#
Spin-off "The Big Bang Theory", który opowiada losy młodego Sheldona w czasach jego dzieciństwa. Serial rozpoczyna się w momencie kiedy dziewięcioletni Sheldon rozpoczyna edukację w szkole średniej.
[CBS]
[2017] Produkcja: USA, Gatunek: Komedia, Obsada:
Iain Armitage ... Sheldon
Zoe Perry ... Mary
Lance Barber ... George Sr.
Montana Jordan ... Georgie
Raegan Revord ... Missy
Jim Parsons ... Sheldon
Annie Potts ... Meemaw
Ryan Phuong ... Tamhttps://www.youtube.com/watch?v=lKFtDtcopNE
Oglądał ktoś?
[mimg_adm]https://baza.seriale-asd.eu/foty/youngsheldon.jpg[/mimg_adm]#[url=http://www.cbs.com/shows/young-sheldon/][img]https://baza.seriale-asd.eu/images/o1.gif[/img][/url][url=http://www.imdb.com/title/tt6226232/][img]https://baza.seriale-asd.eu/images/o2.gif[/img][/url][url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=youngsheldon][img]https://baza.seriale-asd.eu/images/wieceja.gif[/img][/url] Spin-off "The Big Bang Theory", który opowiada losy młodego Sheldona w czasach jego dzieciństwa. Serial rozpoczyna się w momencie kiedy dziewięcioletni Sheldon rozpoczyna edukację w szkole średniej.
[b] [CBS][/b] [2017] [b]Produkcja:[/b] USA, [b]Gatunek:[/b] Komedia, [b]Obsada:[/b] Iain Armitage ... Sheldon Zoe Perry ... Mary Lance Barber ... George Sr. Montana Jordan ... Georgie Raegan Revord ... Missy Jim Parsons ... Sheldon Annie Potts ... Meemaw Ryan Phuong ... Tamhttps://www.youtube.com/watch?v=lKFtDtcopNE Oglądał ktoś?
Obecnie mamy końcówkę szóstego sezonu i pojawiają się spekulacje, że siódmy sezon może być ostatni. Jak na razie nie są one potwierdzone, ale moim zdaniem najwyższy czas zakończyć serial. O ile w początkowych sezonach postać Sheldona była centralną postacią i wszystko kręciło się wokół niego, potem stopniowo pozostali bohaterowie dostawali coraz więcej czasu antenowego, by jakoś od piątego sezonu zdominować serial i zepchnąć młodego geniusza do roli tła, gdzie jego watki są przytłoczone wątkami pozostałych członków rodziny. No i serial niestety już nie jest tak zabawny jak kiedyś, ale to już wina scenarzystów, że nie mają pomysłów, bo obsada jeszcze nawet daje radę.
Obecnie mamy końcówkę szóstego sezonu i pojawiają się spekulacje, że siódmy sezon może być ostatni. Jak na razie nie są one potwierdzone, ale moim zdaniem najwyższy czas zakończyć serial. O ile w początkowych sezonach postać Sheldona była centralną postacią i wszystko kręciło się wokół niego, potem stopniowo pozostali bohaterowie dostawali coraz więcej czasu antenowego, by jakoś od piątego sezonu zdominować serial i zepchnąć młodego geniusza do roli tła, gdzie jego watki są przytłoczone wątkami pozostałych członków rodziny. No i serial niestety już nie jest tak zabawny jak kiedyś, ale to już wina scenarzystów, że nie mają pomysłów, bo obsada jeszcze nawet daje radę.
Jak na finałowy sezon to mało Sheldona w Young Sheldon. Niestety młody bohater znów jest gdzieś w tle przytłoczony wątkami innych bohaterów, szkoda. Nie jestem zawiedziony, bo poprzedni sezon przygotował mnie na to, że scenarzyści się wypalili i nie potrafią stworzyć ciekawego wątku dla nastoletniego geniusza i muszą czas antenowy zapychać innymi bohaterami. W przeciwieństwie do TBBT tutaj Sheldon nie jest w stanie samodzielnie pociągnąć serialu i czas antenowy muszą wypełnić inni bohaterowie. Plus jest taki, że te postaci czasami dostarczają większej dawki humoru niż Sheldon.
