Oczywiście jako mieszkaniec Krakowa cieszy mnie, że temat został w końcu poruszony - od lat zwłaszcza w okresie zimowym, w Krakowie dosłownie nie da się oddychać - jeszcze gorzej jest w podkrakowskich miejscowościach gdzie z kominów dosłownie jedzie śmierdzącym plastikiem i paloną gumą.
Ludzie przez swoją głupotę fundują sobie i innym nowotwory.

Śmieszą mnie więc pomysły co niektórych polityków jak np. pana Kosiniaka-Kamysza, który w dzisiejszym wywiadzie w PolsatNews wygłosił swoje pomysły na rozwiązanie problemu ze smogiem:
- dopłaty do elektrycznych samochodów,
- wymiana pieców na nowoczesne,
- darmowa komunikacja,
- postawienia na przydomowe mini-elektrownie.
To wszystko świadczy o tym, że ten polityk jak i większość z Wiejskiej nie mają pojęcia o czym mówią:
- człowiek, który pali śmieciami nie wymieni auta i nie weźmie dopłaty do elektrycznego samochodu bo jeździ dwudziestoletnim golfem wartym kilkaset złotych,
- wymiana pieców jest bezsensowna - w 2016 roku w Krakowie miasto zapłaciło za wymianę 5000 (pięciu tysięcy) pieców starego typu. W tym samym czasie w sklepach sprzedano... 95000 (dziewięćdziesiąt pięć tysięcy!) pieców starego typu (tzw. kopciuchów). Dlaczego do cholery nie zaczniemy od zakazu sprzedaży tego rodzaju pieców??
- darmowa komunikacja nie zachęci żadnego kierowcy do przesiadki bo luksus przyzwyczaja.
- przydomowe panele słoneczne czy wiatraki są tak naprawdę mało ekologiczne o ich cenie w stosunku do wydajności już nie wspominając.
Skąd więc takie zainteresowanie w mediach smogiem? Czyżby było to przygotowywanie gruntu pod zamknięcia kopalń, które wkrótce nastąpią? Unia Europejska już nie da żadnych dopłat do górniczych deputatów i 16-tek, 17-tek itp. więc siłą rzeczy kopalnie jedna po drugiej będą musiały być wygaszane.
Rację miał burmistrz Żywca czy Nowego Targu (nie pamiętam) gdy we wczorajszym wywiadzie dobitnie wskazał na przyczyny smogu: Gdy w 2007 roku zaczynał walkę ze smogiem tona ekogroszku kosztowała 250zł a w 2016 roku już 800zł. Po co więc wymieniać piece skoro ludzie nie mają pieniędzy by kupować tak drogi opał? Ale bardzo szybko wywiad ten został przerwany a reporter szybko zmienił tematykę.
A to niestety jest prawda. Gdyby gaz nie był tak drogi nikt nie brudził by się z węglem a powietrze było by czyste. Niestety Polska z całej UE płaci za gaz najdrożej. I co z tego, że mamy najnowocześniejszy terminal gazu skroplonego skoro gaz ten jest dwa razy droższy niż ten z rurociągów? Jeśli ludzie zarabiają tysiąc czterysta złotych to kogo będzie stać by połowę tej kwoty wydać na ogrzewanie domu? No kogo?
Na pewno ministra zdrowia, który twierdzi, że temat smogu to tylko medialna nagonka bo tak naprawdę... problem smogu nie istnieje. Szkoda, że nie mieszka w podkrakowskiej Skawinie gdzie w tym roku stężenie pyłu PM10 było większe niż w... Pekinie! - tak - to najprawdziwsza prawda.
Ręce mi więc opadają jak słyszę o pomysłach w stylu "dopłaty do elektrycznych samochodów" bo świadczy to o kompletnym oderwaniu od rzeczywistości. Równocześnie cieszy mnie, że jednak zaczyna się o tym temacie mówić - może w końcu ludzie zrozumieją, że paląc plastik i śmieci wyrządzają krzywdę nie tylko sobie ale i swoim dzieciom.
Osobiście grzeję gazem i płaczę no ale nie mam innego wyjścia - kominek to tylko dekoracja :smt028
Widziałem, że pojawiło się sporo aplikacji monitorujących smog - używacie?