autor: kapryk » 04 marca 2017, 19:04
Przecież to radny Richmond z "The Killing", już tam udowodnił, że potrafi.
Jak już Stingwood słusznie zauważył para Cardinal i Delorme to największa atrakcja tego serialu, to głównie ona odpowiada tutaj za klimat.
Fabuła czerpie tutaj garściami z innych produkcji tego gatunku, wszystkie te wątki gdzieś już widziałem, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Połączenie sprawdzonych schematów z innych seriali kryminalnych, w tym konkretnym przypadku zdecydowanie zdało egzamin. Mini-arcydziełem bym go nie nazwał, to trochę na wyrost, dobry, solidny i zajmujący.
Niech rekomendacją będzie fakt, że gdy zasiadłem do pierwszego odcinka, to oglądanie skończyłem po piątym, do szóstego jeszcze nie było literek.
Sprawdź sobie "Line of Duty", uwierz mi, naprawdę nie ma na co czekać.

Przecież to radny Richmond z "The Killing", już tam udowodnił, że potrafi.
Jak już Stingwood słusznie zauważył para Cardinal i Delorme to największa atrakcja tego serialu, to głównie ona odpowiada tutaj za klimat.
Fabuła czerpie tutaj garściami z innych produkcji tego gatunku, wszystkie te wątki gdzieś już widziałem, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Połączenie sprawdzonych schematów z innych seriali kryminalnych, w tym konkretnym przypadku zdecydowanie zdało egzamin. Mini-arcydziełem bym go nie nazwał, to trochę na wyrost, dobry, solidny i zajmujący.
Niech rekomendacją będzie fakt, że gdy zasiadłem do pierwszego odcinka, to oglądanie skończyłem po piątym, do szóstego jeszcze nie było literek.
Sprawdź sobie "Line of Duty", uwierz mi, naprawdę nie ma na co czekać. ;)