True Blood
-
Shedao Shai
Wskaż do odpowiedzi - mało przepuszczam
- Posty: 1013
- youtube Warszawa
- Rejestracja: 19 listopada 2007, 23:14
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: Battlestar Galactica
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: True Blood
Bostonq, a co jest z Billem w książkach?
-
Yugi_2142
Wskaż do odpowiedzi - Expert
- Posty: 2108
- Rejestracja: 20 stycznia 2008, 01:06
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Dziki Zachód
- Kontakt:
Re: True Blood
To co teraz w serialu?Shedao Shai pisze:Bostonq, a co jest z Billem w książkach?

Ignorance is a virtue.
-
Wskaż do odpowiedzi
Re: True Blood
Shedao Shai pisze:Bostonq, a co jest z Billem w książkach?
Ogólnie Bill to dupek ktory zrobi wszytko dla władzy i pieniędzy.
-
Yugi_2142
Wskaż do odpowiedzi - Expert
- Posty: 2108
- Rejestracja: 20 stycznia 2008, 01:06
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Dziki Zachód
- Kontakt:
Re: True Blood
Kolejny szalony sezon True Blood, superanco! Idealnie się składa, będę miał co oglądać w zastępstwie właśnie kończącego się trzeciego sezonu Spartacusa xD
Ignorance is a virtue.
-
Wskaż do odpowiedzi
Re: True Blood
Hell yeah, wystartował kolejny, już szósty sezon, ekeekee (to kaszel..)... 
U nas tradycyjnie bez echa, ale też w sumie nic dziwnego, ostatnio było dość dziwnie, więc i pewnie mało kto czekał. Ja trochę czekałem, ale to bardziej przez wzgląd na aktora - Rutgera Hauera, którego od czasu "Blade Runnera" wielbię miłością platoniczną filmową zupełnie bezkrytyczną, a który - jak już wiadomo - pojawia się w pierwszym odcinku 6 sezonu (Jezu, znowu 6 lat minęło, ja pierdzielę...)
A sam odcinek? No cóż, mogło być gorzej
Billith ma się całkiem dobrze i w sumie jest sensowną zagadką na sezon, sprawa Warlowa zapowiada w sumie niezłą zabawę, Jason tradycyjnie kradnie show, a Eric jak to on, będąc nawet ileś tam tysiąc letnim (czy stoileś) wampirem musi jak klasyczny facet wybrać nie tę kobietę, co trzeba
Jeszcze gdyby ktoś skasował ten - przynajmniej w tym odcinku - kretyńsko zapowiadający się wątek wróżkowych dzieci mało rozgarniętego Szeryfa, to byłoby nawet cudnie
PS
Szarpnąłem się w końcu i kupiłem sobie Vampire The Masquerade: Bloodlines, zawsze chciałem mieć i zagrać, gra legenda, tylko zabugowana, ale poczytałem, powstały patche fanowskie (i tłumaczenie na polski), które znacząco usprawniły grę

U nas tradycyjnie bez echa, ale też w sumie nic dziwnego, ostatnio było dość dziwnie, więc i pewnie mało kto czekał. Ja trochę czekałem, ale to bardziej przez wzgląd na aktora - Rutgera Hauera, którego od czasu "Blade Runnera" wielbię miłością platoniczną filmową zupełnie bezkrytyczną, a który - jak już wiadomo - pojawia się w pierwszym odcinku 6 sezonu (Jezu, znowu 6 lat minęło, ja pierdzielę...)

