[b]v[/b] Tylko trzy części, [b]v[/b] Zrobił go producent [url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=deadset][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/deadset.gif[/img][/url], [b]v[/b] Opowiada o nowoczesnych technologiach/zjawiskach,
Więcej na razie nie zdradzę - zapraszam na część pierwszą.
Haha - początek cudowny - wyobraźcie sobie, że pewna księżniczka została porwana. Warunkiem uwolnienia jest publiczne czynienie miłości przez obecnego premiera ze... świnią
Całość ma być na żywo transmitowana w tv.
Czy uda im się znaleźć porwaną przed czasem? A może premier ulegnie?
Odcinek pokazuje potęgę internetu i opinii publicznej - naprawdę świetnie się to ogląda i bardzo mi się spodobało (jestem w połowie odcinka dopiero).
Haha - początek cudowny - wyobraźcie sobie, że pewna księżniczka została porwana. Warunkiem uwolnienia jest publiczne czynienie miłości przez obecnego premiera ze... świnią :-)) Całość ma być na żywo transmitowana w tv.
Czy uda im się znaleźć porwaną przed czasem? A może premier ulegnie?
Odcinek pokazuje potęgę internetu i opinii publicznej - naprawdę świetnie się to ogląda i bardzo mi się spodobało (jestem w połowie odcinka dopiero).
xvidasd pisze:Haha - początek cudowny - wyobraźcie sobie, że pewna księżniczka została porwana. Warunkiem uwolnienia jest publiczne czynienie miłości przez obecnego premiera ze... świnią
Całość ma być na żywo transmitowana w tv.
Obok takiej zachęty nie można przejść obojętnie. Może dzis/jutro obejrzę, aktualnie oglądam nowego Sherlock'a
[quote="xvidasd"]Haha - początek cudowny - wyobraźcie sobie, że pewna księżniczka została porwana. Warunkiem uwolnienia jest publiczne czynienie miłości przez obecnego premiera ze... świnią Całość ma być na żywo transmitowana w tv. [/quote]
Obok takiej zachęty nie można przejść obojętnie. Może dzis/jutro obejrzę, aktualnie oglądam nowego Sherlock'a
Ale tak naprawdę drugi to jest MOC! Cała prawda o stanie dzisiejszego społeczeństwa medialnego w pigułce. Świetnie zrealizowane, znakomity scenariusz, świetny suspens. Naprawdę wielka szkoda, że to tylko mini seria, bo twórcy mają niezłą rękę do tworzenia świetnych, trzymających w napięciu opowieści (np. w drugim odcinku akcja toczy się nieco leniwie, by dojść do pewnego momentu i kopnąć widza w podbrzusze) bez taniego moralizatorstwa, doskonałym zacięciem satyrycznym i logicznymi konkluzjami.
Ale tak naprawdę drugi to jest MOC! Cała prawda o stanie dzisiejszego społeczeństwa medialnego w pigułce. Świetnie zrealizowane, znakomity scenariusz, świetny [i]suspens[/i]. Naprawdę wielka szkoda, że to tylko mini seria, bo twórcy mają niezłą rękę do tworzenia świetnych, trzymających w napięciu opowieści (np. w drugim odcinku akcja toczy się nieco leniwie, by dojść do pewnego momentu i kopnąć widza w podbrzusze) bez taniego moralizatorstwa, doskonałym zacięciem satyrycznym i logicznymi konkluzjami.
Obawiam się że to co pokazano w drugim odcinku to nie jakieś tam sci-fi ale wydarzenia, które dzieją się codziennie i zawsze się działy.
Ile kosztuje człowiek? Za ile można kupić jego poglądy?
Nawet działacze Greenpeace niejednokrotnie odstępują od strajków po otrzymaniu "cichych" dotacji a oficjalnie podpisuje się jakieś tam mało znaczące ustępstwa....
Ten odcinek to prawdziwy majstersztyk - nawet sama wizja przyszłości (choć tak naprawdę nie wiemy gdzie i w jakich czasach się rozgrywa akcja) pokazana została w jeden z lepszych sposobów jakie widziałem na innych filmach/serialach. Pomysł z nachalnymi reklamami (płaceniem za ich pominięcie) czy idea wspólnego pedałowania dla dobra świata - genialne.
