autor: Lubec » 15 marca 2018, 17:21
Muszę przyznać, że wskrzeszony "Timeless" wraca w całkiem niezłym stylu. Klimat serialu znacząco się nie zmienił, choć w moim odczuciu nie jest tak cukierkowo jak zdarzało się w pierwszym sezonie.
Mamy świeży start, małe przetasowanie i potężnego przeciwnika, który przerasta naszych bohaterów... przynajmniej w pierwszym odcinku tak to wygląda. Główny wątek na sezon został silnie zarysowany i liczę, że przy zmniejszonej liczbie odcinków będą się na nim skupiać i nie będzie zapychaczy. Czy tak rzeczywiście będzie zobaczę w następnych odcinkach.
Muszę przyznać, że wskrzeszony "Timeless" wraca w całkiem niezłym stylu. Klimat serialu znacząco się nie zmienił, choć w moim odczuciu nie jest tak cukierkowo jak zdarzało się w pierwszym sezonie.
Mamy świeży start, małe przetasowanie i potężnego przeciwnika, który przerasta naszych bohaterów... przynajmniej w pierwszym odcinku tak to wygląda. Główny wątek na sezon został silnie zarysowany i liczę, że przy zmniejszonej liczbie odcinków będą się na nim skupiać i nie będzie zapychaczy. Czy tak rzeczywiście będzie zobaczę w następnych odcinkach.