autor: najphil » 10 grudnia 2014, 17:01
Kurde, byłem przekonany, że to brytyjska wersja Ojca Mateusza, a tu się okazuje, że to ekranizacja cyklu powieści Jamesa Runcie, z akcją osadzoną w latach 50. Nie zmienia to faktu, że dostajemy kanonika jeżdżącego na rowerze, który pomaga rozwiązywać zagadki kryminalne. Pierwszy odcinek całkiem fajny.
Kurde, byłem przekonany, że to brytyjska wersja Ojca Mateusza, a tu się okazuje, że to ekranizacja cyklu powieści Jamesa Runcie, z akcją osadzoną w latach 50. Nie zmienia to faktu, że dostajemy kanonika jeżdżącego na rowerze, który pomaga rozwiązywać zagadki kryminalne. Pierwszy odcinek całkiem fajny.