Akcja serialu dzieje się gdzieś, na pograniczu stanu Montana i Wyoming w hrabstwie, które sąsiaduje z indiańskim rezerwatem. Głównym bohaterem jest nieco zmęczony życiem szeryf, który wciąż nie może się otrząsnąć po niedawnej śmierci żony.
Obejrzałem pierwszy odcinek i muszę powiedzieć, że śledztwo, które zaczęło się od znalezienia martwej owcy, wciągnęło mnie bardziej niż niejedna wysoko adrenalinowa strzelanina, od której zaczyna się akcja w innych serialach. Bardzo fajny, surowy klimat opowieści. Śliczne widoczki. Ciekawe postacie. No i fajni aktorzy. Z bohaterką serialu BSG -Starbuck na czele oraz dawno nie widzianym Lou Diamondem Philipsem. Tu akcja rozwija się powoli, ale dzięki temu człowiek ma czas na polubienie i zżycie się z bohaterami.
Akcja serialu dzieje się gdzieś, na pograniczu stanu Montana i Wyoming w hrabstwie, które sąsiaduje z indiańskim rezerwatem. Głównym bohaterem jest nieco zmęczony życiem szeryf, który wciąż nie może się otrząsnąć po niedawnej śmierci żony.
Obejrzałem pierwszy odcinek i muszę powiedzieć, że śledztwo, które zaczęło się od znalezienia martwej owcy, wciągnęło mnie bardziej niż niejedna wysoko adrenalinowa strzelanina, od której zaczyna się akcja w innych serialach. Bardzo fajny, surowy klimat opowieści. Śliczne widoczki. Ciekawe postacie. No i fajni aktorzy. Z bohaterką serialu BSG -Starbuck na czele oraz dawno nie widzianym Lou Diamondem Philipsem. Tu akcja rozwija się powoli, ale dzięki temu człowiek ma czas na polubienie i zżycie się z bohaterami.
Oglądnąłem - pierwsze zdziwienie - to nie żaden "kowbojski" western! Akcja dzieje się w czasach obecnych. Nastawiłem się na coś innego (nie oglądałem trailera) no ale trudno - oglądam dalej... Na szczęście pilot okazał się naprawdę ciekawy. Trochę obawiałem się, że to taki Justified będzie ale na szczęście bardzo szybko okazało się, że główny bohater to dosyć mroczna indywidualność. Chyba to najbardziej mi się spodobało - milczący, skrywający swoje sekrety twardziel, który działa tradycyjnymi metodami (nie ma nawet komórki).
Sama historia również ciekawa - jak zobaczyłem te (pierwsze) "zwłoki" to o mało co się nie udławiłem ze śmiechu - potem jednak z każdą minutą historia niesamowicie się rozwija...
Jedynym minusem jest Kara Thrace z BSG, której nigdy tak naprawdę nie lubiłem. Gra tutaj głupiutką policjantkę i tak naprawdę to nic nie wniosła do tego odcinka. No ale każdy lubi co innego.
Polecam więc bo warto
Oglądnąłem - pierwsze zdziwienie - to nie żaden "kowbojski" western! Akcja dzieje się w czasach obecnych. Nastawiłem się na coś innego (nie oglądałem trailera) no ale trudno - oglądam dalej... Na szczęście pilot okazał się naprawdę ciekawy. Trochę obawiałem się, że to taki [url=http://xvidasd.com/n/podstrona.php?zmienna=justified][b]Justified[/b][/url] będzie ale na szczęście bardzo szybko okazało się, że główny bohater to dosyć mroczna indywidualność. Chyba to najbardziej mi się spodobało - milczący, skrywający swoje sekrety twardziel, który działa tradycyjnymi metodami (nie ma nawet komórki). Sama historia również ciekawa - jak zobaczyłem te (pierwsze) "zwłoki" to o mało co się nie udławiłem ze śmiechu - potem jednak z każdą minutą historia niesamowicie się rozwija... Jedynym minusem jest Kara Thrace z [url=http://xvidasd.com/n/podstrona4.php?zmienna=battlestargalactica][b]BSG[/b][/url], której nigdy tak naprawdę nie lubiłem. Gra tutaj głupiutką policjantkę i tak naprawdę to nic nie wniosła do tego odcinka. No ale każdy lubi co innego. Polecam więc bo warto :ok
Lubię takie klimaty. Fajne plenery. Szeryf faktycznie może się podobać. Jeszcze nie wiem jak dalej serial się rozwinie, ale póki co, oglądam. Fajna muzyka, a szczególnie Black Rebel Motorcycle Club i świetne Beat The Devil's Tattoo.
