autor: wucash » 22 września 2011, 12:08
Zgadzam się, jest OK ale bez Charliego nie ma tego czegoś.
Co tam nowy odcinek TAAHM, "Roast of Charlie Sheen" to jest to.
Obrazoburcze, jedzie ostro po bandzie (dla mnie nawet za ostro), trafia się kilka świetnych żartów, a warto obejrzeć choćby dla samego przemówienia Sheena.
Charlie ma nadal dużą rzeszę fanów, jego comeback może wypalić i tego mu życzę - cause he's a total frickin rockstar from Mars

Zgadzam się, jest OK ale bez Charliego nie ma tego czegoś.
Co tam nowy odcinek TAAHM, "Roast of Charlie Sheen" to jest to.
Obrazoburcze, jedzie ostro po bandzie (dla mnie nawet za ostro), trafia się kilka świetnych żartów, a warto obejrzeć choćby dla samego przemówienia Sheena.
Charlie ma nadal dużą rzeszę fanów, jego comeback może wypalić i tego mu życzę - cause he's a total frickin rockstar from Mars ;)