A sam odcinek? No cóż, mogło być gorzej


Jeszcze gdyby ktoś skasował ten - przynajmniej w tym odcinku - kretyńsko zapowiadający się wątek wróżkowych dzieci mało rozgarniętego Szeryfa, to byłoby nawet cudnie

PS
Szarpnąłem się w końcu i kupiłem sobie Vampire The Masquerade: Bloodlines, zawsze chciałem mieć i zagrać, gra legenda, tylko zabugowana, ale poczytałem, powstały patche fanowskie (i tłumaczenie na polski), które znacząco usprawniły grę

-
joana
Wskaż do odpowiedzi - Expert
- Posty: 3017
- Rejestracja: 23 października 2011, 11:18
- Płeć: Kobieta
- Ulubiony Serial: Jak wybrać jeden?
- Lokalizacja: Warszawa
Re: True Blood
Zatrzymałam się po 3 sezonie i dalej nie mogę jakoś z serialem ruszyć.
Potrzebuję motywacji, żeby nadrobić.
Potrzebuję motywacji, żeby nadrobić.

-
Wskaż do odpowiedzi
Re: True Blood
Elementarna uczciwość i dbałość o Twój komfort estetyczny nie pozwala mi wyszukać nadzwyczajnych słów, żeby Cię zmotywować
Zdaję sobie sprawę, że ten serial poszedł w dość dziwne rejony, nagromadzenie istot nadprzyrodzonych w pewnym momencie sięgnęło absurdu, ale przyznam, że lubię bohaterów tej produkcji, na pewno nie czekam na każdy odcinek z wypiekami na twarzy, jak to się zdarzało w przypadku wcześniejszych sezonów, ale 6 lat to nie hop siup, zżywa się człowiek z postaciami, a i ten sezon zapowiada się akurat na dość interesujący, z racji oczywiście Rutgera Hauera! 


-
sindar
Wskaż do odpowiedzi - Administrator
-
Expert
- Posty: 7674
- Rejestracja: 30 kwietnia 2009, 10:32
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: No właśnie? Który?
Re: True Blood
Rutger to super atut - faktycznie. Ciekawe tez jak serial poprowadza nowi producenci.
Alan Ball po odejsciu w koncu sam przyznal, ze sie wypalil przy tym serialu.
Poniewaz po mocno przemeczonym sezonie 4 odpuscilem sobie 5 zupelnie, zanim podejme decyzje o ewentualnym wznowieniu ogladania, poczekam na Wasze komentarze po pierwszych odcinkach nowego sezonu.
Alan Ball po odejsciu w koncu sam przyznal, ze sie wypalil przy tym serialu.
Poniewaz po mocno przemeczonym sezonie 4 odpuscilem sobie 5 zupelnie, zanim podejme decyzje o ewentualnym wznowieniu ogladania, poczekam na Wasze komentarze po pierwszych odcinkach nowego sezonu.
-
Wskaż do odpowiedzi
Re: True Blood
Dopiero niedawno dokończyłem 5 sezon z resztą całkiem niezły był s5.
Myślałem, że wątek BilLlith tak szybko nie wyhamuje i to w pierwszym odcinku, końcówka owego odcinka wskazuje, że może być ciekawy, poczekamy uwidzimy.
Myślałem, że wątek BilLlith tak szybko nie wyhamuje i to w pierwszym odcinku, końcówka owego odcinka wskazuje, że może być ciekawy, poczekamy uwidzimy.
-
Wskaż do odpowiedzi - patron
-
seriale znam jak kieszeń
- Posty: 558
- Rejestracja: 04 maja 2008, 13:25
Re: True Blood
Generalnie niewiele się dzieje w pierwszym odcinku liczyłem na więcej akcji.Jakby nie patrzeć świat się wampirom zawalił a Osią sezonu będzie Bill czy też Lilith niewiele jeszcze wiemy cóż to za stwór nam się narodził.Pytanie co zrobi Sookie, któraNo i pojawia się postać grana przez Hauera, chyba on będzie najjaśniejszą postacią jeśli chodzi o grę aktorską w tym sezonie. Jak dla mnie aktor trafiony w dziesiątkę!
Spoiler:
Spoiler:
-
Wskaż do odpowiedzi
Re: True Blood
A moim zdaniem dużo się dzieje
Bardzo dobry odcinek na rozpoczęcie sezonu.
Wampiry dopiero co się ujawniły i chciały żyć w społeczeństwie między ludźmi, a tu następuje wampirza apokalipsa. Wszyscy o nich wiedzą, wszyscy widzieli zamachy na fabryki True Bloda i zabójstwa na ekranie. Do tej pory to wampiry polowały na ludzi (z małymi wyjątkami), a teraz stały sie zwierzyna łowna dla ludzi.

