autor: asd » 27 października 2016, 13:43

Muszę przyznać, że myliłem się co do tego serialu. Wynikało to z braku dostatecznej uwagi jaki mu poświęcałem. Pierwotnie oglądałem ten program fragmentarycznie trafiając głównie na sprawozdania z jazdy po torze itp., mając zazwyczaj wyłączoną fonię. Nic więc dziwnego, że nie byłem zachwycony tą produkcją.
Od miesiąca na BBC Brit leci "Tydzień z TopGear" gdzie praktycznie cały czas puszczają stare odcinki (wymieszane z nowymi).
Z początku tak jak kiedyś rzucałem okiem na ten program aż nie natrafiłem na jakąś głupkowatą relację lub deszcz fortepianów. Dopiero wtedy dałem głośniej i zacząłem oglądać Top Gear z uwagą.
Okazało się, że to właściwie program komediowy, pełen absurdalnych scen i wygłupów trójki (starych) prowadzących, bardzo często okraszony złośliwościami i dowcipem z pogranicza przyzwoitości. Ale też i pełen świetnych samochodów, spektakularnych wyścigów, kraks i malowniczych widoków. Odcinki specjalne to dodatkowe akcenty przygodowe, pełne iście sportowej rywalizacji. Serial więc tak mi się spodobał, że praktycznie oglądam go na okrągło (niektóre odcinki nawet po kilka razy).
Przyglądnąłem się też kilku odcinkom z najnowszej wersji i doznałem szoku - czegoś tu nie rozumiem - czym kierowali się producenci wybierając nowych prowadzących? Chris to porażka - potrafi tylko gadać o samochodach kompletnie zapominając o humorze... Eddie (masełko) udaje, że śmieje się z dowcipów ale tylko wtedy, jak na promptopie narysują mu emotikona. Ten "starszy" tylko biega i wprowadza element chaosu i jedynie Matt jako tako sprawdza się w nowej ekipie, ale ostatnio jakoś nie widać go w programie.
Top Gear zyskał popularność dzięki humorze, zabawnym zachowaniem prowadzących i fajnym samochodom a nie tylko dzięki fajnym samochodom...
Reasumiując wraz ze zmianą obsady zmieniono całkowicie konwencję serialu z komediowego na typowo motoryzacyjny. Efekt? Gdy leci "nowy" traktuję go jak reklamy i przełączam kanał. Czekam więc z niecierpliwością na The Grand Tour, nie licząc już na to, że nowa obsada Top Geara stanie jednak na wysokości zadania i przestanie być tak drętwa bo to po prostu niemożliwe - Clarkson, Hammond i May są po prostu nie do podrobienia

[newsimg=left]https://baza.seriale-asd.eu/upload_files/topgearjeremy.jpg[/newsimg]Muszę przyznać, że myliłem się co do tego serialu. Wynikało to z braku dostatecznej uwagi jaki mu poświęcałem. Pierwotnie oglądałem ten program fragmentarycznie trafiając głównie na sprawozdania z jazdy po torze itp., mając zazwyczaj wyłączoną fonię. Nic więc dziwnego, że nie byłem zachwycony tą produkcją.
Od miesiąca na BBC Brit leci "Tydzień z TopGear" gdzie praktycznie cały czas puszczają stare odcinki (wymieszane z nowymi).
Z początku tak jak kiedyś rzucałem okiem na ten program aż nie natrafiłem na jakąś głupkowatą relację lub deszcz fortepianów. Dopiero wtedy dałem głośniej i zacząłem oglądać Top Gear z uwagą.
Okazało się, że to właściwie program komediowy, pełen absurdalnych scen i wygłupów trójki (starych) prowadzących, bardzo często okraszony złośliwościami i dowcipem z pogranicza przyzwoitości. Ale też i pełen świetnych samochodów, spektakularnych wyścigów, kraks i malowniczych widoków. Odcinki specjalne to dodatkowe akcenty przygodowe, pełne iście sportowej rywalizacji. Serial więc tak mi się spodobał, że praktycznie oglądam go na okrągło (niektóre odcinki nawet po kilka razy).
Przyglądnąłem się też kilku odcinkom z najnowszej wersji i doznałem szoku - czegoś tu nie rozumiem - czym kierowali się producenci wybierając nowych prowadzących? Chris to porażka - potrafi tylko gadać o samochodach kompletnie zapominając o humorze... Eddie (masełko) udaje, że śmieje się z dowcipów ale tylko wtedy, jak na promptopie narysują mu emotikona. Ten "starszy" tylko biega i wprowadza element chaosu i jedynie Matt jako tako sprawdza się w nowej ekipie, ale ostatnio jakoś nie widać go w programie.
Top Gear zyskał popularność dzięki humorze, zabawnym zachowaniem prowadzących i fajnym samochodom a nie tylko dzięki fajnym samochodom...
Reasumiując wraz ze zmianą obsady zmieniono całkowicie konwencję serialu z komediowego na typowo motoryzacyjny. Efekt? Gdy leci "nowy" traktuję go jak reklamy i przełączam kanał. Czekam więc z niecierpliwością na The Grand Tour, nie licząc już na to, że nowa obsada Top Geara stanie jednak na wysokości zadania i przestanie być tak drętwa bo to po prostu niemożliwe - Clarkson, Hammond i May są po prostu nie do podrobienia :-)
[url=https://baza.seriale-asd.eu/portal0.php?zmienna=grandtour_the][img]https://baza.seriale-asd.eu/bar3/grandtour_the.gif[/img][/url]