Ciekaw jestem co nam twórcy zaserwują w ósmym sezonie. Jeżeli odświeżą serial tak jak to zrobili w czwartym to będzie dobrze. Szczerze mówiąc trochę serial się zatraca, zostaliśmy już tak do House'a przyzwyczajeni, że większość da się przewidzieć lub też nie robi takiego wrażenia jak kiedyś. A szkoda.
Jeżeli uda im się tak serial odświeżyć, by nie stracił nic ze swej hałsowatości to będę pod wrażeniem kunsztu twórców
Ciekaw jestem co nam twórcy zaserwują w ósmym sezonie. Jeżeli odświeżą serial tak jak to zrobili w czwartym to będzie dobrze. Szczerze mówiąc trochę serial się zatraca, zostaliśmy już tak do House'a przyzwyczajeni, że większość da się przewidzieć lub też nie robi takiego wrażenia jak kiedyś. A szkoda. Jeżeli uda im się tak serial odświeżyć, by nie stracił nic ze swej hałsowatości to będę pod wrażeniem kunsztu twórców :)
Akcja 8 sezonu ma rozpocząć się rok po wydarzeniach od zakończenia 7 sezonu. House będzie siedział w kiciu, gdzie pozna więzienną lekarkę, którą później zatrudni w swoim zespole. Prawdopodobnie 8 sezon nie będzie ostatnim No i chyba wszyscy już wiedzą, że w obsadzie zabraknie Lisy Edelstein (Cuddy)
[spoiler]Akcja 8 sezonu ma rozpocząć się rok po wydarzeniach od zakończenia 7 sezonu. House będzie siedział w kiciu, gdzie pozna więzienną lekarkę, którą później zatrudni w swoim zespole. Prawdopodobnie 8 sezon nie będzie ostatnim :) No i chyba wszyscy już wiedzą, że w obsadzie zabraknie Lisy Edelstein (Cuddy)[/spoiler]
Te scenki i zapowiedzi z pierdla są świetne. Szkoda tylko, że to będzie wątek dla jednego, może dwóch pierwszych odcinków, ale i tak się nie mogę doczekać.
Te scenki i zapowiedzi z pierdla są świetne. Szkoda tylko, że to będzie wątek dla jednego, może dwóch pierwszych odcinków, ale i tak się nie mogę doczekać.
Pierwszy odcinek ósmego sezonu juz obejrzałem i szczerze mówiąc (pisząc) mam mieszane uczucia, nie wiem jak mam odbierać ten odcinek. Niby był House, była choroba i był Prison Brake no właśnie taki misz masz nam twórcy zaserwowali, że ciężko to teraz strawić, że tak sie wyrażę. Ogólnie źle nie było, ale czegoś brakowało i mam nadzieje, że jak najszybciej się to coś pojawi.
Nie wiem jak to dalej się posunie, ale poczekam i zobaczę.
Pierwszy odcinek ósmego sezonu juz obejrzałem i szczerze mówiąc (pisząc) mam mieszane uczucia, nie wiem jak mam odbierać ten odcinek. Niby był House, była choroba i był Prison Brake :] no właśnie taki misz masz nam twórcy zaserwowali, że ciężko to teraz strawić, że tak sie wyrażę. Ogólnie źle nie było, ale czegoś brakowało i mam nadzieje, że jak najszybciej się to coś pojawi. Nie wiem jak to dalej się posunie, ale poczekam i zobaczę.
Ten odcinek był świetny. Housowy. Bardzo mi się podobał. Do tego miejsce akcji i reszta bardzo świeża. Jak dla mnie najciekawszy start kolejnego sezonu w historii całego serialu.
Ten odcinek był świetny. Housowy. Bardzo mi się podobał. Do tego miejsce akcji i reszta bardzo świeża. Jak dla mnie najciekawszy start kolejnego sezonu w historii całego serialu.
Oglądałem ostatnimi czasy pierwsze odcinki i sukcesywnie serial wraz z ilością nakręconych odcinków spada na "pysk" jednak odcinek 8/04 był znakomity co daje nam nadzieję że jeszcze możemy u Housa zobaczyć coś niezłego........
Oglądałem ostatnimi czasy pierwsze odcinki i sukcesywnie serial wraz z ilością nakręconych odcinków spada na "pysk" jednak odcinek 8/04 był znakomity co daje nam nadzieję że jeszcze możemy u Housa zobaczyć coś niezłego........
Właśnie pierwsze odcinki...
Przestałem oglądać Housa po czwartym sezonie i zapomniałem za co uwielbiałem ten serial. Dzisiaj sobie przypomniałem. Na TVN leciał odcinek z kolesiem ze spuchniętym językiem.
G-e-n-i-a-l-n-e dialogi dotykające prawdziwych emocji, uczuć, mówiące o skompilowaniu relacji międzyludzkich. Mimo że sam House jest postacią odrealnią to z łatwością można się z nim identyfikować, właściwie to w każdej z postaci czasem można przejrzeć się jak w lustrze.
Twórcy nie traktują widzów jak idiotów, są świadomi tego że po drugiej stronie siedzi osoba myśląca.
PS. Nie wiem może to jest zaleta, że można postrzegać Housa (serial) na kilka sposobów, ale nie czaje dlaczego wiele osób uważa że to komedia, dla mnie to zawsze będzie serial dramatyczny, czasem thriller (jak w dzisiejszym odcinku), a komedia gdzieś w dalszej kolejności.
