Seria oparta jest na wielokrotnie nagradzanym brytyjskim, dwuczęściowym mini serialu
z 2006r. o tym samym tytule.
W głównych rolach zobaczymy Marka Stronga ("Tinker, Tailor, Soldier"," Zero Dark Thirty") i Lennie Jamesa
(" The Walking Dead ", "Jericho ").
Współczesna historia morderstwa, oszustwa, zemsty i korupcji w świecie, w którym granica między policją i przestępcami staje się nieostra.
Akcja "Low Winter Sun" rozpoczyna się od zabójstwa policjanta dokonanego przez detektywa Franka Agnew (Strong).
Pozornie zbrodnia doskonała, w rzeczywistości aktywuje spiralę wydarzeń , które na zawsze zmienią życie detektywa,
by wreszcie pociągnąć go w samo serce podziemnego świata Detroit.
Pierwsza seria składać się będzie z 10 godzinnych odcinków.
Premiera - lato 2013r.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2013, 15:08 przez joana, łącznie zmieniany 1 raz.
Seria oparta jest na wielokrotnie nagradzanym brytyjskim, dwuczęściowym mini serialu z 2006r. o tym samym tytule. W głównych rolach zobaczymy Marka Stronga ("Tinker, Tailor, Soldier"," Zero Dark Thirty") i Lennie Jamesa (" The Walking Dead ", "Jericho ").
Współczesna historia morderstwa, oszustwa, zemsty i korupcji w świecie, w którym granica między policją i przestępcami staje się nieostra. Akcja "Low Winter Sun" rozpoczyna się od zabójstwa policjanta dokonanego przez detektywa Franka Agnew (Strong). Pozornie zbrodnia doskonała, w rzeczywistości aktywuje spiralę wydarzeń , które na zawsze zmienią życie detektywa, by wreszcie pociągnąć go w samo serce podziemnego świata Detroit. Pierwsza seria składać się będzie z 10 godzinnych odcinków. Premiera - lato 2013r.
NajPhil
Dzięki za poprawki.
A Low Winter Sun z 2006 jest dostępny, ale znalazłam jedynie angielską wersję językową z napisami NL. Tylko, że ciężko jest zrozumieć dokładnie co gadają. Poszukuję napisów eng.
NajPhil Dzięki za poprawki. A Low Winter Sun z 2006 jest dostępny, ale znalazłam jedynie angielską wersję językową z napisami NL. Tylko, że ciężko jest zrozumieć dokładnie co gadają. Poszukuję napisów eng.
Zdaje się, że dzisiaj pojawił się pierwszy odcinek, chyba trzeba sprawdzić... a już myślałem, że w najbliższym czasie nic nowego nie zacznę. Może będzie kiepski??
Zdaje się, że dzisiaj pojawił się pierwszy odcinek, chyba trzeba sprawdzić... a już myślałem, że w najbliższym czasie nic nowego nie zacznę. Może będzie kiepski?? ;)
Nie wiem, czy to było zamierzone, ale bardziej interesowały mnie w tym odcinku losy tych rzezimieszków z baru, a to przez wzgląd na bardzo fajnie rozpisane akcenty między tym (chyba) małżeństwem. Ciekawił mnie koleś z rentą wojskową. A jakoś nie mogłem się przejąc losami policjantów, jakby nie patrzeć głównych bohaterów tej produkcji.
Zastanawiałem się, czemu. I w końcu wymyśliłem. Przez pierwsze dwadzieścia minut coś mi strasznie przeszkadzało w tym odcinku. Bo niby tak: świetny początek, bardzo dobra filmowo scena z psem, ogólny brud, wszystko się rozpada, sytuacja też mroczna, a ciągle coś mnie drażni, jak ćmiący ząb.. Komisariat jak z najgorszej dzielnicy, gliniarze sprzedajni, a mnie ćmi..