Jestem na bieżąco i to co zrobili w końcówce 12. odcinka jest mocne fabularnie - choć wiadomo było, że to nastąpi - ale niestety wykonanie jest karygodne, bo
► Pokaż Spoiler
jak można było tak ważny wątek jak śmierć jego ojca Sheldona tak zepsuć?! Rozumiem, że to sitcom, ale dlaczego uśmiercili Georga offscreen?! Przecież jest tu potencjał na potężny ładunek emocjonalny, który według mnie lepiej by wybrzmiał niż to co pokazali
.
Zostały jeszcze dwa odcinki (na HBO Max jeszcze nie są dostępne) i ciekawi mnie czy finał będzie taki miałki i rozwodniony fabularnie jak cały ten sezon.
Jak na finałowy sezon to mało Sheldona w Young Sheldon. Niestety młody bohater znów jest gdzieś w tle przytłoczony wątkami innych bohaterów, szkoda. Nie jestem zawiedziony, bo poprzedni sezon przygotował mnie na to, że scenarzyści się wypalili i nie potrafią stworzyć ciekawego wątku dla nastoletniego geniusza i muszą czas antenowy zapychać innymi bohaterami. W przeciwieństwie do TBBT tutaj Sheldon nie jest w stanie samodzielnie pociągnąć serialu i czas antenowy muszą wypełnić inni bohaterowie. Plus jest taki, że te postaci czasami dostarczają większej dawki humoru niż Sheldon.
Jestem na bieżąco i to co zrobili w końcówce 12. odcinka jest mocne fabularnie - choć wiadomo było, że to nastąpi - ale niestety wykonanie jest karygodne, bo[spoil]jak można było tak ważny wątek jak śmierć jego ojca Sheldona tak zepsuć?! Rozumiem, że to sitcom, ale dlaczego uśmiercili Georga offscreen?! Przecież jest tu potencjał na potężny ładunek emocjonalny, który według mnie lepiej by wybrzmiał niż to co pokazali[/spoil]. Zostały jeszcze dwa odcinki (na HBO Max jeszcze nie są dostępne) i ciekawi mnie czy finał będzie taki miałki i rozwodniony fabularnie jak cały ten sezon.
Już po finale serialu.
Całkiem fajnie udało się zbalansować dość poważny temat i kontynuację wątku z końcówki poprzedniego odcinka z humorem, który nawet nie był za bardzo wymuszony - bo ostatnio twórcy mieli problemy z wyczuciem i kilka żartów i gagów było kompletnie nietrafionych. W finale udało się to fajnie wymieszać i dodać jeszcze nutkę nostalgii.
Oczywiście największym plusem finału był
► Pokaż Spoiler
występ Jima Parsonsa jako dorosłego Sheldona. Słowne utarczki między Amy a Sheldonem były powrotem do przeszłości i do czasów świetności TBBT...choć akurat nigdy za Amy za bardzo nie przepadałem.
Trudno ocenić mi serial całościowo, ale zdecydowanie pierwsze sezony miały zdecydowanie lepszy poziom, im dalej tym bardziej Sheldon był spychany na dalszy plan. Mimo minusów nie czuję, że zmarnowałem czas i całkiem nieźle się przy nim bawiłem.
Już po finale serialu. Całkiem fajnie udało się zbalansować dość poważny temat i kontynuację wątku z końcówki poprzedniego odcinka z humorem, który nawet nie był za bardzo wymuszony - bo ostatnio twórcy mieli problemy z wyczuciem i kilka żartów i gagów było kompletnie nietrafionych. W finale udało się to fajnie wymieszać i dodać jeszcze nutkę nostalgii. Oczywiście największym plusem finału był[spoil]występ Jima Parsonsa jako dorosłego Sheldona. Słowne utarczki między Amy a Sheldonem były powrotem do przeszłości i do czasów świetności TBBT...choć akurat nigdy za Amy za bardzo nie przepadałem.[/spoil] Trudno ocenić mi serial całościowo, ale zdecydowanie pierwsze sezony miały zdecydowanie lepszy poziom, im dalej tym bardziej Sheldon był spychany na dalszy plan. Mimo minusów nie czuję, że zmarnowałem czas i całkiem nieźle się przy nim bawiłem.