Wampiry dopiero co się ujawniły i chciały żyć w społeczeństwie między ludźmi, a tu następuje wampirza apokalipsa. Wszyscy o nich wiedzą, wszyscy widzieli zamachy na fabryki True Bloda i zabójstwa na ekranie. Do tej pory to wampiry polowały na ludzi (z małymi wyjątkami), a teraz stały sie zwierzyna łowna dla ludzi.
-
Wskaż do odpowiedzi
Re: True Blood
Oto za nami 8 odcinków "Bold and Wampirul"...
Rutger miał swoje pięć minut (choć liczyłem i tak na więcej, głównie to paradował w tej dziwnej fryzurze), ale nie na wiele to się zdało, bo praktycznie każdy odcinek jest o tym samym - koligacje rodzinne, zależności, kto czyją krew wypije i jak się po tym czuje, momentami mamy kretyńskie pomysły na obniżenie populacji dzieci szeryfa, do tego ckliwe i nudne niemiłosiernie sceny w krainie wróżek z wielkim, ale już byłym, bo to się szybko zmienia, badasem przywiązanym do słupka.
To naprawdę mógł być dobry sezon, bo konflikt na linii ludzie-wampiry, taki na większą skalę dawał duże pole do popisu. A wszystko kręci się w tych samych lokacjach, jakby świat w ogóle nie istniał.
A do tego ubili najfajniejszą postać w całym serialu
Zostały dwa odcinki, sezon siódmy zapowiedziany, może więc dobijemy do ilości "Mody na sukces"
A, od razu odpowiadam - oglądam, bo nadal mam w pamięci bardzo fajne pierwsze sezony. No i czekam, do czego to wszystko doprowadzi, bo chyba już coraz trudnej będzie wymyślać kombinacje genetyczne - wróżko-wampira dobrze byłoby jeszcze zmieszać z zmiennokształtnym i wilkołakiem - żeby było weselej

To naprawdę mógł być dobry sezon, bo konflikt na linii ludzie-wampiry, taki na większą skalę dawał duże pole do popisu. A wszystko kręci się w tych samych lokacjach, jakby świat w ogóle nie istniał.
A do tego ubili najfajniejszą postać w całym serialu

Zostały dwa odcinki, sezon siódmy zapowiedziany, może więc dobijemy do ilości "Mody na sukces"

A, od razu odpowiadam - oglądam, bo nadal mam w pamięci bardzo fajne pierwsze sezony. No i czekam, do czego to wszystko doprowadzi, bo chyba już coraz trudnej będzie wymyślać kombinacje genetyczne - wróżko-wampira dobrze byłoby jeszcze zmieszać z zmiennokształtnym i wilkołakiem - żeby było weselej