No i nie wiedziałem, że Jessica Brown Findlay (znana jako Lady Sybil Crawley z Downton Abbey - ta, która uciekła z szoferem) potrafi tak ładnie śpiewać:
Obawiam się że to co pokazano w drugim odcinku to nie jakieś tam sci-fi ale wydarzenia, które dzieją się codziennie i zawsze się działy. Ile kosztuje człowiek? Za ile można kupić jego poglądy? Nawet działacze Greenpeace niejednokrotnie odstępują od strajków po otrzymaniu "cichych" dotacji a oficjalnie podpisuje się jakieś tam mało znaczące ustępstwa....
Ten odcinek to prawdziwy majstersztyk - nawet sama wizja przyszłości (choć tak naprawdę nie wiemy gdzie i w jakich czasach się rozgrywa akcja) pokazana została w jeden z lepszych sposobów jakie widziałem na innych filmach/serialach. Pomysł z nachalnymi reklamami (płaceniem za ich pominięcie) czy idea wspólnego pedałowania dla dobra świata - genialne.
No i nie wiedziałem, że Jessica Brown Findlay (znana jako Lady Sybil Crawley z Downton Abbey - ta, która uciekła z szoferem) potrafi tak ładnie śpiewać:
Nie sposób się nie zgodzić, obydwa odcinki rewelacyjne Bardzo gorzka diagnoza z nich się wyłania, ale rzeczywiście niezwykle prawdziwa. A już szczególne wrażenie robi przewrotne zakończenie drugiego epizodu.
W ogóle ten odcinek mocno kojarzył mi się z filmami Szulkina, w szczególności z "Wojną światów. Następne stulecie" - podobna krytyka mediów, tego, co są w stanie uczynić z ludźmi. Nawet scena, gdy bohater przemawia jest podobna. Film Szulkina to lata 80 XX wieku, a okazuje się, że absolutnie nie zrobiliśmy się od tego czasu mądrzejsi
Nie sposób się nie zgodzić, obydwa odcinki rewelacyjne :) Bardzo gorzka diagnoza z nich się wyłania, ale rzeczywiście niezwykle prawdziwa. A już szczególne wrażenie robi przewrotne zakończenie drugiego epizodu.
W ogóle ten odcinek mocno kojarzył mi się z filmami Szulkina, w szczególności z "Wojną światów. Następne stulecie" - podobna krytyka mediów, tego, co są w stanie uczynić z ludźmi. Nawet scena, gdy bohater przemawia jest podobna. Film Szulkina to lata 80 XX wieku, a okazuje się, że absolutnie nie zrobiliśmy się od tego czasu mądrzejsi :(
Wow. Trzeci odcinek, choć z pozoru najmniej efektowny, mi wydał się najlepszy - jakże gęsty od emocji, napięcia, cholernie przytłaczający, świetnie zagrany. I pomysł - choć przecież prosty - kapitalny. Co by było, gdybyśmy mogli oglądać - dosłownie - nasze życie, nagrane na "twardym dysku". I po raz kolejny ta przewrotność - w sumie to samo robimy nieustannie, tylko że nasze wspomnienia są mgliste, często zupełnie inne od tego, co się zdarzyło. Tutaj też jest taka sugestia, że nawet to, co nagrane, nie musi być prawdziwe. Rewelacja!
I te dyskretne, subtelne s-f - znowu się okazuje, że istotą tego gatunku nie są dekoracje, a problemy, które porusza, wizje, które tworzy, przesuwając to, co jest, w regiony tego, co być może..