W końcu zaskoczyłem - chodzi o nieadekwatność między bohaterami a otoczeniem, w którym się poruszają i sprawami, w jakich biorą udział. Świat jest brudny i zniszczony, życie ciężkie, a wszyscy jak spod igły - wyprasowane garnitury, świetne skórzane kurtki, ogoleni, wypięknieni, to mi przeszkadzało. Brak autentyczności, jakaś poza, która była nieprawdziwa.
No i te detale. Moim zdaniem, jak ktoś nie dba w serialu realistycznym o najmniejsze detale, to nie zadba również o większe rzeczy. O co mi chodzi? O scenę z komputerem. Koleś z wewnętrznego wysuwa obudowę, po czym bierze ją na ręce i wychodzi. A kabelki? Ile razy zdarzyło się Wam kwitnąć pod biurkiem i rozplątywać plątaninę kabli, które żyją własnym, utajonym życiem? I to mogła być piękna scena. Niby taki "madafaka twardziel", a utknąłby pod biurkiem, nie mogąc poradzić sobie z kablami. Szansa została jednak zaprzepaszczona
Pomijam już dość mgliste (tak, wiem - klasyka, zemsta, ale zdaje się, że to wszystko nie do końca jest takie proste) motywy początkowej zbrodni, to oczywiście będzie nabierało rozpędu, pogłębienia, więc mimo wszystko popatrzę jeszcze, aczkolwiek nie było to "walnięcie w czaszkę", jak to się ostatnio parę razy zdarzyło.
Aczkolwiek, mam nadzieję jc-k, że odnalazłaś w tym odcinku to, na co czekałaś
Nie wiem, czy to było zamierzone, ale bardziej interesowały mnie w tym odcinku losy tych rzezimieszków z baru, a to przez wzgląd na bardzo fajnie rozpisane akcenty między tym (chyba) małżeństwem. Ciekawił mnie koleś z rentą wojskową. A jakoś nie mogłem się przejąc losami policjantów, jakby nie patrzeć głównych bohaterów tej produkcji.
Zastanawiałem się, czemu. I w końcu wymyśliłem. Przez pierwsze dwadzieścia minut coś mi strasznie przeszkadzało w tym odcinku. Bo niby tak: świetny początek, bardzo dobra filmowo scena z psem, ogólny brud, wszystko się rozpada, sytuacja też mroczna, a ciągle coś mnie drażni, jak ćmiący ząb.. Komisariat jak z najgorszej dzielnicy, gliniarze sprzedajni, a mnie ćmi..
W końcu zaskoczyłem - chodzi o nieadekwatność między bohaterami a otoczeniem, w którym się poruszają i sprawami, w jakich biorą udział. Świat jest brudny i zniszczony, życie ciężkie, a wszyscy jak spod igły - wyprasowane garnitury, świetne skórzane kurtki, ogoleni, wypięknieni, to mi przeszkadzało. Brak autentyczności, jakaś poza, która była nieprawdziwa.
No i te detale. Moim zdaniem, jak ktoś nie dba w serialu realistycznym o najmniejsze detale, to nie zadba również o większe rzeczy. O co mi chodzi? O scenę z komputerem. Koleś z wewnętrznego wysuwa obudowę, po czym bierze ją na ręce i wychodzi. A kabelki? Ile razy zdarzyło się Wam kwitnąć pod biurkiem i rozplątywać plątaninę kabli, które żyją własnym, utajonym życiem? I to mogła być piękna scena. Niby taki "madafaka twardziel", a utknąłby pod biurkiem, nie mogąc poradzić sobie z kablami. Szansa została jednak zaprzepaszczona :)
Pomijam już dość mgliste (tak, wiem - klasyka, zemsta, ale zdaje się, że to wszystko nie do końca jest takie proste) motywy początkowej zbrodni, to oczywiście będzie nabierało rozpędu, pogłębienia, więc mimo wszystko popatrzę jeszcze, aczkolwiek nie było to "walnięcie w czaszkę", jak to się ostatnio parę razy zdarzyło.
Aczkolwiek, mam nadzieję jc-k, że odnalazłaś w tym odcinku to, na co czekałaś :)
Po pilocie wrażenia niezłe.