Lubię takie klimaty. Fajne plenery. Szeryf faktycznie może się podobać. Jeszcze nie wiem jak dalej serial się rozwinie, ale póki co, oglądam. Fajna muzyka, a szczególnie Black Rebel Motorcycle Club i świetne Beat The Devil's Tattoo.
Eee, z tą głupiutką policjantką to coś nie tak, bo akurat na całym komisariacie, to ona - poza szeryfem - wydaje się całkiem sprawnie myśląca
Generalnie, to bardzo mi się podobało. Niby to, co już znamy, policjant z przeszłością, mała społeczność, a jednak jest w tym coś ciekawego. Kapitalna postać tytułowa, piękne ujęcia, jak najbardziej muzyka, sporo specyficznego humoru - testy balistyczne przecudowne, jak pisał asd - niezły scenariusz, bardzo dobrze rozwijany, od z pozoru błahej sprawy do poważnych rozstrzygnięć, na prawdę wygląda to na coś bardzo fajnego
Eee, z tą głupiutką policjantką to coś nie tak, bo akurat na całym komisariacie, to ona - poza szeryfem - wydaje się całkiem sprawnie myśląca :)
Generalnie, to bardzo mi się podobało. Niby to, co już znamy, policjant z przeszłością, mała społeczność, a jednak jest w tym coś ciekawego. Kapitalna postać tytułowa, piękne ujęcia, jak najbardziej muzyka, sporo specyficznego humoru - testy balistyczne przecudowne, jak pisał asd - niezły scenariusz, bardzo dobrze rozwijany, od z pozoru błahej sprawy do poważnych rozstrzygnięć, na prawdę wygląda to na coś bardzo fajnego :)
Może i przesadnie ją oceniłem bo jej nie lubię ale jest tam żółtodziobem i na niczym się nie zna - jak to w przypadku "obcych" zawsze się dzieje.
Ale też nic wg. mnie znaczącego jak dotychczas do serialu nie wniosła - może tylko stosunkowo znane nazwisko...
Może i przesadnie ją oceniłem bo jej nie lubię ale jest tam żółtodziobem i na niczym się nie zna - jak to w przypadku "obcych" zawsze się dzieje. Ale też nic wg. mnie znaczącego jak dotychczas do serialu nie wniosła - może tylko stosunkowo znane nazwisko...
W drugim odcinku policjantka już bardzo się przydaje.. Moim zdaniem, bardzo fajny epizod, w ogóle serial naprawdę niezły, główna w tym zasługa kreacji głównej postaci i aktora - Roberta Taylora. Oszczędnie, nie bez dystansu, ale w skupieniu przedstawia postać klasycznego bohatera - jak słusznie jednak asd napisał wcześniej - westernu, tyle że rozgrywającego się współcześnie. I to jest akurat duży plus.
W drugim odcinku policjantka już bardzo się przydaje.. ;) Moim zdaniem, bardzo fajny epizod, w ogóle serial naprawdę niezły, główna w tym zasługa kreacji głównej postaci i aktora - Roberta Taylora. Oszczędnie, nie bez dystansu, ale w skupieniu przedstawia postać klasycznego bohatera - jak słusznie jednak asd napisał wcześniej - westernu, tyle że rozgrywającego się współcześnie. I to jest akurat duży plus.
Taaa - pokazała na co ją stać...
Jest w tym serialu jeszcze coś - to spokój. I to nie tylko postać szeryfa, od której bije opanowanie ale też i umiejętnie dobrana muzyczka potęguje to wrażenie, dzięki któremu się relaksuje.
