Film przedstawia hobby szefa jednej z telewizji kablowej, który przy pomocy anten satelitarnych swojej sieci kablowej postanowił samemu łapać sygnały radiowe nadawane pomiędzy kosmonautami w różnych misjach kosmicznych a Ziemią (NASA).
Faktycznie zdjęcia przedstawiają ciekawe zjawiska, na szczęście film nie wmawia nam na siłę, że to UFO a sam Martin Stubbs jawi się jako rozsądny sceptyk.
Nie potrafię tego wyjaśnić, nie uważam, że jest to moja praca na teraz.
Jestem tylko człowiekiem, który zbiera ziarnka soli do kupki i układa je przed tobą.
To jakbyś miał garść soli i rozrzucił ją po dywanie.
Jak popatrzysz, to pomyślisz, że jej tam nie ma.
Ale jak je pozbierasz do ręki, to coś w niej będzie.
Sam materiał każdy może sobie wiec samemu zinterpretować. UFO? Kryształki lodu? - co będziesz chciał to tam zobaczysz...
Moje stanowisko w tej kwestii (UFO) jest niezmienne - obstawiał bym raczej wojskowe projekty ale tego my, zwykłe szaraczki się nie dowiemy...
Oglądnąć można ale film zdecydowanie za długi...
Film przedstawia hobby szefa jednej z telewizji kablowej, który przy pomocy anten satelitarnych swojej sieci kablowej postanowił samemu łapać sygnały radiowe nadawane pomiędzy kosmonautami w różnych misjach kosmicznych a Ziemią (NASA). Faktycznie zdjęcia przedstawiają ciekawe zjawiska, na szczęście film nie wmawia nam na siłę, że to UFO a sam Martin Stubbs jawi się jako rozsądny sceptyk.
[i]Nie potrafię tego wyjaśnić, nie uważam, że jest to moja praca na teraz. Jestem tylko człowiekiem, który zbiera ziarnka soli do kupki i układa je przed tobą. To jakbyś miał garść soli i rozrzucił ją po dywanie. Jak popatrzysz, to pomyślisz, że jej tam nie ma. Ale jak je pozbierasz do ręki, to coś w niej będzie.[/i]
Sam materiał każdy może sobie wiec samemu zinterpretować. UFO? Kryształki lodu? - co będziesz chciał to tam zobaczysz... Moje stanowisko w tej kwestii (UFO) jest niezmienne - obstawiał bym raczej wojskowe projekty ale tego my, zwykłe szaraczki się nie dowiemy... Oglądnąć można ale film zdecydowanie za długi...
Co do długości to się zgodzę, trochę przydługi udało mi się całego obejrzeć. Materiały pokazana są bardzo ciekawe, rozśmieszyła mnie sytuacja jak kontrolerzy mieli problem ze znalezieniem stacji mir w tym gąszczu światełek xD I jeszcze kiedy obserwowali tą linę która puściła, perfidnie dyski sobie w okół latają a mówi: "noo.... widzimy tutaj... śmiecie"(czy coś w ten deseń) xD
Co do długości to się zgodzę, trochę przydługi udało mi się całego obejrzeć. Materiały pokazana są bardzo ciekawe, rozśmieszyła mnie sytuacja jak kontrolerzy mieli problem ze znalezieniem stacji mir w tym gąszczu światełek xD I jeszcze kiedy obserwowali tą linę która puściła, perfidnie dyski sobie w okół latają a mówi: "noo.... widzimy tutaj... śmiecie"(czy coś w ten deseń) xD