W pierwszej części Brian odkrywa główne źródło energii, najpotężniejsze ze wszystkich, nasze słońce. W Indiach jest świadkiem całkowitego zaćmienia słońca - w czasie gdy dostęp do światła i energii która podtrzymuje nasze życia, zostaję odcięta na kilka cennych minut. Jednak światło i ciepło to nie jedyna siła i sposób oddziaływania słońca na układ słoneczny. W Norwegii Brian obserwuje bitwe pomiędzy słonecznym wiatrem a ziemią, w świetle wspaniałych północnych świateł. Minąwszy ziemię wiatr słoneczny kontunuuje swoją podróż powodując oślepiające zorze na innych planetach. Brian kontaktuje się z Voyagerem, sondą która podróżuje od momentu jej wystrzelenia 30 lat temu. Po tym czasie, 14 miliardów kilometrów od ziemi Voyager wykrył zanikanie obecności i wpływu wiatru słonecznego. Ale nawet tak daleko słońce nadal wpływa na otoczenie. Brian tłumaczy jak jego największa siła, grawitacja, sięga setki miliardów kilometrów, gdzie nawet najlżejszy wpływ tej grawitacji nadal otacza nasz układ słoneczny zagadkową chmurą komet.
Jeszcze nie oglądałem ale zamierzam bo wygląda interesująco.
Ostatnio zmieniony 09 kwietnia 2011, 20:01 przez asd, łącznie zmieniany 1 raz.
[quote]W pierwszej części Brian odkrywa główne źródło energii, najpotężniejsze ze wszystkich, nasze słońce. W Indiach jest świadkiem całkowitego zaćmienia słońca - w czasie gdy dostęp do światła i energii która podtrzymuje nasze życia, zostaję odcięta na kilka cennych minut. Jednak światło i ciepło to nie jedyna siła i sposób oddziaływania słońca na układ słoneczny. W Norwegii Brian obserwuje bitwe pomiędzy słonecznym wiatrem a ziemią, w świetle wspaniałych północnych świateł. Minąwszy ziemię wiatr słoneczny kontunuuje swoją podróż powodując oślepiające zorze na innych planetach. Brian kontaktuje się z Voyagerem, sondą która podróżuje od momentu jej wystrzelenia 30 lat temu. Po tym czasie, 14 miliardów kilometrów od ziemi Voyager wykrył zanikanie obecności i wpływu wiatru słonecznego. Ale nawet tak daleko słońce nadal wpływa na otoczenie. Brian tłumaczy jak jego największa siła, grawitacja, sięga setki miliardów kilometrów, gdzie nawet najlżejszy wpływ tej grawitacji nadal otacza nasz układ słoneczny zagadkową chmurą komet.[/quote]
Jeszcze nie oglądałem ale zamierzam bo wygląda interesująco.
Pewnie nie przebije "The Universe", ale z chęcią obejrzę.
Są już napisy do dwóch pierwszych odcinków.
Istnieje teoria, że jeśli kiedyś ktoś się dowie, dlaczego powstał i czemu służy wszechświat,
to cały kosmos zniknie i zostanie zastąpiony czymś znacznie dziwaczniejszym i jeszcze bardziej pozbawionym sensu.
Istnieje także teoria, że dawno już tak się stało.
Douglas Adams
Pierwszy odcinek niezbyt przypadł mi do gustu a to głównie za sprawą prowadzącego:
Brian Cox wygląda niezbyt poważnie, jest jakiś taki "nie-męski"...
Dodatkowo tematyka jest bardzo ogólnikowa - ten serial faktycznie przedstawia cuda świata...
Przemogłem się jednak i oglądnąłem drugi odcinek - dopiero wtedy zauważyłem iście dziecięcą pasję Briana z jaką opowiada różne ciekawe rzeczy. Np. kiedy podziwiał chmury przed burzą... - widać, że facet kocha to co robi - szczęściarz z niego. Jeśli dodamy do tego bardzo przyjemną ścieżkę dźwiękową to w sumie bardzo przyjemnie się go ogląda.