Fajny serial.
Taaa - pokazała na co ją stać... ;) Jest w tym serialu jeszcze coś - to spokój. I to nie tylko postać szeryfa, od której bije opanowanie ale też i umiejętnie dobrana muzyczka potęguje to wrażenie, dzięki któremu się relaksuje. Fajny serial.
Po trzecim odcinku niestety pojawia się u mnie rozczarowanie.
Po pierwsze scena z końmi.
Spoiler:
Jasna cholera, na jakiego grzyba epatować obrazkami płonących koni. Jakbym chciał być zaszokowany, to zdecydowanie wybierałbym inny rodzaj seriali.
Po drugie, pełno akcji. Dwa pierwsze odcinki miały swój rytm i powolnie budowały napięcie. W trzecim mamy strzelaniny, bieganinę i akcję jak nie przymierzając z Die Harda. Na dodatek bezsensowną akcje, patrząc z perspektywy logiki. I znowu, gdybym szukał w serialu adrenaliny, to na pewno nie wybierałbym historii o 50 letnim szeryfie na jakimś zadupiu.
Ten serial miał mi zapewnić fajny klimat, interesujących bohaterów po przejściach i ciekawe intrygi, a nie fajerwerki, do tego dość kulawo zaprezentowane.
Po trzecim odcinku niestety pojawia się u mnie rozczarowanie.
Po pierwsze scena z końmi.
[spoiler]Jasna cholera, na jakiego grzyba epatować obrazkami płonących koni. Jakbym chciał być zaszokowany, to zdecydowanie wybierałbym inny rodzaj seriali.[/spoiler]
Po drugie, pełno akcji. Dwa pierwsze odcinki miały swój rytm i powolnie budowały napięcie. W trzecim mamy strzelaniny, bieganinę i akcję jak nie przymierzając z Die Harda. Na dodatek bezsensowną akcje, patrząc z perspektywy logiki. I znowu, gdybym szukał w serialu adrenaliny, to na pewno nie wybierałbym historii o 50 letnim szeryfie na jakimś zadupiu.
Ten serial miał mi zapewnić fajny klimat, interesujących bohaterów po przejściach i ciekawe intrygi, a nie fajerwerki, do tego dość kulawo zaprezentowane.
Serial dostał II sezon. Będą mieli czas, żeby pomyśleć i dopracować fabułę. Mam nadzieję, bo też liczyłam, na więcej ciekawego obyczaju na klimatycznym zadupiu zabarwionego kryminalnie, niż "wybuchów".
Serial dostał II sezon. Będą mieli czas, żeby pomyśleć i dopracować fabułę. Mam nadzieję, bo też liczyłam, na więcej ciekawego obyczaju na klimatycznym zadupiu zabarwionego kryminalnie, niż "wybuchów".
Trzy odcinki za mną. Pierwsze dwa naprawdę dobre, fajny klimat, piękne widoki i faceci w kowbojkach i jeansach wranglerach ( a nie odpicowane laleczki z Kalifornii czy Nowego Yorku) i całkiem niezłe dochodzenia.
Trzeci odcinek trochę kuleje przez
Spoiler:
strzelaninę i mafijne porachunki, ale za to jak dla mnie nagarbia sceną gdzie Szeryf czyta wiersz konikowi i gdy nazywa Pana Byłego Mafioza "Mordercą Koni"
Trzy odcinki za mną. Pierwsze dwa naprawdę dobre, fajny klimat, piękne widoki i faceci w kowbojkach i jeansach wranglerach ( a nie odpicowane laleczki z Kalifornii czy Nowego Yorku) i całkiem niezłe dochodzenia.
Trzeci odcinek trochę kuleje przez [spoiler]strzelaninę i mafijne porachunki, ale za to jak dla mnie nagarbia sceną gdzie Szeryf czyta wiersz konikowi i gdy nazywa Pana Byłego Mafioza "Mordercą Koni"[/spoiler]
Obejrzałem dwa odcinki i podtrzymuję to co powyżej napisali użytkownicy - pierwsze zdziwienie miał być western a jest hmmmm serial w dzisiejszych czasach w scenerii tak kuszącej, że nie sposób nie czekać na kolejne odcinki - do tego dobrze dobrana ścieżka dźwiękowa oraz role bohaterów nieźle zagrane. Czekam na kolejną porcję odcinków i więcej wolnego czasu.....