Strong oczywiście wybija się na plan pierwszy, chociaż jego wspólnik, grany przez Lennie'go Jamesa też ma niezłe wejścia.
Ciekawa byłam jak poradzą sobie z przeniesieniem mrocznego klimatu Edynburga (z wersji brytyjskiej).
Detroit bankrutujące, z rosnącą przestępczością, z opuszczonymi i walącymi się domami będzie chyba dobrym tłem.
Potencjał jest! Teraz czekam, aż wybuchnie.
Po pilocie wrażenia niezłe. Strong oczywiście wybija się na plan pierwszy, chociaż jego wspólnik, grany przez Lennie'go Jamesa też ma niezłe wejścia. Ciekawa byłam jak poradzą sobie z przeniesieniem mrocznego klimatu Edynburga (z wersji brytyjskiej). Detroit bankrutujące, z rosnącą przestępczością, z opuszczonymi i walącymi się domami będzie chyba dobrym tłem. Potencjał jest! Teraz czekam, aż wybuchnie. :)
Uff, cieszę się, bo tego się najbardziej bałem, a to, że mi się średnio podobało, to przeżyję! Może się rozkręci, więc będę próbował, choć przyznam otwarcie, szykując się na ciosy wszelkiej maści, że tego "wybuchu" to specjalnie się nie spodziewam po tym, co widziałem w pierwszym odcinku... Jezu, uciekam....
Uff, cieszę się, bo tego się najbardziej bałem, a to, że mi się średnio podobało, to przeżyję! :) Może się rozkręci, więc będę próbował, choć przyznam otwarcie, szykując się na ciosy wszelkiej maści, że tego "wybuchu" to specjalnie się nie spodziewam po tym, co widziałem w pierwszym odcinku... Jezu, uciekam.... :shock:
Drugi odcinek o wiele lepszy od pierwszego, co jest generalnie dość zaskakujące Bardzo dobra (i nawet niepoprawna politycznie) scena w sklepie, solidna końcówka z wyrazistymi emocjami - podoba mi się tak kwestia wybranki serca tego łysego policjanta, tylko gdyby jeszcze przemyślano sprawę tego
Spoiler:
samobójstwa - musieli wiedzieć, że będą badania, więc od razu mogli przewidzieć taką sytuację - stąd zaskoczenie wydaje się trochę bez sensu
Drugi odcinek o wiele lepszy od pierwszego, co jest generalnie dość zaskakujące :) Bardzo dobra (i nawet niepoprawna politycznie) scena w sklepie, solidna końcówka z wyrazistymi emocjami - podoba mi się tak kwestia wybranki serca tego łysego policjanta, tylko gdyby jeszcze przemyślano sprawę tego
[spoiler]samobójstwa - musieli wiedzieć, że będą badania, więc od razu mogli przewidzieć taką sytuację - stąd zaskoczenie wydaje się trochę bez sensu :)[/spoiler]
Trzeci odcinek zalicza moim zdaniem znowu pewien spadek formy. Taka sinusoida powoli się tworzy. A w czym rzecz? W przegadaniu. Rzadko to piszę, bo jak dla mnie, to mogą tylko gadać przez cały epizod, o ile będzie to coś takiego, jak np. w "Ray Donovan", albo nawet i milczeć, o ile te milczenie niesie taki ładunek emocjonalny jak w np. "Rectify", żeby pozostać przy ostatnich produkcjach. A tutaj? A tutaj dwójka głównych bohaterów miękoli, niby coś tam załatwiają ze świadkiem, ale choć sytuacja dramatyczna, to równie dobrze mogliby rozmawiać z pralką.
Znowu rzeczy epizodyczne wypadają najlepiej - czyli ten żołnierz z problemami, który już pojawiał się wcześniej. To może być jakiś dobry motyw.
No nie jestem do tego przekonany, nie wiem, czy to ma być mini-serial, bo ostatnio wszystko ląduje w tym wątku, a później się okazuje, że kręcą kolejny sezon. Akurat w tym przypadku, nie wiem, czy jakoś szczególnie czekam, choć sama historia rzeczywiście jest ciekawa, choć może inaczej - mogłaby być ciekawa, gdyby nie ogólna - nie wiem, jak to nazwać - o, może tak: "sterylność emocjonalna" tego serialu, brak pazura - takiego, jak choćby w skasowanym "Golden Boy", też policyjnym.
