Stellan Skarsgard , szwedzki aktor, znany z takich filmów jak: "Dogville", "The Girl With The Dragon Tattoo" i " Nymphomaniac", otrzymał główną rolę w serialu BBC One - " The River".
6 odcinkowa seria autorstwa Abi Morgan (The Hour), opowiadać będzie o genialnym oficerze policji, którego geniusz jest jednocześnie jego darem i przekleństwem. John River, nawiedzany przez ofiary morderstw, dążąc do schwytania zbrodniarzy, stale walczy o jasność własnego umysłu, by zachować profesjonalizm w wykonywaniu zawodu.
Stellan Skarsgard , szwedzki aktor, znany z takich filmów jak: "Dogville", "The Girl With The Dragon Tattoo" i " Nymphomaniac", otrzymał główną rolę w serialu BBC One - " The River". 6 odcinkowa seria autorstwa Abi Morgan (The Hour), opowiadać będzie o genialnym oficerze policji, którego geniusz jest jednocześnie jego darem i przekleństwem. John River, nawiedzany przez ofiary morderstw, dążąc do schwytania zbrodniarzy, stale walczy o jasność własnego umysłu, by zachować profesjonalizm w wykonywaniu zawodu. [img]https://baza.seriale-asd.eu/upload_files/29805.jpg[/img]
Widzę, że jest sporo niejasności, co lub kto głównego bohatera nawiedza. Otóż niesiony głęboko ukrytą we mnie potrzebą niesienia kaganka oświaty, choć wylewający się wosk zwykle przypala mi łapki, spieszę donieść, że nawiedza go wiele osób.
Spoiler:
Stellan widuje ofiary morderstw w sprawach, na którymi pracuje. Widuje także dziewiętnastowiecznego truciciela kobiet, ale przede wszystkim widuje swoją niedawno zmarłą partnerkę, która zginęła w dość tajemniczych okolicznościach na służbie. Wyjaśnienie tych okoliczności będzie chyba trzonem tego sezonu, natomiast przy okazji w każdym odcinku dostaniemy jakąś sprawę bieżącą do rozwiązania.
Po pierwszym odcinku wygląda to w miarę ok. Stellan to markowy aktor, choć dla mnie pokazuje tu swoje umiejętności tylko w scenach, gdy jest rozbawiony (głównie za sprawą żartów swojej nieżywej koleżanki). Przez resztę czasu chłop chodzi struty i taki bez wyrazu. Prowadzona w tym odcinku sprawa zniknięcia nastolatki jest głupia i mało emocjonująca, więc pozostaje mieć nadzieje, że albo ten aspekt się poprawi, albo to ten ciekawy wątek główny będzie bardziej dominował w kolejnych odcinkach. Na razie ode mnie 6/10
Ostatnio zmieniony 03 listopada 2015, 17:22 przez najphil, łącznie zmieniany 1 raz.
Widzę, że jest sporo niejasności, co lub kto głównego bohatera nawiedza. Otóż niesiony głęboko ukrytą we mnie potrzebą niesienia kaganka oświaty, choć wylewający się wosk zwykle przypala mi łapki, spieszę donieść, że nawiedza go wiele osób. :)
[spoiler]Stellan widuje ofiary morderstw w sprawach, na którymi pracuje. Widuje także dziewiętnastowiecznego truciciela kobiet, ale przede wszystkim widuje swoją niedawno zmarłą partnerkę, która zginęła w dość tajemniczych okolicznościach na służbie. Wyjaśnienie tych okoliczności będzie chyba trzonem tego sezonu, natomiast przy okazji w każdym odcinku dostaniemy jakąś sprawę bieżącą do rozwiązania.
