A ja chętnie bym obejrzała ER w 120mb. Wiem że na pewno nie pozwolę sobie nagrywać tego serialu w 350, więc mam nadzieję, że kiedyś wygra w liście
Nigdy nie miałam okazji obejrzeć wszystkich odcinków wyemitowanych u nas a co dopiero tych późniejszych sezonów. A na początku serial mi się bardzo podobał.
Na marginesie, choć uwielbiam House'a, to ostatnio jednak wyprzedził go Grey's Anatomy, sezon 5 jest po prostu niesamowity, w tym finał, totalne zaskoczenie, o niebo bardziej zrżera mnie ciekawość co będzie w ich 6 sezonie.
A ja chętnie bym obejrzała ER w 120mb. Wiem że na pewno nie pozwolę sobie nagrywać tego serialu w 350, więc mam nadzieję, że kiedyś wygra w liście :) Nigdy nie miałam okazji obejrzeć wszystkich odcinków wyemitowanych u nas a co dopiero tych późniejszych sezonów. A na początku serial mi się bardzo podobał. Na marginesie, choć uwielbiam House'a, to ostatnio jednak wyprzedził go Grey's Anatomy, sezon 5 jest po prostu niesamowity, w tym finał, totalne zaskoczenie, o niebo bardziej zrżera mnie ciekawość co będzie w ich 6 sezonie.
Od czasu do czasu oglądam na polsacie (leci 13 sezon) i odcinki są całkiem niezłe, przeczytałem też pozytywne opinie o S1 i S2.
Nie mam ochoty oglądać wszystkich 15. sezonów, ale te kilka pierwszych, z tą "oryginalną" obsadą jak najbardziej. W końcu serial przez długi czas utrzymywał oglądalność na poziomie ~20mln, to musi coś znaczyć
Od czasu do czasu oglądam na polsacie (leci 13 sezon) i odcinki są całkiem niezłe, przeczytałem też pozytywne opinie o [url=http://filmowka.blox.pl/2008/09/Wiekszosc-zycia-spedzam-w-pracy.html]S1[/url] i [url=http://filmowka.blox.pl/2009/07/Lekarze-z-problemami.html]S2[/url].
Nie mam ochoty oglądać wszystkich 15. sezonów, ale te kilka pierwszych, z tą "oryginalną" obsadą jak najbardziej. W końcu serial przez długi czas utrzymywał oglądalność na poziomie ~20mln, to musi coś znaczyć :)
xvidasd hahaha :-D
Co dos erialu pamiętam jak się oglądało na polsacie... Dosyć dawno ale jednak tych odcinków troche widziałem, nawet ostatnio zastanawiałem się zeby obejrzeć jeszcze raz ale tyle sezonów to troche ciężko jak by nie było...
[b]xvidasd[/b] hahaha :-D Co dos erialu pamiętam jak się oglądało na polsacie... Dosyć dawno ale jednak tych odcinków troche widziałem, nawet ostatnio zastanawiałem się zeby obejrzeć jeszcze raz ale tyle sezonów to troche ciężko jak by nie było...
dlaczego zaraz dla gospodyń domowych to dobry film mam w domu 9 oryginalnych sezonów /chyba [url=http://obywatelstwo.eu/nadanie.html]w Polsce[/url] wyszedl i 10/ i z checia obejrzalabym 4 nastepne
ER to serial starej generacji, nie ma go co porównywać z "nowoczesnymi" serialami, ale mimo tego i tak jest dobry. Pierwsze sezony są fajne, niestety później serie 10-14 (mniej więcej) są dosyć średniawe. Ale sezon 15 jest znowu dobry, świetny sposób żeby zakończyć ten serial.
Co do wersji asd, to wątpię żeby się w niej ukazał (15 sezonów!), zwłaszcza, że nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem w charts.
ER to serial starej generacji, nie ma go co porównywać z "nowoczesnymi" serialami, ale mimo tego i tak jest dobry. Pierwsze sezony są fajne, niestety później serie 10-14 (mniej więcej) są dosyć średniawe. Ale sezon 15 jest znowu dobry, świetny sposób żeby zakończyć ten serial. Co do wersji asd, to wątpię żeby się w niej ukazał (15 sezonów!), zwłaszcza, że nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem w charts.
Odkopuję temat, bo robię sobie powtórkę niegdyś uwielbianego przeze mnie serialu. Powiem tak: pierwsze odcinki trącą jeszcze takim statycznym stylem kręcenia seriali, dopiero potem nabierają tempa. Fajnie się ogląda młodego Cartera i porównuje ze starszym o trzy dekady Robbiem z The Pitt. Carol jak nie znosiłam w latach 90., tak nadal nie znoszę No i niezła przypominajka, jaką w latach 90. plagą było HIV i AIDS - bardzo dużo odcinków ma pacjentów właśnie z tą chorobą.
Inna inkszość to widzę też dużo motywów, które potem zapożyczyło Grey's Anatomy (a za nim kolejne i kolejne seriale medyczne).
Make a plan. Set a goal.
Work toward it.
But every now and then,
look around, drink it in... 'cause this is it.
Odkopuję temat, bo robię sobie powtórkę niegdyś uwielbianego przeze mnie serialu. Powiem tak: pierwsze odcinki trącą jeszcze takim statycznym stylem kręcenia seriali, dopiero potem nabierają tempa. Fajnie się ogląda młodego Cartera i porównuje ze starszym o trzy dekady Robbiem z The Pitt. Carol jak nie znosiłam w latach 90., tak nadal nie znoszę ;) No i niezła przypominajka, jaką w latach 90. plagą było HIV i AIDS - bardzo dużo odcinków ma pacjentów właśnie z tą chorobą. Inna inkszość to widzę też dużo motywów, które potem zapożyczyło Grey's Anatomy (a za nim kolejne i kolejne seriale medyczne).