.gif[/img][/url]
5. No i Sorkiny... [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=westwing_the][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/westwing_the.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=newsroom_the][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/newsroom_the.gif[/img][/url] [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=studioonthesunsetstrip][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/studioonthesunsetstrip.gif[/img][/url]