Długo wyczekiwany tytuł wreszcie jest. Premiera jednak odbyła się w internecie na kanale MachinimaPrime.
Pierwotnie miał to być dwugodzinny pilot i miał być emitowany w telewizji, aczkolwiek władze stacji zdecydowały inaczej.
BSG: Blood&Chrome - jakby ktoś nie wiedział - to prequel. Opowiada losy młodego Williama Adamy, który jako świeży rekrut trafia na Galacticę. Jest świetnym pilotem, "który latanie ma we krwi" i chce jak najszybciej zasiąść za sterami Vipera by móc walczyć z Cylonami... jednak nie wszyscy podzielają jego entuzjazm. Młody Adama stanie przed wyzwaniem, które skonfrontuje jego wyobrażenie o wojnie z rzeczywistością jaką panuje na froncie...
Serial od początku mi się spodobał. Pierwsze co rzuca się w oczy to dobre efekty wizualne, ujęcia i praca kamery rodem z BSG no i muzyka - wszystko to sprawia, że BSG: Blood&Chrome zachowało klimat swojego pierwowzoru co oczywiście przypadnie do gustu wszystkim fanom serialu.
Jak będzie zainteresowanie to niedługo może ukazać się w XviD asd...
Długo wyczekiwany tytuł wreszcie jest. Premiera jednak odbyła się w internecie na kanale MachinimaPrime. Pierwotnie miał to być dwugodzinny pilot i miał być emitowany w telewizji, aczkolwiek władze stacji zdecydowały inaczej. BSG: Blood&Chrome - jakby ktoś nie wiedział - to prequel. Opowiada losy młodego Williama Adamy, który jako świeży rekrut trafia na Galacticę. Jest świetnym pilotem, "który latanie ma we krwi" i chce jak najszybciej zasiąść za sterami Vipera by móc walczyć z Cylonami... jednak nie wszyscy podzielają jego entuzjazm. Młody Adama stanie przed wyzwaniem, które skonfrontuje jego wyobrażenie o wojnie z rzeczywistością jaką panuje na froncie... Serial od początku mi się spodobał. Pierwsze co rzuca się w oczy to dobre efekty wizualne, ujęcia i praca kamery rodem z BSG no i muzyka - wszystko to sprawia, że BSG: Blood&Chrome zachowało klimat swojego pierwowzoru co oczywiście przypadnie do gustu wszystkim fanom serialu.
http://www.youtube.com/watch?v=8i2YUAeJRNs
Jak będzie zainteresowanie to niedługo może ukazać się w XviD asd...
Ja też poczekam na całość.I jak najbardziej jestem za aby pilot ukazał się w wersji xvid asd. Chyba w styczniu SyFy miało wyemitować pilota o ile się nie mylę.
Ja też poczekam na całość.I jak najbardziej jestem za aby pilot ukazał się w wersji xvid asd. Chyba w styczniu SyFy miało wyemitować pilota o ile się nie mylę.
Im więcej oglądam, tym bardziej mi się podoba. Czuć ducha BSG praktycznie w każdej scenie, co jak dla mnie jest na duży plus. Mam nadzieję, że SyFy pójdzie po rozum do głowy i zamówią pierwszy sezon.
Im więcej oglądam, tym bardziej mi się podoba. Czuć ducha BSG praktycznie w każdej scenie, co jak dla mnie jest na duży plus. Mam nadzieję, że SyFy pójdzie po rozum do głowy i zamówią pierwszy sezon.
Jakoś mi nie leży...
Pierwszy odcinek zaczął się od spektakularnych "gwiezdnych wojen" czyli niby tego, co widzowie lubią najbardziej...
Ale przecież tak naprawdę w BSG to nie "strzelawki" stanowiły o jego sukcesie... - wygląda na to jakby producenci B&C o tym zapomnieli.
Nie czuję też kompletnie tego klimatu choć fajnie było usłyszeć dźwięki charakterystyczne dla BSG i zobaczyć znajome elementy to niestety brak Adamy, Gaiusa czy choćby Cottla z nieodłączną fajką sprawiły, że oglądając czułem pustkę jaka zawiewała z ekranu...
Jakoś mi nie leży... Pierwszy odcinek zaczął się od spektakularnych "gwiezdnych wojen" czyli niby tego, co widzowie lubią najbardziej... Ale przecież tak naprawdę w BSG to nie "strzelawki" stanowiły o jego sukcesie... - wygląda na to jakby producenci B&C o tym zapomnieli. Nie czuję też kompletnie tego klimatu choć fajnie było usłyszeć dźwięki charakterystyczne dla BSG i zobaczyć znajome elementy to niestety brak Adamy, Gaiusa czy choćby Cottla z nieodłączną fajką sprawiły, że oglądając czułem pustkę jaka zawiewała z ekranu...
Zmęczyłem kolejnych kilka odcinków i ciągle to samo - najlepsze w BSG wcale nie były sceny walk raptorów tylko właśnie te "nudne" i "przegadane" odcinki czego w tych webizodach nie uświadczysz.
Gdyby BSG tak było kręcone jak te webizody (prawie same sceny walk i patroli stateczków) to nie odniosło by takiego sukcesu.
