Głównym narratorem jest Richard Dawkins
Brytyjski zoolog, etolog, ewolucjonista i publicysta. Do końca 2008 był profesorem katedry Public Understanding of Science na Uniwersytecie Oksfordzkim.
Jest propagatorem ewolucji biologicznej. W wydanej w 1976 książce Samolubny gen przedstawił koncepcję ewolucji, w której jednostką doboru naturalnego jest gen. Wprowadził tam również pojęcie memu oraz zainicjował powstanie memetyki. W 1982 w książce Fenotyp rozszerzony dowodził, że działanie fenotypu nie ogranicza się do ciała danego organizmu, ale rozciąga się na środowisko, włączając w to także ciała innych istot.
Jest antyteistą, działa w "Brights movement", wspiera Great Ape Project – ruch, który wyznaczył sobie wywalczenie pewnych praw dla wszystkich hominidów. Jest też inicjatorem akcji Out Campaign.
Krytykuje religię jako "niebezpieczny nonsens, który uczy wrogości wobec innych ludzi". Po zamachach na World Trade Center i Pentagon wezwał do ostrzejszej krytyki światopoglądów religijnych: "Skończmy wreszcie z tym cholernym szacunkiem!". Krytykuje również kreacjonizm, wiarę w zjawiska nadnaturalne i tzw. medycynę alternatywną.
Dawkins jest doktorem honoris causa uniwersytetów: Westminster, Durham, Hull i Walencji oraz laureatem l Nagrody Literackiej "Los Angeles Times" (1987) oraz Srebrnego Medalu Londyńskiego Towarzystwa Zoologicznego (1989). Czasopismo "Prospect" umieściło Dawkinsa na trzecim miejscu na liście najwybitniejszych współczesnych intelektualistów znanych szerokiej publiczności (wyprzedzili go Noam Chomsky i Umberto Eco)
Kto miał zaszczyt poznać tego Pana wie czego można się po nim spodziewać.
Na pewno nie:
gracek17 pisze:jest wyjątkowo pięknie przedstawioną odpowiedzią (...)
Pan Dawkins jest Naukowcem, który nie potrafi zrozumieć (ja zresztą też) jak to jest, że w XXI ludzie nie wierzą w naukę tylko zabobony i bajeczki (ziemia ma mniej niż 10tyś lat itp) z Biblii etc.
To zdumiewające, i nie sądziłem, że skala tego zjawiska jest tak ogromna!
Kiedy kilkanaście lat temu interesowałem się religią Teoria Darwina byłą w sprzeczności z doktryną kościoła - myślałem, że po tylu latach chyba już nikt nie będzie kwestionował tej teorii.
Okazuje się, że jednak jeszcze wielu ludzi nie potrafi otworzyć się na naukę... - szkoda.
Wracając do serialu - pierwszy odcinek jest faktycznie spokojnym wprowadzeniem do teorii Darwina, drugi i trzeci to już zupełnie inna bajka - Dawkins atakuje religię, nauczycieli i pseudo naukowców, którzy bojąc się religii ulegają jej "ślepocie"...
Świetny wstęp do tego dokumentu:
Root of all Evil? gdzie Dawkins kontynuuje swoją smutną, samotną krucjatę.
Polecam!!
PS:Premiera za kilka dni.