Uwielbiam dokumenty zwłaszcza te z Discovery. Ten jeszcze ma poruszać wyjątkowe ciekawe tematy.
Każdy odcinek będzie poruszał inną ważną kwestię. Z tego co podglądnąłem to zrealizowany jest w podobnej konwencji co The Universe a nawet kilku tych samych profesorów się wypowiada.
Mam tylko jeden dylemat - czy już teraz oglądać, czy nazbierać sobie kilka odcinków... (bo tak lubię )
Uwielbiam dokumenty zwłaszcza te z Discovery. Ten jeszcze ma poruszać wyjątkowe ciekawe tematy. Każdy odcinek będzie poruszał inną ważną kwestię. Z tego co podglądnąłem to zrealizowany jest w podobnej konwencji co The Universe a nawet kilku tych samych profesorów się wypowiada.
Mam tylko jeden dylemat - czy już teraz oglądać, czy nazbierać sobie kilka odcinków... (bo tak lubię :) )
Nie wytrzymałem i oglądnąłem. Pierwszy odcinek dosłownie miażdży! Od zawsze podziwiałem Stephena Hawkingsa za to, że pomimo swojej ciężkiej choroby nie szukał jak inni by to zrobili ukojenia "w Bogu" tylko pozostał wierny nauce i swoim poglądom.
Odcinek doskonale tłumaczy powstanie wszechświata a przykład z Wikingami jest idealnym odwzorowaniem tego jak niektórzy do teraz są zacofani w swoich poglądach. Pomimo oczywistych faktów i wyjaśnień jakie serwuje ówczesna nauka, niektórzy pozostają ślepi i nie przyjmują niczego do świadomości pozostając przy swoich "archaicznych" poglądach...
POLECAM!!!
Nie wytrzymałem i oglądnąłem. Pierwszy odcinek dosłownie miażdży! Od zawsze podziwiałem Stephena Hawkingsa za to, że pomimo swojej ciężkiej choroby nie szukał jak inni by to zrobili ukojenia "w Bogu" tylko pozostał wierny nauce i swoim poglądom. Odcinek doskonale tłumaczy powstanie wszechświata a przykład z Wikingami jest idealnym odwzorowaniem tego jak niektórzy do teraz są zacofani w swoich poglądach. Pomimo oczywistych faktów i wyjaśnień jakie serwuje ówczesna nauka, niektórzy pozostają ślepi i nie przyjmują niczego do świadomości pozostając przy swoich "archaicznych" poglądach... POLECAM!!! :ok :ok :ok
Próbowałem obejrzeć Universe jakiś czas temu ale z jakiegoś powodu nie ten dokument nie przyciągnął mojej uwagi. Podobało mi się za to Planet Earth, staram się więc nie przekreślać z góry wszystkich seriali z tego gatunku. Skoro piszesz asd, że Curiosity jest takie maga i arcy, to dam mu szansę i obejrzę przynajmniej pierwszy odcinek... jak tylko skończę oglądanie Tudorów.. i the Borgias... i Castle.... i tych nowo wstawionych odcinków Chucka... i wszystkiego co oglądam na bieżąco w tym sezonie
[quote="xvidasd"]podobnej konwencji co The Universe[/quote]
Próbowałem obejrzeć Universe jakiś czas temu ale z jakiegoś powodu nie ten dokument nie przyciągnął mojej uwagi. Podobało mi się za to Planet Earth, staram się więc nie przekreślać z góry wszystkich seriali z tego gatunku. Skoro piszesz [b]asd[/b], że Curiosity jest takie maga i arcy, to dam mu szansę i obejrzę przynajmniej pierwszy odcinek... jak tylko skończę oglądanie Tudorów.. i the Borgias... i Castle.... i tych nowo wstawionych odcinków Chucka... i wszystkiego co oglądam na bieżąco w tym sezonie :]
Drugi odcinek natomiast nie przypadł mi do gustu - nie ma w nim niczego ponad gdybanie "co by było gdyby"... Ale nietrudno się dziwić bo odcinek opowiada o prawdopodobieństwie inwazji obcych na naszą planetę.
Oczywiście fajnie zrobiony, prowadzącą jest tym razem Michelle Rodriguez znana choćby z Losta i dosyć interesujący tyle, że... science-fiction.
Drugi odcinek natomiast nie przypadł mi do gustu - nie ma w nim niczego ponad gdybanie "co by było gdyby"... Ale nietrudno się dziwić bo odcinek opowiada o prawdopodobieństwie inwazji obcych na naszą planetę. Oczywiście fajnie zrobiony, prowadzącą jest tym razem Michelle Rodriguez znana choćby z Losta i dosyć interesujący tyle, że... science-fiction.
Trzeci odcinek opowiada o wszystkim co chcielibyście wiedzieć ale wstydzicie się zapytać czyli o orgazmie kobiety.
Bardzo fajny odcinek, który najpierw sugeruje, że faceci mają lepiej a potem pokazuje takie wynalazki jak "orgazmotron" albo przedstawia doświadczenie naukowe jak to kobieta w 38min potrafi doprowadzić się do orgazmu tylko przy pomocy swoich myśli...
No pokażcie mi faceta, który by to potrafił leżąc w wielkiej machinie, w laboratorium, z podpiętymi elektrodami i w towarzystwie kilku osób (beż żadnej stymulacji!!)
Ciekawostka: Wg. filmu tylko 25% kobiet doświadcza regularnego orgazmu. Odcinek też wyjaśnia, że orgazm tak naprawdę jest procesem zachodzącym w głowie.
Czytałem w zeszłym roku, w pewnym czasopiśmie popularno-naukowym wyniki pewnej sondy, przeprowadzonej w niemczech. Otóż sonda polegała na zadaniu kobietom prostego pytania - "O czym myślisz w trakcie seksu?" Około 60% odpowiedziało, że o zakupach...
Trzeci odcinek opowiada o wszystkim co chcielibyście wiedzieć ale wstydzicie się zapytać czyli o orgazmie kobiety. Bardzo fajny odcinek, który najpierw sugeruje, że faceci mają lepiej a potem pokazuje takie wynalazki jak "orgazmotron" albo przedstawia doświadczenie naukowe jak to kobieta w 38min potrafi doprowadzić się do orgazmu tylko przy pomocy swoich myśli... No pokażcie mi faceta, który by to potrafił leżąc w wielkiej machinie, w laboratorium, z podpiętymi elektrodami i w towarzystwie kilku osób (beż żadnej stymulacji!!) :D
Ciekawostka: Wg. filmu tylko 25% kobiet doświadcza regularnego orgazmu. Odcinek też wyjaśnia, że orgazm tak naprawdę jest procesem zachodzącym w głowie. Czytałem w zeszłym roku, w pewnym czasopiśmie popularno-naukowym wyniki pewnej sondy, przeprowadzonej w niemczech. Otóż sonda polegała na zadaniu kobietom prostego pytania - "O czym myślisz w trakcie seksu?" Około 60% odpowiedziało, że o zakupach...