Obejrzałem dwa odcinki i podtrzymuję to co powyżej napisali użytkownicy - pierwsze zdziwienie miał być western a jest hmmmm serial w dzisiejszych czasach w scenerii tak kuszącej, że nie sposób nie czekać na kolejne odcinki - do tego dobrze dobrana ścieżka dźwiękowa oraz role bohaterów nieźle zagrane. Czekam na kolejną porcję odcinków i więcej wolnego czasu..... :)
Przecież tak się nie da... Oglądnąłem więc ten trzeci odcinek i szczerze to nie za bardzo rozumiem o co to halo. Bardzo fajny odcinek. Może i owszem trochę nienaturalnie wyglądało jak "dziadek" dosyć sztucznie walił z pięści tego złego i ogólnie odcinek był trochę bardziej dynamiczny niż poprzednie ale całkiem fajnie się go oglądało.
Serial nadal więc mi się podoba i nadrabiam więc dalej zaległości jakie mi powstały.
Przecież tak się nie da... Oglądnąłem więc ten trzeci odcinek i szczerze to nie za bardzo rozumiem o co to halo. Bardzo fajny odcinek. Może i owszem trochę nienaturalnie wyglądało jak "dziadek" dosyć sztucznie walił z pięści tego złego i ogólnie odcinek był trochę bardziej dynamiczny niż poprzednie ale całkiem fajnie się go oglądało. Serial nadal więc mi się podoba i nadrabiam więc dalej zaległości jakie mi powstały.
Saga pisze:Trzy odcinki za mną. Pierwsze dwa naprawdę dobre, fajny klimat, piękne widoki i faceci w kowbojkach i jeansach wranglerach ( a nie odpicowane laleczki z Kalifornii czy Nowego Yorku) i całkiem niezłe dochodzenia.
Trzeci odcinek trochę kuleje przez
Spoiler:
strzelaninę i mafijne porachunki, ale za to jak dla mnie nagarbia sceną gdzie Szeryf czyta wiersz konikowi i gdy nazywa Pana Byłego Mafioza "Mordercą Koni"
Dziki dziki zachód - chodzi o do dzisiaj kultywowaną pamięć wśród społeczności zamieszkujących tereny dzikiego zachodu - zależność człowieka od konia jestem pewien ,że skoro fabuła jest konstruowana po amerykańskiego widza to ma to podkreślić kowbojskość postaci Longmire'a. złapanego na gorącym uczynku [ przy świadkach] koniokrada nie wrzucano w tryby wymiaru sprawiedliwości - odsyłano do więzienia i czekano na sędziego aby wszcząć sprawę sądową - wieszano po prostu na pierwszej gałęzi
-- 02.08.2012 16:17 --
Mnie zachwycił ilością informacji jakie ukazuje o których nie miałem pojęcia [ CSI - jakie CSI ??? zrobić zdjęcia zabezpieczyć widoczne dowody zapakować zwłoki i do koronera ]
Stan Wyoming wybrano perfekcyjnie według mnie - rezerwat indian gdzie policja jest indiańska,surowość klimatu
i budowana z odcinka na odcinek postać twardego Longmire'a świetnie zagrana .JAk napisałem w poprzednim wątku - dizki dziki zachód
po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków z ciekawości i dla sprawdzenia informacji które serial wnosi jakby poza głównym wątkiem - rozpocząłem poszukiwania w internecie na temat stanu Wyoming [najciekawsze wg. mnie info - w stanie Wyoming nie ma podatku dochodowego od osób fizycznych i prawnych !]
zgodze z tym co napisał najphil - brak odrobiny logiki w 3 odcinku [ mógł go nie przypinać kajdankami ] ale reszta to naprawde kawał dobrze średnio-wysmażonego steku
[quote="Saga"]Trzy odcinki za mną. Pierwsze dwa naprawdę dobre, fajny klimat, piękne widoki i faceci w kowbojkach i jeansach wranglerach ( a nie odpicowane laleczki z Kalifornii czy Nowego Yorku) i całkiem niezłe dochodzenia.