Trzeci odcinek zalicza moim zdaniem znowu pewien spadek formy. Taka sinusoida powoli się tworzy. A w czym rzecz? W przegadaniu. Rzadko to piszę, bo jak dla mnie, to mogą tylko gadać przez cały epizod, o ile będzie to coś takiego, jak np. w "Ray Donovan", albo nawet i milczeć, o ile te milczenie niesie taki ładunek emocjonalny jak w np. "Rectify", żeby pozostać przy ostatnich produkcjach. A tutaj? A tutaj dwójka głównych bohaterów miękoli, niby coś tam załatwiają ze świadkiem, ale choć sytuacja dramatyczna, to równie dobrze mogliby rozmawiać z pralką.
Znowu rzeczy epizodyczne wypadają najlepiej - czyli ten żołnierz z problemami, który już pojawiał się wcześniej. To może być jakiś dobry motyw.
No nie jestem do tego przekonany, nie wiem, czy to ma być mini-serial, bo ostatnio wszystko ląduje w tym wątku, a później się okazuje, że kręcą kolejny sezon. Akurat w tym przypadku, nie wiem, czy jakoś szczególnie czekam, choć sama historia rzeczywiście jest ciekawa, choć może inaczej - mogłaby być ciekawa, gdyby nie ogólna - nie wiem, jak to nazwać - o, może tak: "sterylność emocjonalna" tego serialu, brak pazura - takiego, jak choćby w skasowanym "Golden Boy", też policyjnym.
Po finale.
Jednak to jest "mój" serial. Pomimo czasem denerwujących niedomagań scenariuszowych i rozjeżdżającej się fabuły.
Ale to, co przy serialu mnie trzyma, to atmosfera umierającego miasta, aż cuchnącego rozpadem. Zrujnowane domy, brudne szare ulice, brak perspektyw - jedynie trwanie w takim rozpadającym się świecie. To nie są Stany naszych wyobrażeń o wielkości i przebojowości.
I w takim klimacie poruszają się bohaterowie serialu. Podobnie jak miasto, brudni, skażeni realiami otaczającej ich rzeczywistości, w której tkwią, nie są w stanie z niej się wyrwać i w efekcie są skazani na upadek .
Ten serial jest mocny postaciami, fajnie nakreślonymi i zagranymi. Już dla tego elementu warto serial zobaczyć, dla scenek , które niczego do fabuły nie wnoszą, ale dają przyjemność z samego oglądania tych momentów.np, 5 odc. i rozmowa w drodze do baru, na temat zalet i wad posiadania jednej ręki.
Z każdym odcinkiem coraz bardziej przekonywałam się do tego serialu, aż nadszedł finał, który zaoferował "jazdę" bez trzymanki w zawrotnym tempie i fantastyczną grę Stronga. I chcę 2 serii, chociaż zdaję sobie sprawę, że oglądalność w USA kiepska była. Bo kto lubi patrzeć jak rozpada się miasto, wraz z ludźmi, którzy je zamieszkują?
