autor: Bostonq » 13 lutego 2014, 01:02
Coś jest nie tak z tym pilotem, nie wiem, do końca, co, ale nie podobało mi się tak, jak myślałem, że będzie...
Niby wszystko jest na swoim miejscu, tak jak lubię, koniec świata, grupka bohaterów, sensowne i dobrze ułożone sceny masowe, skontrastowane ze scenami dotyczącymi wspomnianej grupy, do tego tajemnica, również jakaś mistyczna, czyli powinienem być ukontentowany jak rzadko kiedy. A nie jestem...
Może ma na to wpływ makabrycznie fatalne aktorstwo (choć może o to chodziło, że to mają być tacy zwyczajni ludzie, ale mam wrażenie, że zwyczajnego człowieka też można zagrać bardzo dobrze), irytujące błędy logiczne, w stylu policjantki, która strzela do biegnącego kolesia na początku serialu, by pod koniec dać sobie wyjąć pistolet z ręki, dialogi brzmiące jak sztuczna choinka, "puszczanie" postaci - tego leżącego, rannego w brzuch, kolesia od wyważania drzwi, wcześniej przekupionego, co też jest średnio mądre, sam nie wiem, pewnie wszystko na raz.
W tej chwili do "Lost" czy też "Archiwum X" to daleka droga. Nie ten poziom realizacji, nie ten poziom aktorów, nie ten poziom w sumie wszystkiego. Potencjał oczywiście jest znaczący, sam koncept, choć z lekka chaotyczny, niezbyt dobrze rozpisany, jest wielce interesujący, więc na pewno chciałbym oglądać to dalej. Ale zawód czuję, bo myślałem, że będzie to coś w rodzaju spełnienia marzeń. Na razie jest to kiepsko zrealizowany (choć oddaję sprawiedliwość - sceny zbiorowe są bardzo dobre) serial o świetnym pomyśle, z ogromnym znakiem zapytania: co z tego wyjdzie?
Coś jest nie tak z tym pilotem, nie wiem, do końca, co, ale nie podobało mi się tak, jak myślałem, że będzie...
Niby wszystko jest na swoim miejscu, tak jak lubię, koniec świata, grupka bohaterów, sensowne i dobrze ułożone sceny masowe, skontrastowane ze scenami dotyczącymi wspomnianej grupy, do tego tajemnica, również jakaś mistyczna, czyli powinienem być ukontentowany jak rzadko kiedy. A nie jestem...
Może ma na to wpływ makabrycznie fatalne aktorstwo (choć może o to chodziło, że to mają być tacy zwyczajni ludzie, ale mam wrażenie, że zwyczajnego człowieka też można zagrać bardzo dobrze), irytujące błędy logiczne, w stylu policjantki, która strzela do biegnącego kolesia na początku serialu, by pod koniec dać sobie wyjąć pistolet z ręki, dialogi brzmiące jak sztuczna choinka, "puszczanie" postaci - tego leżącego, rannego w brzuch, kolesia od wyważania drzwi, wcześniej przekupionego, co też jest średnio mądre, sam nie wiem, pewnie wszystko na raz.
W tej chwili do "Lost" czy też "Archiwum X" to daleka droga. Nie ten poziom realizacji, nie ten poziom aktorów, nie ten poziom w sumie wszystkiego. Potencjał oczywiście jest znaczący, sam koncept, choć z lekka chaotyczny, niezbyt dobrze rozpisany, jest wielce interesujący, więc na pewno chciałbym oglądać to dalej. Ale zawód czuję, bo myślałem, że będzie to coś w rodzaju spełnienia marzeń. Na razie jest to kiepsko zrealizowany (choć oddaję sprawiedliwość - sceny zbiorowe są bardzo dobre) serial o świetnym pomyśle, z ogromnym znakiem zapytania: co z tego wyjdzie?