Wow. Trzeci odcinek, choć z pozoru najmniej efektowny, mi wydał się najlepszy - jakże gęsty od emocji, napięcia, cholernie przytłaczający, świetnie zagrany. I pomysł - choć przecież prosty - kapitalny. Co by było, gdybyśmy mogli oglądać - dosłownie - nasze życie, nagrane na "twardym dysku". I po raz kolejny ta przewrotność - w sumie to samo robimy nieustannie, tylko że nasze wspomnienia są mgliste, często zupełnie inne od tego, co się zdarzyło. Tutaj też jest taka sugestia, że nawet to, co nagrane, nie musi być prawdziwe. Rewelacja! :)
I te dyskretne, subtelne s-f - znowu się okazuje, że istotą tego gatunku nie są dekoracje, a problemy, które porusza, wizje, które tworzy, przesuwając to, co jest, w regiony tego, co być może.. :)
Jak dla mnie dwa pierwsze epizody są świetne. Pięknie pokazują to co jest dziś możliwe, to czym stało się społeczeństwo i do czego to wszystko dąży.
Zastanawia mnie trzeci epizod, niestety tu na forum nie widzę a eng u mnie ostatnio kuleje (starość nie radość xD).
Ma może ktoś namiar na trzeci?
[EDIT] - już mam ;] szykuje się miły seans na później. Syn padł to można oglądać ;]
A co do drugiego epizodu - po prostu genialny. Piękne, ale to naprawdę piękne zobrazowanie tego do czego zmierza społeczeństwo. Tego w jaki sposób tak naprawdę działa show biznes (programy typu mam talent i inne gówna) i jak człowiek potrafi zaprzedać to w co wierzy
Jak dla mnie dwa pierwsze epizody są świetne. Pięknie pokazują to co jest dziś możliwe, to czym stało się społeczeństwo i do czego to wszystko dąży.
Zastanawia mnie trzeci epizod, niestety tu na forum nie widzę a eng u mnie ostatnio kuleje (starość nie radość xD).
Ma może ktoś namiar na trzeci? [EDIT] - już mam ;] szykuje się miły seans na później. Syn padł to można oglądać ;]
A co do drugiego epizodu - po prostu genialny. Piękne, ale to naprawdę piękne zobrazowanie tego do czego zmierza społeczeństwo. Tego w jaki sposób tak naprawdę działa show biznes (programy typu mam talent i inne gówna) i jak człowiek potrafi zaprzedać to w co wierzy
Doskonała seria - trudno porównywać te odcinki do siebie - każdy jest o czymś innym porusza inny temat. Wszystkie trzy są doskonałe - najbardziej również podobał mi się trzeci odcinek.
Doskonała seria - trudno porównywać te odcinki do siebie - każdy jest o czymś innym porusza inny temat. Wszystkie trzy są doskonałe - najbardziej również podobał mi się trzeci odcinek.
Fakt, ciężko je porównać.
Mo i żonie najbardziej do gustu jednak drugi przypadł.
Seria jest świetna, jak i wcześniejsze Dead Set tego twórcy.
Oby przy kolejnych produkcjach trzymał poziom.
Swoją drogą ostatnio coraz popularniejsze są miniseriale. Nie tylko w UK ale ogólnie na zachodzie.
Fakt, ciężko je porównać. Mo i żonie najbardziej do gustu jednak drugi przypadł. Seria jest świetna, jak i wcześniejsze Dead Set tego twórcy. Oby przy kolejnych produkcjach trzymał poziom.
Swoją drogą ostatnio coraz popularniejsze są miniseriale. Nie tylko w UK ale ogólnie na zachodzie.
zearid pisze:
Swoją drogą ostatnio coraz popularniejsze są miniseriale. Nie tylko w UK ale ogólnie na zachodzie.
To chyba też znak czasów - a w zasadzie braku czasu Od czasu "Losta" nie pojawiło się nic, co budowałoby tak rozbudowaną mitologię, wymagającą nieustannego śledzenia powiązań i zależności (może "Supernatural" jest najbliższy obecnie - jeśli chodzi o rozległość, oczywiście powstają seriale wymagające skupienia, np. "The Killing", ale co ciekawe - są to tzw. krótkie sezony). Serie takie jak "Black Mirror" pozwalają rzecz obejrzeć od początku do końca, a przy tym są często szalenie satysfakcjonujące intelektualnie, gdyż brakuje w nich typowej dla serialu długiego - waty fabularnej (która nie jest niczym złym, o ile nie stanie się istotną, jak np. w dalszych sezonach "Prison Break").