Oczywiście nie można go porównywać do produkcji w stylu The Universe ale i tak jest bardzo fajny -
polecam: :star :star :star :star :stare :stare
Dodatkowo tematyka jest bardzo ogólnikowa - ten serial faktycznie przedstawia cuda świata...
Przemogłem się jednak i oglądnąłem drugi odcinek - dopiero wtedy zauważyłem iście dziecięcą pasję Briana z jaką opowiada różne ciekawe rzeczy. Np. kiedy podziwiał chmury przed burzą... - widać, że facet kocha to co robi - szczęściarz z niego. Jeśli dodamy do tego bardzo przyjemną ścieżkę dźwiękową to w sumie bardzo przyjemnie się go ogląda.
Oczywiście nie można go porównywać do produkcji w stylu The Universe ale i tak jest bardzo fajny - polecam: :star :star :star :star :stare :stare
Po oglądnięciu kolejnego odcinka zdałem sobie sprawę, że często powtarzający się motyw w niektórych filmach dokumentalnych jest fikcją (NA SZCZĘŚCIE NIE W TYM!!!). Jak to więc możliwe, że w szanowanej produkcji dokumentalnej powtarzają te same bzdury? Chodzi mi mianowicie o możliwość ponownego „ożywienia” planety Mars. O to, że być może kiedyś w przyszłości przystosujemy tą planetę i zrobimy z niej „drugą ziemię”.
Nawet w The Universe słyszałem wywód, że gdyby tak zacząć tam od dostarczenia mikrobów, które wytwarzały by tlen, gdyby tak wybudować tam fabryki, wytwarzające dym (CO2) powstał by tam efekt cieplarniany, który ogrzał by planetę, potem rośliny, itd., itp...
A przecież Mars jest „martwy”. Jego jądro się zespoliło i wygasło. Przestało wytwarzać pole magnetyczne, które chroniło planetę przed promieniowaniem elektromagnetycznym słońca, które po prostu zdmuchnęło jego atmosferę. Nie ma więc najmniejszych szans, żeby można tam było stworzyć atmosferę.
Dlaczego więc ciągle co rusz jakiś „naukowiec” wyskakuje z tego typu pomysłem? Dlaczego puszczają to w szanowanych produkcjach dokumentalnych? To tak jakby jakiś „naukowiec” marzył sobie, że może jeszcze kiedyś ziemia okaże się płaska...
Po oglądnięciu kolejnego odcinka zdałem sobie sprawę, że często powtarzający się motyw w niektórych filmach dokumentalnych jest fikcją (NA SZCZĘŚCIE NIE W TYM!!!). Jak to więc możliwe, że w szanowanej produkcji dokumentalnej powtarzają te same bzdury? Chodzi mi mianowicie o możliwość ponownego „ożywienia” planety Mars. O to, że być może kiedyś w przyszłości przystosujemy tą planetę i zrobimy z niej „drugą ziemię”. Nawet w The Universe słyszałem wywód, że gdyby tak zacząć tam od dostarczenia mikrobów, które wytwarzały by tlen, gdyby tak wybudować tam fabryki, wytwarzające dym (CO2) powstał by tam efekt cieplarniany, który ogrzał by planetę, potem rośliny, itd., itp... A przecież Mars jest „martwy”. Jego jądro się zespoliło i wygasło. Przestało wytwarzać pole magnetyczne, które chroniło planetę przed promieniowaniem elektromagnetycznym słońca, które po prostu zdmuchnęło jego atmosferę. Nie ma więc najmniejszych szans, żeby można tam było stworzyć atmosferę. Dlaczego więc ciągle co rusz jakiś „naukowiec” wyskakuje z tego typu pomysłem? Dlaczego puszczają to w szanowanych produkcjach dokumentalnych? To tak jakby jakiś „naukowiec” marzył sobie, że może jeszcze kiedyś ziemia okaże się płaska...