A, i muzyka warta zauważenia, np. ta specjalnie napisana dla tej produkcji , wykonywana przez Bettye la Vette
Po finale. Jednak to jest "mój" serial. Pomimo czasem denerwujących niedomagań scenariuszowych i rozjeżdżającej się fabuły. Ale to, co przy serialu mnie trzyma, to atmosfera umierającego miasta, aż cuchnącego rozpadem. Zrujnowane domy, brudne szare ulice, brak perspektyw - jedynie trwanie w takim rozpadającym się świecie. To nie są Stany naszych wyobrażeń o wielkości i przebojowości. I w takim klimacie poruszają się bohaterowie serialu. Podobnie jak miasto, brudni, skażeni realiami otaczającej ich rzeczywistości, w której tkwią, nie są w stanie z niej się wyrwać i w efekcie są skazani na upadek . Ten serial jest mocny postaciami, fajnie nakreślonymi i zagranymi. Już dla tego elementu warto serial zobaczyć, dla scenek , które niczego do fabuły nie wnoszą, ale dają przyjemność z samego oglądania tych momentów.np, 5 odc. i rozmowa w drodze do baru, na temat zalet i wad posiadania jednej ręki. Z każdym odcinkiem coraz bardziej przekonywałam się do tego serialu, aż nadszedł finał, który zaoferował "jazdę" bez trzymanki w zawrotnym tempie i fantastyczną grę Stronga. I chcę 2 serii, chociaż zdaję sobie sprawę, że oglądalność w USA kiepska była. Bo kto lubi patrzeć jak rozpada się miasto, wraz z ludźmi, którzy je zamieszkują? A, i muzyka warta zauważenia, np. ta specjalnie napisana dla tej produkcji , wykonywana przez Bettye la Vette http://www.youtube.com/watch?v=OyF3997ZGKk
Low Winter Sun wciaz u mnie oczekuje w kolejce do obejrzenia, a tymczasem pojawilo sie info o cancelu po 1 sezonie.
Czy warto sezon 1 ogladac? Nie skonczyl sie jakims cliffhangerem?
Low Winter Sun wciaz u mnie oczekuje w kolejce do obejrzenia, a tymczasem pojawilo sie info o cancelu po 1 sezonie. Czy warto sezon 1 ogladac? Nie skonczyl sie jakims cliffhangerem?
[AMC]: [2013-2013], zakończony Produkcja: USA, Gatunek: Kryminał,Dramat, Dokładna data premiery: 2013-08-11 Reżyseria: Ernest R. Dickerson,Sam Miller, Scenariusz: Simon Donald,Chris Mundy
Historia morderstwa, oszustwa, zemsty i korupcji w świecie, w którym granica między policją i przestępcami staje się nieostra.
Akcja "Low Winter Sun" rozpoczyna się od zabójstwa policjanta dokonanego przez detektywa Franka Agnew (Strong).
Serialowa adaptacja brytyjskiego miniserialu o tym samym tytule.
Odkurzony z dysku pilot LWS naprawdę mi się spodobał, dlatego dodaję serial do bazy.
[b] [AMC][/b]: [2013-2013], [b]zakończony[/b] [b]Produkcja:[/b] USA, [b]Gatunek:[/b] Kryminał,Dramat, [b]Dokładna data premiery:[/b] 2013-08-11 [b]Reżyseria:[/b] Ernest R. Dickerson,Sam Miller, [b]Scenariusz:[/b] Simon Donald,Chris Mundy [url=http://www.amctv.com/shows/low-winter-sun][img]https://baza.seriale-asd.eu/images/o1.gif[/img][/url][url=http://www.imdb.com/title/tt2314792/?ref_=fn_al_tt_1][img]https://baza.seriale-asd.eu/images/o2.gif[/img][/url][url=http://www.filmweb.pl/serial/Low+Winter+Sun-2013-663086][img]https://baza.seriale-asd.eu/images/o3.gif[/img][/url][img]https://baza.seriale-asd.eu/images/o4a.gif[/img][img]https://baza.seriale-asd.eu/images/o5a.gif[/img]
Historia morderstwa, oszustwa, zemsty i korupcji w świecie, w którym granica między policją i przestępcami staje się nieostra. Akcja "Low Winter Sun" rozpoczyna się od zabójstwa policjanta dokonanego przez detektywa Franka Agnew (Strong). Serialowa adaptacja brytyjskiego miniserialu o tym samym tytule.
Na palcach jednej ręki mogę policzyć ile seriali nie udało mi się obejrzeć do końca. I to jest jeden z nich.Zawód mój był tym większy, że to przecież AMC...
Na palcach jednej ręki mogę policzyć ile seriali nie udało mi się obejrzeć do końca. I to jest jeden z nich.Zawód mój był tym większy, że to przecież AMC...