autor: Bostonq » 11 stycznia 2014, 02:13
najphil pisze:zarzuty nie powinny dotyczyć rzeczy, które są charakterystyczne dla konwencji produkcji spod znaku akcji.
Aż pogrubiłem, bo takiego absurdu to dawno nie miałem okazji przeczytać

No ja Cię proszę, przecież głównie to podlega krytyce, czyli cechy charakterystyczne dla konwencji, które tutaj - moim zdaniem - się nie sprawdziły, nie udały, a np. w "24" zostały wykorzystane świetnie. I tu serial akcji, i tu. Tylko że w tym z liczbą cechy konwencji były idealnie dobrane, świetnie zrealizowane, przemyślane, czyli np. bohater, choć oczywiście stereotypowy, to jednocześnie wzbudzał emocje, był świetnie zagrany, itp., itd. To trochę tak, jakby twierdzić, że np. "Rambo: First Blood" - klasyk kina akcji, jest tym samym, co np. filmy ze Stevenem Segalem "w zakresie rzeczy charakterystycznych dla konwencji produkcji spod znaku akcji"...
Obojętnie jaka jest konwencja, to można stworzyć przy jej pomocy perełkę lub sztampę. W przypadku tego serialu - póki co, moim zdaniem - mamy czysty produkcyjniak, który absolutnie niczym się nie wyróżnia, bo nawet pomysł kolesia z mapą informacji w głowie został ściągnięty. A czy to się rozwinie? Być może, wcale tego nie wykluczam

[quote="najphil"][b]zarzuty nie powinny dotyczyć rzeczy, które są charakterystyczne dla konwencji produkcji spod znaku akcji.[/b][/quote]
Aż pogrubiłem, bo takiego absurdu to dawno nie miałem okazji przeczytać ;) No ja Cię proszę, przecież głównie to podlega krytyce, czyli cechy charakterystyczne dla konwencji, które tutaj - moim zdaniem - się nie sprawdziły, nie udały, a np. w "24" zostały wykorzystane świetnie. I tu serial akcji, i tu. Tylko że w tym z liczbą cechy konwencji były idealnie dobrane, świetnie zrealizowane, przemyślane, czyli np. bohater, choć oczywiście stereotypowy, to jednocześnie wzbudzał emocje, był świetnie zagrany, itp., itd. To trochę tak, jakby twierdzić, że np. "Rambo: First Blood" - klasyk kina akcji, jest tym samym, co np. filmy ze Stevenem Segalem "w zakresie rzeczy charakterystycznych dla konwencji produkcji spod znaku akcji"...
Obojętnie jaka jest konwencja, to można stworzyć przy jej pomocy perełkę lub sztampę. W przypadku tego serialu - póki co, moim zdaniem - mamy czysty produkcyjniak, który absolutnie niczym się nie wyróżnia, bo nawet pomysł kolesia z mapą informacji w głowie został ściągnięty. A czy to się rozwinie? Być może, wcale tego nie wykluczam :)