Zmęczyłem kolejnych kilka odcinków i ciągle to samo - najlepsze w BSG wcale nie były sceny walk raptorów tylko właśnie te "nudne" i "przegadane" odcinki czego w tych webizodach nie uświadczysz. Gdyby BSG tak było kręcone jak te webizody (prawie same sceny walk i patroli stateczków) to nie odniosło by takiego sukcesu.
To nawet nie są prawdziwe webisody nawet tylko pilot pokrojony na parę części, więc nie zmieścili tutaj tych "przegadanych" momentów. Zresztą sceny walk są tylko w pierwszej połowie, później wszystko schodzi na akcję na planecie.
Zresztą każdemu może podobać się co innego, może dla kogoś te "nudne" momenty nie były atrakcyjne. Ja BSG cenię za całokształt, więc nie rozdzielam tego na sceny walk, wątki obyczajowe itd. W BSG:B&C musieli się na czymś skupić i nie mogli zmieścić wszystkiego. Myślę, że gdyby serial dostał zamówienie mielibyśmy wszystko to co było w BSG w kolejnych odcinkach, bo widać po pilocie, że serial miał potencjał.
To nawet nie są prawdziwe webisody nawet tylko pilot pokrojony na parę części, więc nie zmieścili tutaj tych "przegadanych" momentów. Zresztą sceny walk są tylko w pierwszej połowie, później wszystko schodzi na akcję na planecie. Zresztą każdemu może podobać się co innego, może dla kogoś te "nudne" momenty nie były atrakcyjne. Ja BSG cenię za całokształt, więc nie rozdzielam tego na sceny walk, wątki obyczajowe itd. W BSG:B&C musieli się na czymś skupić i nie mogli zmieścić wszystkiego. Myślę, że gdyby serial dostał zamówienie mielibyśmy wszystko to co było w BSG w kolejnych odcinkach, bo widać po pilocie, że serial miał potencjał.
Co to znaczy "nie zmieścili"? Czyli potraktowali ambitne sceny jak odpady?
Myślę, że producenci podsłuchiwali trochę w sieci a że tam wszyscy płakali za scenami batalistycznymi psiocząc równocześnie na odcinki w stylu rozprawy sądowej z Baltarem (genialny odcinek a propos) i postanowili przymilić się widowni kręcąc taką właśnie hybrydę.
Oczywiście nie mam nic przeciwko efektownym scenom w których mieliśmy do czynienia ze stricte akcją - bez tego serial pewnie nie byłby aż tak doskonały ale na Boga nie można oprzeć sensu całego serialu na takich właśnie scenkach bo każdemu w końcu się zwróci.
Czekam oczywiście na film ale z takim podejściem to nic dobrego nie wyjdzie - obym się mylił.
Co to znaczy "nie zmieścili"? Czyli potraktowali ambitne sceny jak odpady? Myślę, że producenci podsłuchiwali trochę w sieci a że tam wszyscy płakali za scenami batalistycznymi psiocząc równocześnie na odcinki w stylu rozprawy sądowej z Baltarem (genialny odcinek a propos) i postanowili przymilić się widowni kręcąc taką właśnie hybrydę. Oczywiście nie mam nic przeciwko efektownym scenom w których mieliśmy do czynienia ze stricte akcją - bez tego serial pewnie nie byłby aż tak doskonały ale na Boga nie można oprzeć sensu całego serialu na takich właśnie scenkach bo każdemu w końcu się zwróci. Czekam oczywiście na film ale z takim podejściem to nic dobrego nie wyjdzie - obym się mylił.
Przecież teraz był film... tylko podzielony na części.
Nie znam zamysłu producentów, ale wątpię, żeby "ambitne sceny" potraktowali jako odpady. Gdyby pilot Blood&Chrome był w dwóch częściach tak jak BSG to pewnie inaczej by on wyglądał i zadowolił by większą liczbę osób.
Przecież teraz był film... tylko podzielony na części. Nie znam zamysłu producentów, ale wątpię, żeby "ambitne sceny" potraktowali jako odpady. Gdyby pilot Blood&Chrome był w dwóch częściach tak jak BSG to pewnie inaczej by on wyglądał i zadowolił by większą liczbę osób.
Tak. Cały film pocięty na kawałki. Kiedy zdecydowano sie nie zamawiać sezonu, ktoś chyba wpadł na pomysł, żeby zrobić z tego serial internetowy. Mam jeszcze nadzieję, że władze stacji zmienią zdanie po emisji pilota, ale mało na to szanse są. Oglądalność musiała by być niebotyczna. No i jest jeszcze Defiance, które pochłania sporo kasy, ale - jak to się mówi - nadzieja umiera ostatnia
Tak. Cały film pocięty na kawałki. Kiedy zdecydowano sie nie zamawiać sezonu, ktoś chyba wpadł na pomysł, żeby zrobić z tego serial internetowy. Mam jeszcze nadzieję, że władze stacji zmienią zdanie po emisji pilota, ale mało na to szanse są. Oglądalność musiała by być niebotyczna. No i jest jeszcze Defiance, które pochłania sporo kasy, ale - jak to się mówi - nadzieja umiera ostatnia :)