Pytanie, czy dzisiaj "Alcatraz" wypełni lukę seriali mitologicznych?
[quote="zearid"] Swoją drogą ostatnio coraz popularniejsze są miniseriale. Nie tylko w UK ale ogólnie na zachodzie.[/quote]
To chyba też znak czasów - a w zasadzie braku czasu :) Od czasu "Losta" nie pojawiło się nic, co budowałoby tak rozbudowaną mitologię, wymagającą nieustannego śledzenia powiązań i zależności (może "Supernatural" jest najbliższy obecnie - jeśli chodzi o rozległość, oczywiście powstają seriale wymagające skupienia, np. "The Killing", ale co ciekawe - są to tzw. krótkie sezony). Serie takie jak "Black Mirror" pozwalają rzecz obejrzeć od początku do końca, a przy tym są często szalenie satysfakcjonujące intelektualnie, gdyż brakuje w nich typowej dla serialu długiego - waty fabularnej (która nie jest niczym złym, o ile nie stanie się istotną, jak np. w dalszych sezonach "Prison Break").
Pytanie, czy dzisiaj "Alcatraz" wypełni lukę seriali mitologicznych? :)
Zawsze bardzo ceniłem krótkie serie - właśnie ze względu na to, że mogłem im poświęcić mniej czasu niż na "tasiemce" a niejednokrotnie przyjemność z oglądania była taka sama lub nawet większa.
Ciekawe, że w Polsce (i innych "Brazyliach") robi się dokładnie coś odwrotnego - fabułę rozciąga się do granic możliwości tak, że nawet jak widz opuści kilka odcinków to może być pewny, że nic istotnego go nie ominęło...
Zawsze bardzo ceniłem krótkie serie - właśnie ze względu na to, że mogłem im poświęcić mniej czasu niż na "tasiemce" a niejednokrotnie przyjemność z oglądania była taka sama lub nawet większa.
Ciekawe, że w Polsce (i innych "Brazyliach") robi się dokładnie coś odwrotnego - fabułę rozciąga się do granic możliwości tak, że nawet jak widz opuści kilka odcinków to może być pewny, że nic istotnego go nie ominęło... :smile:
xvidasd pisze:Zawsze bardzo ceniłem krótkie serie - właśnie ze względu na to, że mogłem im poświęcić mniej czasu niż na "tasiemce" a niejednokrotnie przyjemność z oglądania była taka sama lub nawet większa.
Dokładnie tak! Już chyba z rok temu w którymś z tematów pisałam, że coraz bardziej podobają mi się miniseriale lub krótkie sezony 10-12 odcinkowe. Przy dłuższych o zmęczenie materiału nie trudno. Czasem też trzeba odpowiednio dysponować. Więc lepiej obejrzeć genialne mini z UK niż kolejny niewypał z USA.
Co do tej serii już chyba wszystko zostało napisane. Nieszablonowe, zaskakujące, genialnie opowiedziane historie.
Oglądać!
[quote="xvidasd"]Zawsze bardzo ceniłem krótkie serie - właśnie ze względu na to, że mogłem im poświęcić mniej czasu niż na "tasiemce" a niejednokrotnie przyjemność z oglądania była taka sama lub nawet większa.[/quote]
Dokładnie tak! Już chyba z rok temu w którymś z tematów pisałam, że coraz bardziej podobają mi się miniseriale lub krótkie sezony 10-12 odcinkowe. Przy dłuższych o zmęczenie materiału nie trudno. Czasem też trzeba odpowiednio dysponować. Więc lepiej obejrzeć genialne mini z UK niż kolejny niewypał z USA.
Co do tej serii już chyba wszystko zostało napisane. Nieszablonowe, zaskakujące, genialnie opowiedziane historie. Oglądać! :-)
Obejrzane serial na pewno daje do myslenia. mnie najbardziej przypadl do gustu odcinek drugi, przypomniał mi Orwellowską wizję przyszłości, straszną gdyby miała okazać się prawdziwa :/ odcinek trzeci był także ciekawy, pierwszy wydał mi się chyba najmniej interesujący. Myślę że warto obejrzeć i zastanowiśc nad wpływem internetu, nowoczesnych wynalazków i mediów w naszym życiu.