-
sindar
Wskaż do odpowiedzi - Administrator
-
Expert
- Posty: 7674
- Rejestracja: 30 kwietnia 2009, 10:32
- Płeć: Mężczyzna
- Ulubiony Serial: No właśnie? Który?
Re: True Blood
Po 4 sezonie zaprzestalem meczarni, aczkolwiek zastanawialem sie czy nie wznowic ogladania po zmianie producentow (Alan Ball slusznie stwierdzil, ze sie przy TB wypalil) i ogloszeniu, ze w serialu pojawi sie taka osobowosc jak Rutger.
Po ostatnim komentarzu Bostonq i innych komentarzach w innych zrodlach raczej do tego nie dojdzie.
Zastanawialem sie jak mozna skopac, tak fajny przeciez w pierwszych sezonach serial...
HBO oszczedz wstydu i dobij,
nie psuj sobie opinii stacji tworzacej bardzo dobre a przynajmniej dobre seriale.
Po ostatnim komentarzu Bostonq i innych komentarzach w innych zrodlach raczej do tego nie dojdzie.
Zastanawialem sie jak mozna skopac, tak fajny przeciez w pierwszych sezonach serial...
HBO oszczedz wstydu i dobij,
nie psuj sobie opinii stacji tworzacej bardzo dobre a przynajmniej dobre seriale.
-
joana
Wskaż do odpowiedzi - Expert
- Posty: 3017
- Rejestracja: 23 października 2011, 11:18
- Płeć: Kobieta
- Ulubiony Serial: Jak wybrać jeden?
- Lokalizacja: Warszawa
Re: True Blood
Coś w tym jest. Gdybym wiedziała, że obecny sezon jest ostatnim, to być może wróciłabym do serialu i obejrzałabym 4,5 i 6,
ale poszło info, że dalej mają to kręcić, to mi ochota przechodzi.
Kurcze, a tak mi się podobały dwa pierwsze sezony, 3 właściwie też.
I Bill mi się podobał, i czekałam aż zacznie być wredny i zły.
A oni to wszystko spieprzyli i dali jakieś wróżki i inne stwory.
Szkoda.
ale poszło info, że dalej mają to kręcić, to mi ochota przechodzi.
Kurcze, a tak mi się podobały dwa pierwsze sezony, 3 właściwie też.
I Bill mi się podobał, i czekałam aż zacznie być wredny i zły.

A oni to wszystko spieprzyli i dali jakieś wróżki i inne stwory.

Szkoda.
-
Wskaż do odpowiedzi
Re: True Blood
Ech, odcinek 9, czyli przed finałem, jest lepszy niż wszystkie wcześniejsze, a jednocześnie irytująco manipulujący! Mamy dwa wątki - pożegnanie najfajniejszej postaci serialu, co wzrusza, tym bardziej, że z tych wspominków nadal wychodzi, że był najfajniejszy
Drugi wątek - to wampiry, które przypomniały sobie, że są drapieżnikami, zwłaszcza Eric, a ten musiał cały sezon przeczekać, żeby w końcu zatrybić, że nordyckie korzenie to nie w kij dmuchał, plus Jason - ma swoje pięć minut, ale takie naprawdę dobre, bo w sumie nigdy nie schodził poniżej pewnego poziomu
Końcówka - to - żeby nie napisać wprost, pewien rodzaj spoilera:
Akurat to są bardzo ładne sceny i pozwalają mieć nadzieję na w miarę dobry (niezły choć?, w miarę przyzwoity?) finał
Ktoś w tym odcinku przypomniał sobie, że montaż synchroniczny, muzyka, zdjęcia - to "robi" klimat serialu, filmu. I trochę tego użyto, wreszcie! Pytanie, czemu nie nie robiono tego wcześniej? Czemu oglądaliśmy wróżkowe nutki z domowego przedszkola przez prawie cały sezon?


Końcówka - to - żeby nie napisać wprost, pewien rodzaj spoilera:
Akurat to są bardzo ładne sceny i pozwalają mieć nadzieję na w miarę dobry (niezły choć?, w miarę przyzwoity?) finał

Ktoś w tym odcinku przypomniał sobie, że montaż synchroniczny, muzyka, zdjęcia - to "robi" klimat serialu, filmu. I trochę tego użyto, wreszcie! Pytanie, czemu nie nie robiono tego wcześniej? Czemu oglądaliśmy wróżkowe nutki z domowego przedszkola przez prawie cały sezon?
-
Wskaż do odpowiedzi
Re: True Blood
Finał.
Finał sezonu jest dziwny. Dzieli się na dwie części. Pierwszą, dziadowską, choć zwieńczoną chyba najbardziej urokliwą sceną (zwłaszcza dla lubiących czytać
), biorąc pod uwagę wszystkie sezony:

A czemu dziadowską? Bo takie niewykorzystanie motywu z piosenki z poprzedniego mojego posta zakrawa na kpinę! A pojawiające się jak Deus Ex Machina rozwiązania - tylko śmieszą.
Natomiast druga część... jest dobra. Zapowiada bardzo ciekawy, ech, siódmy sezon. Bo w końcu wygląda to jakoś doroślej, sensownej, społecznie intrygująco.
No i część druga przynosi taką oto scenę:

Ciekawe, czy ktoś z naszych walczących w sprawie obrazy uczuć religijnych zareaguje
(Bo pal sześć sam akt, ale dialog jest cudny - co ciekawe, wampir(ka) w tej scenie definiuje siebie jako katoliczkę, co tłumaczy zresztą jej zachowanie
No i pochodzi z Europy
)
Generalnie, to i tak Jason wyszedł na tym wszystkim najgorzej
Ale końcówka odcinka, całkiem dobre sceny między Tarą (której nie cierpię od początku serialu) i jej matką, ogólny pomysł, na którym zasadza się układ między ludźmi a wampirami - to jest całkiem niezłe, może w końcu znikną dyrdymały z kiczem wróżek wśród wstążek i zamazanych - celem uczynienia mistycznymi - ujęć
Pytanie tylko - co z Erickiem??
Wniosek taki: sezon jako całość - fatalny, końcówka - niezła, choć absolutnie niewykorzystująca potencjału, który tkwił w 9 odcinku. Ale znowu się dam nabrać, poczekam chwilę, bo to szybko minie, do następnych wakacji, i znowu będę oglądał ten serial
Ech, siedem lat, aż wstyd 
Finał sezonu jest dziwny. Dzieli się na dwie części. Pierwszą, dziadowską, choć zwieńczoną chyba najbardziej urokliwą sceną (zwłaszcza dla lubiących czytać


A czemu dziadowską? Bo takie niewykorzystanie motywu z piosenki z poprzedniego mojego posta zakrawa na kpinę! A pojawiające się jak Deus Ex Machina rozwiązania - tylko śmieszą.
Natomiast druga część... jest dobra. Zapowiada bardzo ciekawy, ech, siódmy sezon. Bo w końcu wygląda to jakoś doroślej, sensownej, społecznie intrygująco.
No i część druga przynosi taką oto scenę:
Spoiler:

Ciekawe, czy ktoś z naszych walczących w sprawie obrazy uczuć religijnych zareaguje



Generalnie, to i tak Jason wyszedł na tym wszystkim najgorzej

Ale końcówka odcinka, całkiem dobre sceny między Tarą (której nie cierpię od początku serialu) i jej matką, ogólny pomysł, na którym zasadza się układ między ludźmi a wampirami - to jest całkiem niezłe, może w końcu znikną dyrdymały z kiczem wróżek wśród wstążek i zamazanych - celem uczynienia mistycznymi - ujęć

Pytanie tylko - co z Erickiem??
Wniosek taki: sezon jako całość - fatalny, końcówka - niezła, choć absolutnie niewykorzystująca potencjału, który tkwił w 9 odcinku. Ale znowu się dam nabrać, poczekam chwilę, bo to szybko minie, do następnych wakacji, i znowu będę oglądał ten serial


-
joana
Wskaż do odpowiedzi - Expert
- Posty: 3017
- Rejestracja: 23 października 2011, 11:18
- Płeć: Kobieta
- Ulubiony Serial: Jak wybrać jeden?
- Lokalizacja: Warszawa
Re: True Blood
No i niech mi teraz ktoś powie, że zajęty lekturą facet nie jest seksowny.
Szczególnie, gdy nie zasłania się przysłowiową gazetą.
Jeszcze parę takich scen i gotowa jestem do serialu powrócić.
Szczególnie, gdy nie zasłania się przysłowiową gazetą.

Jeszcze parę takich scen i gotowa jestem do serialu powrócić.

-
Wskaż do odpowiedzi
Re: True Blood

Proszę



Niestety, to tylko taka jedna scena była


Jak ktoś nigdy nie widział tego serialu, to i tak nie zrozumie, dlaczego ta scena jest tak kapitalna


Oceń ten serial
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości