Długo zbierałem się do tego serialu. Jakoś mnie nie przekonywał. Może z przekory? Za duże halo jakieś było w około. Ale w końcu się zdecydowałem. I cóż można napisać.
Serial genialny, dopracowany prawue w każdym szczególe. Mimo że serial jest w stylu "przegadanych" to wciąga od pierwszej minuty.
Bardzo dobre aktorstwo i świetne oddanie klimatu tamtych czasów.
Przyznam że na początku denerwował mnie Michael Pitt ale od 2 -3 odcinka już mi przeszło.
Przyzwyczaiłem się do jego gęby.
Bardzo dobry Jack Huston w roli Richarda Harrowa.
Spoiler:
W jednej chwili współczujemy mu z powodu ran odniesionych na wojnie, bawi się z dziećmi a za chwilę mówi o zabiciu całej rodziny jak by nigdy nic
O świetnym Buscemi'm wspominać nie trzeba. Tak jak napisał xvidasd. Chociaż jest czarnym charakterem to trudno nie darzyć go sympatią.
Mam tylko jedną uwagę na minus. Prawie wszystkie sceny zewnętrzne odbywają się na promenadzie.
Długo zbierałem się do tego serialu. Jakoś mnie nie przekonywał. Może z przekory? Za duże halo jakieś było w około. Ale w końcu się zdecydowałem. I cóż można napisać. Serial genialny, dopracowany prawue w każdym szczególe. Mimo że serial jest w stylu "przegadanych" to wciąga od pierwszej minuty. Bardzo dobre aktorstwo i świetne oddanie klimatu tamtych czasów. Przyznam że na początku denerwował mnie Michael Pitt ale od 2 -3 odcinka już mi przeszło. Przyzwyczaiłem się do jego gęby. Bardzo dobry Jack Huston w roli Richarda Harrowa. [spoiler]W jednej chwili współczujemy mu z powodu ran odniesionych na wojnie, bawi się z dziećmi a za chwilę mówi o zabiciu całej rodziny jak by nigdy nic[/spoiler] O świetnym Buscemi'm wspominać nie trzeba. Tak jak napisał xvidasd. Chociaż jest czarnym charakterem to trudno nie darzyć go sympatią. Mam tylko jedną uwagę na minus. Prawie wszystkie sceny zewnętrzne odbywają się na promenadzie.
Obejrzałem w końcu pierwszy sezon. Kolejny serial, można by rzec, typowy dla HBO - nudny, ale z dobrymi aktorami i wysokim budżetem.
Świetna postać Van Aldena, Nucky Thompson również zagrany bardzo ciekawie - i do tego pełna galeria postaci pobocznych, równie barwnych. I kobiety, piękne kobiety
Do tego szacunek za odwzorowanie klimatu lat 20 - wszystko jest zrobione z rozmachem i fantazją, widać że HBO nie szczędziło dolarów na produkcję.
Jestem w mniejszości, bo najbardziej podobało mi się kilka środkowych odcinków - pilot i season finale mnie nużyły, nie podobały mi się zbyt. Za największy minus tego serialu uważam brak wciągającej fabuły, przez co każdy odcinek się ciągnie - gdyby miały po 10 minut krócej, całość byłaby strawniejsza, bez straty dla pokazywanej historii. Jest pomysł na serial, jest pomysł na bohaterów, nie ma pomysłu co zrobić dalej - przykład, że $$$ wszystkiego nie załatwią
Podsumowując? Myślę że będę 2 sezon oglądał, pierwszy oceniam tak 6/10. Traktuję to jako rozgrzewkę do Mad Men, do których podchodziłem już dwukrotnie i za każdym razem odpadałem: raz na 2 odcinku, raz na 9. Teraz są ambicje żeby w końcu obejrzeć całość, obym wytrwał
Obejrzałem w końcu pierwszy sezon. Kolejny serial, można by rzec, typowy dla HBO - nudny, ale z dobrymi aktorami i wysokim budżetem.
Świetna postać Van Aldena, Nucky Thompson również zagrany bardzo ciekawie - i do tego pełna galeria postaci pobocznych, równie barwnych. I kobiety, piękne kobiety ;)
Do tego szacunek za odwzorowanie klimatu lat 20 - wszystko jest zrobione z rozmachem i fantazją, widać że HBO nie szczędziło dolarów na produkcję.
Jestem w mniejszości, bo najbardziej podobało mi się kilka środkowych odcinków - pilot i season finale mnie nużyły, nie podobały mi się zbyt. Za największy minus tego serialu uważam brak wciągającej fabuły, przez co każdy odcinek się ciągnie - gdyby miały po 10 minut krócej, całość byłaby strawniejsza, bez straty dla pokazywanej historii. Jest pomysł na serial, jest pomysł na bohaterów, nie ma pomysłu co zrobić dalej - przykład, że $$$ wszystkiego nie załatwią ;)
Podsumowując? Myślę że będę 2 sezon oglądał, pierwszy oceniam tak 6/10. Traktuję to jako rozgrzewkę do Mad Men, do których podchodziłem już dwukrotnie i za każdym razem odpadałem: raz na 2 odcinku, raz na 9. Teraz są ambicje żeby w końcu obejrzeć całość, obym wytrwał :)
Zapomniałem już o tym serialu - miła niespodzianka, że teraz znowu co tydzień będę mógł śledzić fascynującą historię Nuckiego. Pierwszy odcinek gotowy - zapraszam
Zapomniałem już o tym serialu - miła niespodzianka, że teraz znowu co tydzień będę mógł śledzić fascynującą historię Nuckiego. Pierwszy odcinek gotowy - zapraszam :)
No i kolejny sezon za nami... Widzę że tendencja na forum jest taka żeby dyskutować o serialach złych lub kontrowersyjnych... albo o polityce. Jak serial prezentuje wyrównany, wysoki poziom to może przez cały sezon przemknąć bez jednego komentarza Bardzo podobał mi się ten sezon BA, przez cały czas akcja się zagęszczała, tak że wiadomo było że finał musi skończyć konfrontacją. Jednocześnie sposób prowadzenia narracji do końca utrzymywał mnie w niepewności jaki będzie tej konfrontacji rezultat. Co do oceny głównych bohaterów, mam podobne odczucia co asd po pierwszym sezonie. Widać tu wyraźną konsekwencję w rozwoju postaci. Tam gdzie w pierwszym sezonie miały miejsce mniej lub badzie wyraźne sugestie co do motywacji działań różnych postaci, w drugim sezonie tendencje te wyraźnie się nasilają. Co mnie też bardzo interesuje to bomba zaserwowana nam pod koniec finałowego odcinka.
Spoiler:
Myślę, myślę i nie potrafię wyjaśnić co dlaczego Margaret przepisała całą tą ziemię... wiadomo na kogo. Z drugiej strony jest to w pełni zgodne ze schematem jej dotychczasowych działań. Podejrzewałem że użyje ona argumentu własności ziemi aby jakoś szantażować Nuckiego, tymczasem ona strzeliła mu i przy okazji sobie w kolano... a w zasadzie to w oba kolana i jedną rękę Jak i czy Nucky się z tego wszystkiego wygrzebie zobaczymy w następnym sezonie...
No i kolejny sezon za nami... Widzę że tendencja na forum jest taka żeby dyskutować o serialach złych lub kontrowersyjnych... albo o polityce. Jak serial prezentuje wyrównany, wysoki poziom to może przez cały sezon przemknąć bez jednego komentarza :) Bardzo podobał mi się ten sezon BA, przez cały czas akcja się zagęszczała, tak że wiadomo było że finał musi skończyć konfrontacją. Jednocześnie sposób prowadzenia narracji do końca utrzymywał mnie w niepewności jaki będzie tej konfrontacji rezultat. Co do oceny głównych bohaterów, mam podobne odczucia co asd po pierwszym sezonie. Widać tu wyraźną konsekwencję w rozwoju postaci. Tam gdzie w pierwszym sezonie miały miejsce mniej lub badzie wyraźne sugestie co do motywacji działań różnych postaci, w drugim sezonie tendencje te wyraźnie się nasilają. Co mnie też bardzo interesuje to bomba zaserwowana nam pod koniec finałowego odcinka. [spoiler]Myślę, myślę i nie potrafię wyjaśnić co dlaczego Margaret przepisała całą tą ziemię... wiadomo na kogo. Z drugiej strony jest to w pełni zgodne ze schematem jej dotychczasowych działań. Podejrzewałem że użyje ona argumentu własności ziemi aby jakoś szantażować Nuckiego, tymczasem ona strzeliła mu i przy okazji sobie w kolano... a w zasadzie to w oba kolana i jedną rękę :) Jak i czy Nucky się z tego wszystkiego wygrzebie zobaczymy w następnym sezonie...[/spoiler]
Niewątpliwie najlepszy z obecnie emitowanych seriali. Ja tylko zastanawiam się na ile finał był efektem przemyślanego scenariusza a na ile chęci [spoiler]zaoszczędzenia na gaży Pitta[/spoiler]( jeden z ciekawszych aktorów młodego pokolenia). Pierwowzór postaci Jimmiego wszak żył jeszcze bardzo długo i nawet przeżył pierwowzór Nuckyiego.
Yugi_2142 pisze:Widzę że tendencja na forum jest taka żeby dyskutować o serialach złych lub kontrowersyjnych... albo o polityce. Jak serial prezentuje wyrównany, wysoki poziom to może przez cały sezon przemknąć bez jednego komentarza
Myślę, że to nie kwestia "jakości" samego serialu ale fakt, że konwencja samego forum już się przejadła.
W mojej opinii drugi sezon BE był bardzo dobry ale sam serial trochę już mi się przejadł. O ile w pierwszym podobała mi się postać Nuckiego z jego bezwzględnością oraz dwulicowością, oraz Agent Nelson Van Alden - koń całego serialu - o tyle teraz postaci te jakby przybladły...
Zakończenie również niezbyt przemyślane - wygląda na chęć rozbudzenia u widza emocji w oczekiwaniu na kolejny sezon, ale ja odebrałem je raczej jako "nieprzemyślane eksperymenty reżysera".
Spoiler:
I nie mówię tu tylko o tej śmierci ale również o przepisaniu tych ziem na kościół - przecież Nucky łatwo sobie z tym poradzi - odwiedzi księdza i podrze mu ten akt własności.
[quote="Yugi_2142"]Widzę że tendencja na forum jest taka żeby dyskutować o serialach złych lub kontrowersyjnych... albo o polityce. Jak serial prezentuje wyrównany, wysoki poziom to może przez cały sezon przemknąć bez jednego komentarza[/quote] Myślę, że to nie kwestia "jakości" samego serialu ale fakt, że konwencja samego forum już się przejadła.
W mojej opinii drugi sezon BE był bardzo dobry ale sam serial trochę już mi się przejadł. O ile w pierwszym podobała mi się postać Nuckiego z jego bezwzględnością oraz dwulicowością, oraz Agent Nelson Van Alden - koń całego serialu - o tyle teraz postaci te jakby przybladły... Zakończenie również niezbyt przemyślane - wygląda na chęć rozbudzenia u widza emocji w oczekiwaniu na kolejny sezon, ale ja odebrałem je raczej jako "nieprzemyślane eksperymenty reżysera". [spoiler]I nie mówię tu tylko o tej śmierci ale również o przepisaniu tych ziem na kościół - przecież Nucky łatwo sobie z tym poradzi - odwiedzi księdza i podrze mu ten akt własności.[/spoiler]
Skończyłam I mam bardzo mieszane uczucia. Nie mogę powiedzieć że bardziej mi się podobało niż za pierwszym sezonem, może to dlatego że nie było już takiego zachwytu, miałam porównanie, ale może dlatego że wykluczono kilka fajnych postaci, np.
Spoiler:
Lucy czy van Aldena.
Obydwoje bohaterów z bardzo obiecującymi możliwościami, jedna po urodzeniu dziecka zniknęła na dobre, a szkoda bo bardzo chciałabym zobaczyć jak radzi sobie z dzieckiem; druga niby pojawiała się na ekranie, ale tak niemrawo że właściwie niepotrzebnie. Niestety zastępująca van Aldena nowa śledcza nie dorasta mu nawet do pięt.
Z tego względu aż boję się o trzeci sezon, jak mogli zabić Darmodyego! Nie wyobrażam sobie innej postaci, bo na pewno Eli nie jest równorzędnym charakterem dla Nuckyego.
Pozostaje nam tylko Margaret, bo wydaje mi się że Nucky może być wściekły na nią za tę ziemię pod autostradę Bardzo fajnie że odkryto trochę więcej z jej przeszłości. Okazało się że nie jest taka kryształowa i sympatyczna. Skąd zatem takie zaangażowanie w kościół, wiarę?
Pozostaje tylko oczekiwanie na kolejny sezon, z nadzieją że nie będzie gorszy, w co ciężko uwierzyć biorąc pod uwagę że zniknęła już dobra połowa aktorów.
Skończyłam :) I mam bardzo mieszane uczucia. Nie mogę powiedzieć że bardziej mi się podobało niż za pierwszym sezonem, może to dlatego że nie było już takiego zachwytu, miałam porównanie, ale może dlatego że wykluczono kilka fajnych postaci, np. [spoiler]Lucy czy van Aldena. Obydwoje bohaterów z bardzo obiecującymi możliwościami, jedna po urodzeniu dziecka zniknęła na dobre, a szkoda bo bardzo chciałabym zobaczyć jak radzi sobie z dzieckiem; druga niby pojawiała się na ekranie, ale tak niemrawo że właściwie niepotrzebnie. Niestety zastępująca van Aldena nowa śledcza nie dorasta mu nawet do pięt. Z tego względu aż boję się o trzeci sezon, jak mogli zabić Darmodyego! Nie wyobrażam sobie innej postaci, bo na pewno Eli nie jest równorzędnym charakterem dla Nuckyego. Pozostaje nam tylko Margaret, bo wydaje mi się że Nucky może być wściekły na nią za tę ziemię pod autostradę ;) Bardzo fajnie że odkryto trochę więcej z jej przeszłości. Okazało się że nie jest taka kryształowa i sympatyczna. Skąd zatem takie zaangażowanie w kościół, wiarę?[/spoiler]Pozostaje tylko oczekiwanie na kolejny sezon, z nadzieją że nie będzie gorszy, w co ciężko uwierzyć biorąc pod uwagę że zniknęła już dobra połowa aktorów.
nova.nike pisze:Skąd zatem takie zaangażowanie.. (...)
Ksiądz naplótł jej do głowy, że polio było wynikiem jej grzechu i brakiem zaangażowania w sprawy religijne. Zwyczajnie chce więc się wkupić w łaski Boże dając nie jak dotychczas "okruchy" ale wszystko!
[quote="nova.nike"]Skąd zatem takie zaangażowanie.. (...)[/quote] Ksiądz naplótł jej do głowy, że polio było wynikiem jej grzechu i brakiem zaangażowania w sprawy religijne. Zwyczajnie chce więc się wkupić w łaski Boże dając nie jak dotychczas "okruchy" ale wszystko!
nova.nike mysle ze to ze Margaret nie jest krysztalowa to bylo wiadomo juz od dlugieggo czasu.
Spoiler:
Akcja z kosciolem jest IMO kontynuacja jej "braku krysztowosci" a nie tylko sugestii ksiedza. Wyglada to tak ze Margaret pprobuje swoje przewinienia odkupic kosztem Nuckiego. Jak wiadomo ostrzegal on ja przed tym wczesnniej, wiec z pewnoscia nie bedzie zadowolony.
[b]nova.nike[/b] mysle ze to ze Margaret nie jest krysztalowa to bylo wiadomo juz od dlugieggo czasu.[spoiler]Akcja z kosciolem jest IMO kontynuacja jej "braku krysztowosci" a nie tylko sugestii ksiedza. Wyglada to tak ze Margaret pprobuje swoje przewinienia odkupic kosztem Nuckiego. Jak wiadomo ostrzegal on ja przed tym wczesnniej, wiec z pewnoscia nie bedzie zadowolony.[/spoiler]
Ten sezon chyba wypadł trochę słabiej od pierwszego. Ale mocna końcówka jedynie zaostrza apetyt na więcej.
Cała akcja w okół kościoła dla mnie nie do pojęcia i chyba zakatrupiłabym za takie coś :x Za takie "odkupienie" Ojciec Dyrektor kupił sobie Maybacha ;)
lubie_kiedy pisze:Cała akcja w okół kościoła dla mnie nie do pojęcia
Przecież to "normalne". Nie ma dnia, żeby jakaś babcia nie dokonała większej wpłaty czy cesji na "szczytną" rzecz
Sama Margaret jednak nie utrzyma oglądalności trzeciego sezonu - myślę, że HBO pójdzie w stronę postaci Al Capona bo jak na razie to dosyć mało się udzielał w serialu jak na tak historyczną gwiazdę.
[quote="lubie_kiedy"]Cała akcja w okół kościoła dla mnie nie do pojęcia[/quote] Przecież to "normalne". Nie ma dnia, żeby jakaś babcia nie dokonała większej wpłaty czy cesji na "szczytną" rzecz :D
Sama Margaret jednak nie utrzyma oglądalności trzeciego sezonu - myślę, że HBO pójdzie w stronę postaci Al Capona bo jak na razie to dosyć mało się udzielał w serialu jak na tak historyczną gwiazdę.
[spoiler]Jimmego szkoda, liczyłem że pożegnamy matkę Darmodego nie wiem czemu ale gra mi na nerwach, a z [b]xvidasd[/b] zgadzam się Al Capone narazie cienki bolek[/spoiler]
Zabili trzecią najciekawszą postać w serialu (chociaż Margaret zaczyna już mi działać na nerwy). No tak...
Ja z kolei myślałem, że to Eli pożegna się z życiem, bo sobie nieźle nagrabił ostatnio.
