autor: Lubec » 18 czerwca 2016, 16:32
Strzała wraca z piątym sezonem 5 października.
W piątym sezonie do obsady dołączają Rick Gonzalez ("Mr. Robot", "Rush"), który wcieli się w postać z komiksów DC, Wild Doga młodego mściciela, którego wybuchowy temperament spowoduje, że Oliver weźmie go pod swoje skrzydła.
Ponadto w Star City pojawi się nowy prokurator Adriana Chase, sojusznik burmistrza Olivera Queena, który ma na celu oczyścić ulice przez system prawny. Na kartach komiksów znany był bardziej jako Vigiliante, i bardzo prawdopodobnie, że w serialu też zobaczymy alter ego prokuratora.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po końcówce trzeciego sezonu pisałem, że chyba gorzej już być nie może. Ale scenarzyści "Arrow" postanowili wyprowadzić mnie z błędu i pokazać, że jednak może być gorzej. Jedak łudzę się, że piąty sezon z producentem filmowych "X-Menów" i nowymi aktorami na pokładzie zdoła jeszcze podnieść formę... nie liczę na cud i nie chcę wiele. Ale, żeby choć ograniczyć te dramaty i niepotrzebne, durne dialogi o uczuciach. Zatrudnić jakiegoś dobrego choreografa do scen walk, bo te w czwartym sezonie przypominały bardziej przygody nastolatków w spandeksowych strojach, niż to co widzieliśmy chociażby w drugim sezonie. I już było by lepiej.
Może to płonne nadzieje, ale trzymam kciuki.
Strzała wraca z piątym sezonem 5 października.
W piątym sezonie do obsady dołączają Rick Gonzalez ("Mr. Robot", "Rush"), który wcieli się w postać z komiksów DC, Wild Doga młodego mściciela, którego wybuchowy temperament spowoduje, że Oliver weźmie go pod swoje skrzydła.
Ponadto w Star City pojawi się nowy prokurator Adriana Chase, sojusznik burmistrza Olivera Queena, który ma na celu oczyścić ulice przez system prawny. Na kartach komiksów znany był bardziej jako Vigiliante, i bardzo prawdopodobnie, że w serialu też zobaczymy alter ego prokuratora.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po końcówce trzeciego sezonu pisałem, że chyba gorzej już być nie może. Ale scenarzyści "Arrow" postanowili wyprowadzić mnie z błędu i pokazać, że jednak może być gorzej. Jedak łudzę się, że piąty sezon z producentem filmowych "X-Menów" i nowymi aktorami na pokładzie zdoła jeszcze podnieść formę... nie liczę na cud i nie chcę wiele. Ale, żeby choć ograniczyć te dramaty i niepotrzebne, durne dialogi o uczuciach. Zatrudnić jakiegoś dobrego choreografa do scen walk, bo te w czwartym sezonie przypominały bardziej przygody nastolatków w spandeksowych strojach, niż to co widzieliśmy chociażby w drugim sezonie. I już było by lepiej.
Może to płonne nadzieje, ale trzymam kciuki.