Trzeci odcinek trochę kuleje przez [spoiler]strzelaninę i mafijne porachunki, ale za to jak dla mnie nagarbia sceną gdzie Szeryf czyta wiersz konikowi i gdy nazywa Pana Byłego Mafioza "Mordercą Koni"[/spoiler][/quote]
Dziki dziki zachód - chodzi o do dzisiaj kultywowaną pamięć wśród społeczności zamieszkujących tereny dzikiego zachodu - zależność człowieka od konia jestem pewien ,że skoro fabuła jest konstruowana po amerykańskiego widza to ma to podkreślić kowbojskość postaci Longmire'a. [i] złapanego na gorącym uczynku [ przy świadkach] koniokrada nie wrzucano w tryby wymiaru sprawiedliwości - odsyłano do więzienia i czekano na sędziego aby wszcząć sprawę sądową - wieszano po prostu na pierwszej gałęzi [/i]
-- 02.08.2012 16:17 --
Mnie zachwycił ilością informacji jakie ukazuje o których nie miałem pojęcia [ CSI - jakie CSI ??? zrobić zdjęcia zabezpieczyć widoczne dowody zapakować zwłoki i do koronera ] Stan Wyoming wybrano perfekcyjnie według mnie - rezerwat indian gdzie policja jest indiańska,surowość klimatu i budowana z odcinka na odcinek postać twardego Longmire'a świetnie zagrana .JAk napisałem w poprzednim wątku - dizki dziki zachód :) po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków z ciekawości i dla sprawdzenia informacji które serial wnosi jakby poza głównym wątkiem - rozpocząłem poszukiwania w internecie na temat stanu Wyoming :) [najciekawsze wg. mnie info - w stanie Wyoming nie ma podatku dochodowego od osób fizycznych i prawnych :)!]
zgodze z tym co napisał najphil - brak odrobiny logiki w 3 odcinku [ mógł go nie przypinać kajdankami ] ale reszta to naprawde kawał dobrze średnio-wysmażonego steku
Ja wlasnie nie lubie tych seriali typowo kryminalnych gdzie przelomem w sprawie jest zidentyfikowanie sprawcy na podstawie znalezionego wlosa itp. Dlatego bardzo mi sie podoba to jakze innowacyjne podejscie do materialow dowodowych jak np. wozenie trupa we wlasnym samochodzie
Ja wlasnie nie lubie tych seriali typowo kryminalnych gdzie przelomem w sprawie jest zidentyfikowanie sprawcy na podstawie znalezionego wlosa itp. Dlatego bardzo mi sie podoba to jakze innowacyjne podejscie do materialow dowodowych jak np. wozenie trupa we wlasnym samochodzie :D
xvidasd pisze:Ja wlasnie nie lubie tych seriali typowo kryminalnych gdzie przelomem w sprawie jest zidentyfikowanie sprawcy na podstawie znalezionego wlosa itp. Dlatego bardzo mi sie podoba to jakze innowacyjne podejscie do materialow dowodowych jak np. wozenie trupa we wlasnym samochodzie
Otóż to po tych wszystkich criminal minds-ach i CSI z niedowierzeniem wpatrywałem się w ładowanie zwłok do bagażnika forda ranchero
[quote="xvidasd"]Ja wlasnie nie lubie tych seriali typowo kryminalnych gdzie przelomem w sprawie jest zidentyfikowanie sprawcy na podstawie znalezionego wlosa itp. Dlatego bardzo mi sie podoba to jakze innowacyjne podejscie do materialow dowodowych jak np. wozenie trupa we wlasnym samochodzie :D[/quote]
Otóż to po tych wszystkich criminal minds-ach i CSI z niedowierzeniem wpatrywałem się w ładowanie zwłok do bagażnika forda ranchero :)