Obejrzane :) serial na pewno daje do myslenia. mnie najbardziej przypadl do gustu odcinek drugi, przypomniał mi Orwellowską wizję przyszłości, straszną gdyby miała okazać się prawdziwa :/ odcinek trzeci był także ciekawy, pierwszy wydał mi się chyba najmniej interesujący. Myślę że warto obejrzeć i zastanowiśc nad wpływem internetu, nowoczesnych wynalazków i mediów w naszym życiu.
Charlie Brooker na swoim twitterze zapowiedział kontynuację tego nietypowego mini serialu. Zdjęcia do drugiego sezonu zaczęto kręcić już w sierpniu tego roku, a premierę zapowiedziano na na początek 2013 roku.
Drugi sezon również będzie się składał z trzech, godzinnych odcinków.
Charlie Brooker na swoim twitterze zapowiedział kontynuację tego nietypowego mini serialu. Zdjęcia do drugiego sezonu zaczęto kręcić już w sierpniu tego roku, a premierę zapowiedziano na na początek 2013 roku. Drugi sezon również będzie się składał z trzech, godzinnych odcinków.
Utopia utopią ale przecież Black Mirror już wystartował z drugim sezonem a Wy nic nie mówicie!!
Jestem ogromnie ciekawy czy tym razem też dostaniemy trzy, co najmniej równie niesamowite historie, jak te z pierwszego sezonu.
Pierwszy odcinek gotowy
-- 18.02.2013 08:55 --
Pierwszy odcinek zadowolił moje gusta - przedstawiona przez Brookera wizja przyszłości choć może przyprawiać początkowo o dreszcze to jednak wcale nie jest aż takim sciencie-fiction na jakie wygląda. W dzisiejszych czasach ludzie zostawiają w internecie masę informacji o sobie często nie zdając sobie z tego sprawy. Kto wie czy właśnie w ten sposób ludzkość nie zapewni sobie kiedyś tak upragnionej nieśmiertelności?
Ale po oglądnięciu nasuwa się też drugie pytanie - czy tego typu "wytwory" można zrównać w traktowaniu z mikserem? I czy tego typu zabawy w Boga mieszczą się w granicach etyki?
Super odcinek
Utopia utopią ale przecież Black Mirror już wystartował z drugim sezonem a Wy nic nie mówicie!! Jestem ogromnie ciekawy czy tym razem też dostaniemy trzy, co najmniej równie niesamowite historie, jak te z pierwszego sezonu. Pierwszy odcinek gotowy :)
-- 18.02.2013 08:55 --
Pierwszy odcinek zadowolił moje gusta - przedstawiona przez Brookera wizja przyszłości choć może przyprawiać początkowo o dreszcze to jednak wcale nie jest aż takim sciencie-fiction na jakie wygląda. W dzisiejszych czasach ludzie zostawiają w internecie masę informacji o sobie często nie zdając sobie z tego sprawy. Kto wie czy właśnie w ten sposób ludzkość nie zapewni sobie kiedyś tak upragnionej nieśmiertelności? Ale po oglądnięciu nasuwa się też drugie pytanie - czy tego typu "wytwory" można zrównać w traktowaniu z mikserem? I czy tego typu zabawy w Boga mieszczą się w granicach etyki? Super odcinek :ok
W ogóle uważam, że wszystkie trzy odcinki to jedne z najmądrzejszych epizodów, jakie dane mi było widzieć! Wszystkie są w konwencji fantastyki bliskiego zasięgu (twórcy "Orphan Black" mogliby się wiele nauczyć), dzięki czemu mocno trzymają się rzeczywistości, a jednocześnie znakomicie wybiegają w przyszłość, przerysowując to, co znany z czasów obecnych. Czy to będzie wykorzystanie naszej aktywności w sieci, do stworzenia wirtualnego profilu osobowości, czy też chora fascynacja "wymierzeniem sprawiedliwości" przestępcom i absurdy współczesnej polityki, w której nawet Niebieski Miś może okazać się figurą, która zdobędzie największą popularność... Znakomicie zrealizowane, przemyślane, mądre - doskonała rozrywka ze znaczącym bagażem przemyśleń i refleksji! Absolutnie trzeba zobaczyć