Po pierwszym odcinku wygląda to w miarę ok. Stellan to markowy aktor, choć dla mnie pokazuje tu swoje umiejętności tylko w scenach, gdy jest rozbawiony (głównie za sprawą żartów swojej nieżywej koleżanki). Przez resztę czasu chłop chodzi struty i taki bez wyrazu. Prowadzona w tym odcinku sprawa zniknięcia nastolatki jest głupia i mało emocjonująca, więc pozostaje mieć nadzieje, że albo ten aspekt się poprawi, albo to ten ciekawy wątek główny będzie bardziej dominował w kolejnych odcinkach. Na razie ode mnie 6/10[/spoiler]
Dla Stellana Skarsgarda warto obejrzeć, a nawiedza go na stałe była partnerka z pracy (Nicola Walker) i z doskoku ofiary morderstw. Przy czym tylko dla widza wygląda to tak jakby go nawiedzali, River w duchy nie wierzy, on tak tylko sobie gada z wyimaginowanymi osobami. Może pilot nie powala ale serial ciekawy i aktorsko dobry.
Dla Stellana Skarsgarda warto obejrzeć, a nawiedza go na stałe była partnerka z pracy (Nicola Walker) i z doskoku ofiary morderstw. Przy czym tylko dla widza wygląda to tak jakby go nawiedzali, River w duchy nie wierzy, on tak tylko sobie gada z wyimaginowanymi osobami. Może pilot nie powala ale serial ciekawy i aktorsko dobry. :)
Serial nieco rozczarowujący, jeśli przyjrzeć się świetnym ocenom na IMDB. Jeśli chodzi o warstwę fabularną to niczym specjalnym się nie wyróżnia. Autorzy postawili na oryginalność umożliwiając widzom zajrzenie w emocje głównego bohatera poprzez duchy zmarłych, które widzi i z którymi rozmawia. Początkowo myślałem, że są to faktycznie duchy i że na wzór amerykańskich seriali umożliwią rozwiązywanie spraw dając wskazówki głównemu bohaterowi. Okazało się jednak, że są to tylko projekcje w umyśle Rivera, które pokazują nam jego myśli i rozterki. Zagrało to nieźle, ale w ostatnich 2 odcinkach zaczęło być na tyle nużące i nic nie wnoszące do akcji, ze jechałem na przewijaniu Aktorsko serial bardzo dobry, choć postać Rivera jest po prostu męcząca. Czasami miałem wrażenie, że gdyby nie jego partner to śledztwo nie posuwałoby się do przodu, bo wybitnym detektywem to on nie jest. Tak czy inaczej drugiego sezonu, jeśli taki powstanie, nie obejrzę.
Serial nieco rozczarowujący, jeśli przyjrzeć się świetnym ocenom na IMDB. Jeśli chodzi o warstwę fabularną to niczym specjalnym się nie wyróżnia. Autorzy postawili na oryginalność umożliwiając widzom zajrzenie w emocje głównego bohatera poprzez duchy zmarłych, które widzi i z którymi rozmawia. Początkowo myślałem, że są to faktycznie duchy i że na wzór amerykańskich seriali umożliwią rozwiązywanie spraw dając wskazówki głównemu bohaterowi. Okazało się jednak, że są to tylko projekcje w umyśle Rivera, które pokazują nam jego myśli i rozterki. Zagrało to nieźle, ale w ostatnich 2 odcinkach zaczęło być na tyle nużące i nic nie wnoszące do akcji, ze jechałem na przewijaniu :) Aktorsko serial bardzo dobry, choć postać Rivera jest po prostu męcząca. Czasami miałem wrażenie, że gdyby nie jego partner to śledztwo nie posuwałoby się do przodu, bo wybitnym detektywem to on nie jest. Tak czy inaczej drugiego sezonu, jeśli taki powstanie, nie obejrzę.
Dobrze, że nie czytałam Waszych opinii, bo nigdy bym się za to nie zabrała Na fali sympatii do Nicoli Walker obejrzałam "River" i... ach, uwielbiam takie klimaty! Smutno, depresyjnie, posępnie - zdecydowanie lubię takie seriale. I nie zrażajcie się pilotem - potem robi się lepiej. Zdecydowanie warto
Make a plan. Set a goal.
Work toward it.
But every now and then,
look around, drink it in... 'cause this is it.
Dobrze, że nie czytałam Waszych opinii, bo nigdy bym się za to nie zabrała ;) Na fali sympatii do Nicoli Walker obejrzałam "River" i... ach, uwielbiam takie klimaty! Smutno, depresyjnie, posępnie - zdecydowanie lubię takie seriale. I nie zrażajcie się pilotem - potem robi się lepiej. Zdecydowanie warto :)