autor: kapryk » 10 czerwca 2017, 17:40
Skończyłem, szokująca historia.
Spoiler:
Najsmutniejsze jest to, że nawet gdyby matka Charlesa Franza udała się z bronią do tej archidiecezji i odstrzeliła łeb tego zwyrodnialca, to i tak prawdopodobnie nie uchroniłaby uczennic Keough przed tym co się stało, bo na jego miejsce zawsze przyjdzie następny. Ten ksiądz, który odwiedził Charlesa z delegacją prawników, proponując łódź w zamian za milczenie, wyglądało to na regularną praktykę. Kościół wyciszając takie przypadki automatycznie wysyła zaproszenie dla kolejnych zboczeńców, na dodatek robią to z czynnym udziałem wymiaru sprawiedliwości, przerażające.
Wracając do zabójstwa Cathy Cesnik, mocno zagadkowa sprawa, jeśli Edgar nie zacznie mówić, to prawda prawdopodobnie nigdy nie wyjdzie na jaw. Zakładając oczywiście, że nie są w stanie namierzyć osoby o ksywce Skippy, bo jeśli śledztwo był prowadzone w podobny sposób co sprawa Joyce Malecki, to nie ma pewności, że próbowali. W historii opowiedzianej przez Briana Shmidta o tym, że Edgar i Billy wynieśli zwłoki Cesnik z jej mieszkania, zastanawia mnie jedna rzecz. Co w tym czasie robiła siostra Russell? Ponoć cały czas czekała na Cathy, więc musiała być w mieszkaniu. Russel to chyba najbardziej tajemnicza postać, jej słowa gdy dowiedziała się o śmierci Maskella "zabrał swoją tajemnicę do grobu" przekonują mnie, że musiała wiedzieć coś więcej. Brat Bob, niezidentyfikowany bohater tamtych wydarzeń, ksiądz? policjant? to następna niewiadoma. Nawet Gerry Koob, któremu dobrze z oczu patrzy, nadal musi być traktowany jako podejrzany. Pierwsza wypowiedź Petera McKeona, dzień po zaginięciu, dla gazety, w której twierdzi, że wyruszył z klasztoru w Beltsville, a nie z Annapolis wraz z Koobem jest dosyć dziwna. Ustalili wspólną wersję, żeby kryć Kooba? Ciekawe czy policja pofatygowała się do tego klasztoru, żeby sprawdzić wersję opisaną w gazecie. Pozostaje jeszcze sprawa listu, jego treści i tego co się z nim stało oraz papierów Maskella wykopanych na cmentarzu, nie chce mi się wierzyć, że to tylko przez nieudolność policji.
Skończyłem, szokująca historia. :(
[spoiler]Najsmutniejsze jest to, że nawet gdyby matka Charlesa Franza udała się z bronią do tej archidiecezji i odstrzeliła łeb tego zwyrodnialca, to i tak prawdopodobnie nie uchroniłaby uczennic Keough przed tym co się stało, bo na jego miejsce zawsze przyjdzie następny. Ten ksiądz, który odwiedził Charlesa z delegacją prawników, proponując łódź w zamian za milczenie, wyglądało to na regularną praktykę. Kościół wyciszając takie przypadki automatycznie wysyła zaproszenie dla kolejnych zboczeńców, na dodatek robią to z czynnym udziałem wymiaru sprawiedliwości, przerażające.
Wracając do zabójstwa Cathy Cesnik, mocno zagadkowa sprawa, jeśli Edgar nie zacznie mówić, to prawda prawdopodobnie nigdy nie wyjdzie na jaw. Zakładając oczywiście, że nie są w stanie namierzyć osoby o ksywce Skippy, bo jeśli śledztwo był prowadzone w podobny sposób co sprawa Joyce Malecki, to nie ma pewności, że próbowali. W historii opowiedzianej przez Briana Shmidta o tym, że Edgar i Billy wynieśli zwłoki Cesnik z jej mieszkania, zastanawia mnie jedna rzecz. Co w tym czasie robiła siostra Russell? Ponoć cały czas czekała na Cathy, więc musiała być w mieszkaniu. Russel to chyba najbardziej tajemnicza postać, jej słowa gdy dowiedziała się o śmierci Maskella "zabrał swoją tajemnicę do grobu" przekonują mnie, że musiała wiedzieć coś więcej. Brat Bob, niezidentyfikowany bohater tamtych wydarzeń, ksiądz? policjant? to następna niewiadoma. Nawet Gerry Koob, któremu dobrze z oczu patrzy, nadal musi być traktowany jako podejrzany. Pierwsza wypowiedź Petera McKeona, dzień po zaginięciu, dla gazety, w której twierdzi, że wyruszył z klasztoru w Beltsville, a nie z Annapolis wraz z Koobem jest dosyć dziwna. Ustalili wspólną wersję, żeby kryć Kooba? Ciekawe czy policja pofatygowała się do tego klasztoru, żeby sprawdzić wersję opisaną w gazecie. Pozostaje jeszcze sprawa listu, jego treści i tego co się z nim stało oraz papierów Maskella wykopanych na cmentarzu, nie chce mi się wierzyć, że to tylko przez nieudolność policji.[/spoiler]