Właśnie pierwsze odcinki... Przestałem oglądać Housa po czwartym sezonie i zapomniałem za co uwielbiałem ten serial. Dzisiaj sobie przypomniałem. Na TVN leciał odcinek z kolesiem ze spuchniętym językiem.
G-e-n-i-a-l-n-e dialogi dotykające prawdziwych emocji, uczuć, mówiące o skompilowaniu relacji międzyludzkich. Mimo że sam House jest postacią odrealnią to z łatwością można się z nim identyfikować, właściwie to w każdej z postaci czasem można przejrzeć się jak w lustrze. Twórcy nie traktują widzów jak idiotów, są świadomi tego że po drugiej stronie siedzi osoba myśląca.
PS. Nie wiem może to jest zaleta, że można postrzegać Housa (serial) na kilka sposobów, ale nie czaje dlaczego wiele osób uważa że to komedia, dla mnie to zawsze będzie serial dramatyczny, czasem thriller (jak w dzisiejszym odcinku), a komedia gdzieś w dalszej kolejności.
Właśnie obejrzałem pierwszy odcinek ósmego sezonu i jestem zadowolony. Jak zwykle całość pokręcona jak zachowanie gregorego. Mam nadzieję że nadal będzie mnie cieszyć jego zakręcony sposób zachowania.
Właśnie obejrzałem pierwszy odcinek ósmego sezonu i jestem zadowolony. Jak zwykle całość pokręcona jak zachowanie gregorego. Mam nadzieję że nadal będzie mnie cieszyć jego zakręcony sposób zachowania.
Czasem po urwaniu serialu powstawały petycje fanów o jego wznowienie. Po raz pierwszy mam ochotę podpisać się pod petycją o jego zakończenie. Sezon 8 jak dla mnie jest nie do strawienia. Nawet jazdy Hausa już nie bawią. Już ostatnie sezony były gorsze ale teraz jest już gorzej niż źle.
Wyznaję zasadę że jak się zaczęło oglądać to należy to skończyć ale tutaj obecnie nie dam rady.
Jeśli zakończą produkcję po tym sezonie to pewnie skończę ale obecnie daje sobie spokój.
Czasem po urwaniu serialu powstawały petycje fanów o jego wznowienie. Po raz pierwszy mam ochotę podpisać się pod petycją o jego zakończenie. Sezon 8 jak dla mnie jest nie do strawienia. Nawet jazdy Hausa już nie bawią. Już ostatnie sezony były gorsze ale teraz jest już gorzej niż źle. Wyznaję zasadę że jak się zaczęło oglądać to należy to skończyć ale tutaj obecnie nie dam rady. Jeśli zakończą produkcję po tym sezonie to pewnie skończę ale obecnie daje sobie spokój.
Oj... ten House od 8 sezonu coś stracił.
Nie wiem, czy to odejście aktorki grającej dr Cuddy... ale to już nie jest to
Smutno mi, że stary, dobry House tak się zmienił.
Ja nadal oglądam.... w sumie, dla samej gęby House'a
Oj... ten House od 8 sezonu coś stracił. Nie wiem, czy to odejście aktorki grającej dr Cuddy... ale to już nie jest to :( Smutno mi, że stary, dobry House tak się zmienił. Ja nadal oglądam.... w sumie, dla samej gęby House'a :)
Obejrzałam kilka ostatnich odcinków i właściwie nie jest tak źle.
Spoiler:
Myślałam, że bez Cuddy serial zejdzie na psy, ale wcale nie. Fajnie, że Foreman odszedł z zespołu i został szefem, lepiej tam pasuje. Częściowo nowy zespół też mi się spodobał. I właściwie żałuje że ten sezon ma być ostatnim.
Obejrzałam kilka ostatnich odcinków i właściwie nie jest tak źle. [spoiler]Myślałam, że bez Cuddy serial zejdzie na psy, ale wcale nie. Fajnie, że Foreman odszedł z zespołu i został szefem, lepiej tam pasuje. Częściowo nowy zespół też mi się spodobał. I właściwie żałuje że ten sezon ma być ostatnim.[/spoiler]
Ja dopiero w odcinku 8x09 zobaczyłam starego, dobrego House'a i Wilsona... Do tej pory było naprawdę dziwnie, brakowało mi ich duetu (tego, jacy byli kiedyś).
Niemniej jednak, strata Cuddy odcisnęła swoje piętno.
Ja dopiero w odcinku 8x09 zobaczyłam starego, dobrego House'a i Wilsona... Do tej pory było naprawdę dziwnie, brakowało mi ich duetu (tego, jacy byli kiedyś). Niemniej jednak, strata Cuddy odcisnęła swoje piętno.
Zapewne większość z Was mnie zlinczuje, ale nie wiem skąd wzięła się aż taka fascynacja powyższym serialem. Długi tasiemiec - jak widać do końca nie trzymający formy. Nie żałujecie czasu spędzonego na w/w produkcję? Mnie nie porwał i nie spędziłem z nim dłuższej chwili.
Zapewne większość z Was mnie zlinczuje, ale nie wiem skąd wzięła się aż taka fascynacja powyższym serialem. Długi tasiemiec - jak widać do końca nie trzymający formy. Nie żałujecie czasu spędzonego na w/w produkcję? Mnie nie porwał i nie spędziłem z nim dłuższej chwili.