Szkoda, że to tylko pięć odcinków.
Moje pierwsze wrażenie na szczęście okazało się mylne i serial okazał się bardzo interesujący!
Oczywiście jest bardzo ogólnikowy i "opisowy" niż naukowy (bez wdawania się w szczegóły) ale i tak bardzo przyjemnie mi się go oglądało.
Wzbudzał we mnie spokój wewnętrzny i dawał chwilę wytchnienia - Polecam
Szkoda, że to tylko pięć odcinków. Moje pierwsze wrażenie na szczęście okazało się mylne i serial okazał się bardzo interesujący! Oczywiście jest bardzo ogólnikowy i "opisowy" niż naukowy (bez wdawania się w szczegóły) ale i tak bardzo przyjemnie mi się go oglądało. Wzbudzał we mnie spokój wewnętrzny i dawał chwilę wytchnienia - Polecam :ok
[url=http://xvidasd.com/phpbb2/podstrona2pl.php?zmienna=wondersofthe][img]http://xvidasd.com/phpbb2/upload_files/wondersofthe_p.jpg[/img] [b]Wonders of the Universe[/b][/url]
Zapraszam na kolejny cykl świetnego dokumentu z prof.Brianem Coxem. Nie oglądałem jeszcze więc potem się wypowiem.
prof.Cox jest niesamowity.
W dziennie prosty sposób potrafi w sposób bardzo przestępny wyjaśnić wiele rzeczy.
Weźmy np. Entropię.
Wg. wiki: Entropia – termodynamiczna funkcja stanu, określająca kierunek przebiegu procesów spontanicznych (samorzutnych) w odosobnionym układzie termodynamicznym. Entropia jest miarą stopnia nieuporządkowania układu. Jest wielkością ekstensywną. Zgodnie z drugą zasadą termodynamiki, jeżeli układ termodynamiczny przechodzi od jednego stanu równowagi do drugiego, bez udziału czynników zewnętrznych (a więc spontanicznie), to jego entropia zawsze rośnie.(...)
Proste prawda?
Cox wyjaśnia to bawiąc się w budowanie "babek" z piasków:
w sposób tak przejrzysty i zrozumiały, że każdy to zrozumie.
prof.Cox podróżuje po całym świecie przedstawiając nam najbardziej niesamowite miejsca na ziemi (i w kosmosie), poddaje się różnym eksperymentom uczestnicząc w nich osobiście jak np. lot samolotem ZeroG czy Centryfuga. A to wszystko w jednym celu - żeby zapoznać nas z cudami wszechświata!
prof.Cox jest niesamowity. W dziennie prosty sposób potrafi w sposób bardzo przestępny wyjaśnić wiele rzeczy. Weźmy np. Entropię.
Wg. wiki: [i]Entropia – termodynamiczna funkcja stanu, określająca kierunek przebiegu procesów spontanicznych (samorzutnych) w odosobnionym układzie termodynamicznym. Entropia jest miarą stopnia nieuporządkowania układu. Jest wielkością ekstensywną. Zgodnie z drugą zasadą termodynamiki, jeżeli układ termodynamiczny przechodzi od jednego stanu równowagi do drugiego, bez udziału czynników zewnętrznych (a więc spontanicznie), to jego entropia zawsze rośnie.(...)[/i] Proste prawda? :alien:
Cox wyjaśnia to bawiąc się w budowanie "babek" z piasków: [img]http://xvidasd.com/phpbb2/upload_files//WondersoftheUniverse[1x01]Destiny(XviDasd)(201104251022).jpg[/img] w sposób tak przejrzysty i zrozumiały, że każdy to zrozumie.
prof.Cox podróżuje po całym świecie przedstawiając nam najbardziej niesamowite miejsca na ziemi (i w kosmosie), poddaje się różnym eksperymentom uczestnicząc w nich osobiście jak np. lot samolotem ZeroG czy Centryfuga. A to wszystko w jednym celu - żeby zapoznać nas z cudami wszechświata!