Też mam wrażenie, że drugi sezon nieco słabszy od pierwszego. Chociaż sam wątek zdrady był bardzo ciekawy i serial nadal trzyma bardzo wysoki poziom. No i również się obawiam co wymyślą w nowej serii - może jakiś nowy bohater, nowe miasto? Może rozszerzenie interesu u heroinę? Zobaczymy, mam nadzieję, że twórcy nas nie zawiodą...
[spoiler]Zabili trzecią najciekawszą postać w serialu (chociaż Margaret zaczyna już mi działać na nerwy). No tak... :( Ja z kolei myślałem, że to Eli pożegna się z życiem, bo sobie nieźle nagrabił ostatnio.[/spoiler] Też mam wrażenie, że drugi sezon nieco słabszy od pierwszego. Chociaż sam wątek zdrady był bardzo ciekawy i serial nadal trzyma bardzo wysoki poziom. No i również się obawiam co wymyślą w nowej serii - może jakiś nowy bohater, nowe miasto? Może rozszerzenie interesu u heroinę? Zobaczymy, mam nadzieję, że twórcy nas nie zawiodą...
Potwierdzam opinię poprzedników - drugi sezon słabszy jednak w dalszym ciągu trzymający wysoki poziom całkowitej spójnej fikcyjnej opowieści.
Spoiler:
Sezon 3 - "biały proszek" zdominuje tani alkohol, Nucky oszaleje na punkcie przekazania autostrady dla niebios , ciekawe jak potoczą się dalsze losy agenta Nelsona na prowincji....
Potwierdzam opinię poprzedników - drugi sezon słabszy jednak w dalszym ciągu trzymający wysoki poziom całkowitej spójnej fikcyjnej opowieści.
[spoiler]Sezon 3 - "biały proszek" zdominuje tani alkohol, Nucky oszaleje na punkcie przekazania autostrady dla niebios ;), ciekawe jak potoczą się dalsze losy agenta Nelsona na prowincji....[/spoiler]
Trzeci sezon zaczął się tak jak się tego spodziewałem - serial nic nie stracił ze swojej świetności i nadal dobrze się go ogląda. Być może dlatego, że trudno przewidzieć jak się to wszystko skończy (no może poza zniesieniem prohibicji ). Akcja dzieje się szybko a trup ściele się gęsto... kto więc utrzyma wpływy? Kto w tym sezonie będzie rozdawał karty? Fajnie, że serial wrócił z trzecim sezonem
Trzeci sezon zaczął się tak jak się tego spodziewałem - serial nic nie stracił ze swojej świetności i nadal dobrze się go ogląda. Być może dlatego, że trudno przewidzieć jak się to wszystko skończy (no może poza zniesieniem prohibicji :D). Akcja dzieje się szybko a trup ściele się gęsto... kto więc utrzyma wpływy? Kto w tym sezonie będzie rozdawał karty? Fajnie, że serial wrócił z trzecim sezonem :ok
Do zniesienia prohibicji jeszcze sporo czasu bo 10 lat tak wiec jeszcze wiele historii do opowiedzenia.
Nucky powoli chyba nudzi się Margaret (może dołączy do swojego byłem męża?)
Spoiler:
Czy mi się wydaje czy była agent Van Alden a obecny pan Mueller miałby zostać cynglem mafii?
Do zniesienia prohibicji jeszcze sporo czasu bo 10 lat tak wiec jeszcze wiele historii do opowiedzenia. Nucky powoli chyba nudzi się Margaret (może dołączy do swojego byłem męża?) [spoiler]Czy mi się wydaje czy była agent Van Alden a obecny pan Mueller miałby zostać cynglem mafii?[/spoiler]
Jest fajnie ale oglądając ciągle nie rozumiem, dlaczego Nucky milczy na temat przekazania ziem kościołowi przez małżonkę?? Czyżby nie wiedział aż do teraz??
Liczyłem na karczemną awanturę, która obróci serial do góry nogami a tu cisza... a może coś mnie ominęło??
Jest fajnie ale oglądając ciągle nie rozumiem, dlaczego Nucky milczy na temat przekazania ziem kościołowi przez małżonkę?? Czyżby nie wiedział aż do teraz?? Liczyłem na karczemną awanturę, która obróci serial do góry nogami a tu cisza... a może coś mnie ominęło??
Co do agenta Aldena [karol_maverick] - mam identyczne przeczucia .
mi będzie strasznie brakować Munya - był świetny wielkie brawa dla aktora za kreacje -ten nowy antagonista - Rosseti ? - jest przy nim mierny
Co do agenta Aldena [karol_maverick] - mam identyczne przeczucia . mi będzie strasznie brakować Munya - był świetny :) wielkie brawa dla aktora za kreacje -ten nowy antagonista - Rosseti ? - jest przy nim mierny