W ogóle uważam, że wszystkie trzy odcinki to jedne z najmądrzejszych epizodów, jakie dane mi było widzieć! Wszystkie są w konwencji fantastyki bliskiego zasięgu (twórcy "Orphan Black" mogliby się wiele nauczyć), dzięki czemu mocno trzymają się rzeczywistości, a jednocześnie znakomicie wybiegają w przyszłość, przerysowując to, co znany z czasów obecnych. Czy to będzie wykorzystanie naszej aktywności w sieci, do stworzenia wirtualnego profilu osobowości, czy też chora fascynacja "wymierzeniem sprawiedliwości" przestępcom i absurdy współczesnej polityki, w której nawet Niebieski Miś może okazać się figurą, która zdobędzie największą popularność... Znakomicie zrealizowane, przemyślane, mądre - doskonała rozrywka ze znaczącym bagażem przemyśleń i refleksji! Absolutnie trzeba zobaczyć :)
Odcinka trzeciego nie obejrzałam w całości, mniej więcej do połowy, jakos najmniej mnie zainteresował.
Drugi spodobał mi się najbardziej. "Nowoczesne" wymierzanie sprawiedliwości. Czy byłoby to takie złe? Początkowo nie rozumiałam o co chodzi, ale na końcu stwierdziłam, że może rzeczywiście takie przeżywanie strachu, zagrożenia, bólu jest właściwą sprawiedliwością dla tych, którzy skrzywdzili innych, niewinnych. Ja w pewnych przypadkach popieram karę śmieci, mimo w większości lewicowych poglądach, ale rzeczywiście co nam da kara śmierci? Ktoś zginie i koniec. Pobyt w więzieniu, nie dziekuję, nie za moje pieniądze, a niestety na pracę obligatoryjną, "życie" pozbawione wygód nie zanosi się w nowoczenym świecie. Może więc taka kara jest rzeczywiście sprawiedliwa?
Odcinek pierwszy ciekawy, intrygujący, warty przemyślenia. Wizja możliwości "bycia" z osobami, które odeszły od nas przedwcześnie, pociągająca, dająca ukojenie i spokój, ale czy na pewno dobra dla nas?
Geberalnie serial uważam za bardzo innowacyjny, poruszający ciekawe tematy, z którym na pewno warto się zapoznać.
Odcinka trzeciego nie obejrzałam w całości, mniej więcej do połowy, jakos najmniej mnie zainteresował. Drugi spodobał mi się najbardziej. "Nowoczesne" wymierzanie sprawiedliwości. Czy byłoby to takie złe? Początkowo nie rozumiałam o co chodzi, ale na końcu stwierdziłam, że może rzeczywiście takie przeżywanie strachu, zagrożenia, bólu jest właściwą sprawiedliwością dla tych, którzy skrzywdzili innych, niewinnych. Ja w pewnych przypadkach popieram karę śmieci, mimo w większości lewicowych poglądach, ale rzeczywiście co nam da kara śmierci? Ktoś zginie i koniec. Pobyt w więzieniu, nie dziekuję, nie za moje pieniądze, a niestety na pracę obligatoryjną, "życie" pozbawione wygód nie zanosi się w nowoczenym świecie. Może więc taka kara jest rzeczywiście sprawiedliwa? Odcinek pierwszy ciekawy, intrygujący, warty przemyślenia. Wizja możliwości "bycia" z osobami, które odeszły od nas przedwcześnie, pociągająca, dająca ukojenie i spokój, ale czy na pewno dobra dla nas? Geberalnie serial uważam za bardzo innowacyjny, poruszający ciekawe tematy, z którym na pewno warto się zapoznać.